Konserwatyzm

Monika Milewska, „Bogowie u władzy. Od Aleksandra Wielkiego do Kim Dzong Ila. Antropologiczne studium mitów boskiego władcy”

0

Monika Milewska, Bogowie u władzy. Od Aleksandra Wielkiego do Kim Dzong Ila. Antropologiczne studium mitów boskiego władcy, Wydawnictwo słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2012, ss. 330

            Współcześnie rzadko mamy do czynienia z publikacjami o charakterze interdyscyplinarnym, które spełniają zasadnicze kryteria naukowości, stanowiąc jednocześnie pasjonującą lekturę. Zupełnie inaczej jest w przypadku monografii autorstwa Moniki Milewskiej pod tytułem „Bogowie u władzy. Od Aleksandra Wielkiego do Kim Dzong Ila. Antropologiczne studium mitów boskiego władcy”. To dojrzałe studium z pogranicza antropologii historii, antropologii kultury, politologii oraz socjologii stworzone przez naukowca świadomego trudności metodologicznych i teoretycznych pojawiających się w obszarze obranego pola badawczego, a przy tym z powodzeniem je pokonującego w procesie badawczym. Jego autorka stworzyła unikalną rozprawę na temat ludzi określanych na przestrzeni dziejów mianem wielkich, którzy rościli sobie prawo do bycia bogami. Prześledziła ich kręte drogi do domniemanej boskości, uchwyciła momenty w jakich balansowali na pograniczach tego co, wyobrażalne. Przede wszystkim jednak zdołała wykazać, co łączyło najbardziej znanych władców. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że nie powieliła znanych z podręczników do politologii definicji! Przygotowała dla czytelników wiele zaskoczeń.

            Zdecydowanie najwspanialszym dokonaniem Moniki Milewskiej, będącym rezultatem jej przenikliwego oraz analitycznego spojrzenia, jest naświetlenie procesu kreacji ziemskiego boga. Prześledziła różne jego typy – od oślepiających swym blaskiem figur z czasów antyku, kultury egipskiej, hellenistycznej, przez triumfujące w starożytnym Rzymie postacie, po paroksyzm indywiduów wieku XX. Autorka w swym postępowaniu badawczym nie daje się zwodzić pozorom, mitom, stereotypom. Odsuwa je na bok, obnażając krótkowzroczność zwłaszcza niektórych historyków. Niesłychanie ważkim wkładem tej znakomitej antropolog do nauki jest to, że niejako oczyściła mity z mitów, uświadomiła nam na dobrze dobranych przykładach na czym polega reaktualizacja mitów, pokazując tym samym konsekwencje tych zabiegów oraz wyjaśniając towarzyszące im niuanse metodyczne. Kolejno rozprawia się z utartymi przekonaniami eksponując nie tylko treści w gruncie rzeczy słabo znanych kultów, ale i na przykład naszą rolę w tym fascynującym procesie kreacji.

            Z lektury wyłania się znamienna oś czasu, na której autorka precyzyjnie oznacza momenty zwrotne w obszarze tworzenia się mitologii niepozostającej bez znaczenia dla współczesności. Bardzo dobrze Monika Milewska omawia przy tym zaskakujące efekty przenikania się tego, co religijne z tym, co polityczne. Przykładowo ciekawych wniosków dostarcza analiza rytuałów, świąt, procesji, pieśni, świętych ksiąg systemu, przenoszenia doświadczeń religijnych do dzieła kreacji kultu jednostki. Ci czytelnicy, który mieli dotychczas trudności z wykazaniem cech właściwych totalitaryzmowi, to znaczy odróżniających go od autorytaryzmu, po lekturze tej książki już nigdy nie będą mieć w tym obszarze żadnych wątpliwości. Obrazowe przeglądy praktyk oraz teorii im przypisanych na długo zapadają w pamięć za sprawą kunsztu autorki.

            Dręczące dla umysłów zdolnych do analitycznego oglądu współczesnej rzeczywistości społecznej będą nasuwające się nieubłagalnie analogie pomiędzy mitami, których geneza legła u zarania dziejów, a postawami dzisiejszych polityków. Szczególnie widoczne będą one na przykład w odniesieniu do mitu boskiego pochodzenia (świetne studium poczęcia Aleksandra Wielkiego), mitu astralnego (imponujące przenikliwością uwagi odnośnie do paradoksu Juliusza Cezara), mitu nieśmiertelności (takiego studium działalności Włodzimierza Lenina jeszcze nie było!) czy powszechnie praktykowanej demaskacji (warto przyjrzeć się świetnie nakreślonym praktykom z dworu cesarza Kaliguli). Co więcej, jak przekonamy się, zmiany wizerunków nie są wymysłem znanych nam ekip ludzi zajmujących się PR-em, lecz z powodzeniem wykorzystywał ich potencjał również sam Napoleon Bonaparte. Zwłaszcza ciekawie zostały przedstawione jego wizerunki jako Katechona i Antychrysta. Autorka przyjrzała się odbijającym się w mitach – ale nie tylko – wadom i słabościom wielkich władców, pokazała nam co tak naprawdę ich budowało, a co niszczyło (w tym zakresie zwłaszcza godne polecenia są wspaniałe charakterystyki Władimira Putina czy Józefa Stalina). Roztrząsnęła przy tym najdrobniejsze szczegóły, nieraz z trudem wydobyte z ich życiorysów, które po raz pierwszy ujrzały światło dzienne. To imponujące dokonanie!

            Warto także, abyśmy docenili, że autorka pokazuje nam jak dajemy się wodzić za nos historykom idei niedoceniającym mocy mitycznych inspiracji ludzi, którzy myśleli, że do nich należał XX wiek. To niezwykle inspirujące do dalszych poszukiwań badawczych studia relacji pomiędzy mitami antycznymi, mesjańskimi, solarnymi, wampirycznymi, boskim misterium tremendum a ówczesną polityką. Dzięki wskazanym wzorom inkarnacji zyskamy nowe spojrzenie na znane nam postacie historyczne takie jak Adolf Hitler czy Benito Mussolini. Niejako inaczej zaczniemy także patrzeć na polityków pojawiających się w telewizji.

             Książkę Moniki Milewskiej pod tytułem „Bogowie u władzy. Od Aleksandra Wielkiego do Kim Dzong Ila. Antropologiczne studium mitów boskiego władcy” powinni przeczytać przede wszystkim ci, których fascynuje władza oraz jej zanurzenie w boskości. Jest to bowiem dzieło unikatowe pod względem merytorycznym na skalę światową. Poleca się ją też wszystkim pragnącym lepiej zrozumieć współczesną rzeczywistość polityczną oraz jej decydentów. Pozwala ona lepiej pojąć na czym ufundowana jest nasza codzienność. Dlatego gorąco się ją poleca!

Książka jest dostępna na Wydawnictwo słowo/obraz terytoria: http://terytoria.com.pl/ksiegarnia,tytuly,823.html

Krzysztof Wróblewski

a.me.

Facebook
Share.

About Author

Leave A Reply