Prof. Anna Raźny rezygnuje z członkostwa w Komitecie Poparcia Marszu Niepodległości

15 listopada 2013 | Ogłoszenia

List Pani Profesor do W. Tumanowicza

Szanowny Panie Prezesie,
niniejszym rezygnuję z członkostwa w Komitecie Poparcia Marszu Niepodległości.
Nie mogę bowiem popierać Marszu, któremu towarzyszą ekscesy chuligańskie i akty wandalizmu, będące  dla władzy i mediów argumentami w kształtowaniu negatywnego wizerunku patriotycznych środowisk narodowych w Polsce i popularyzowaniu negatywnej oceny tradycji endeckiej. Nie mogę popierać Marszu, w którym patriotyczny zapał tysięcy młodych Polaków, identyfikujących się z nim, przyćmiony jest przez chamskie zachowanie  małych grup, pozbawionych godności narodowej bądź zmanipulowanych przez neokońskich graczy politycznych, którzy szukają "mięsa armatniego" dla antyrosyjskich działań..
Ubolewania godny jest również fakt, iż zapał ten jest niweczony przez brak propozycji programowych i wytycznych dla działalności formacyjnej i czysto politycznej w strukturach terenowych.
Największym jednak minusem Marszu jest brak jasno sformułowanej aksjologii tego Stowarzyszenia. Jeśli ma ono mieć charakter narodowy, to bez wątpienia powinno się odwoływać do wartości chrześcijańskich, bez których naród nasz stanie się zbiorowiskiem przypadkowych ludzi. Warto w tym miejscu przypomnieć Solidarność, która ukształtowała się na tych wartościach, a także   jej Kapelana - Błogosławionego  ks. Jerzego Popiełuszkę - który uczynił mottem swego posłannictwa zasadę: zło dobrem zwyciężaj. Warto mieć przed oczyma strajkujące polskie zakłady pracy w 1980 i 1981 roku oraz odbywające się na ulicach polskich miast manifestacje Solidarności. Żaden ze strajkujących czy manifestujących wówczas Polaków nie demolował  ulic ani też nie podpalał w Warszawie ambasad  - nawet tej najbardziej znienawidzonej, radzieckiej.
Gdyby wartości chrześcijańskie stanowiły fundament aksjologioczny Stowarzyszenia, to podjęłoby ono trud poszukiwania sojuszników dla ich obrony, gdyż zagrożone są one nie tylko w Polsce, ale również poza nią - nade wszystko w zdechrystianizowanej Europie czy   na Bliskim Wschodzie, gdzie na oczach całego świata - za przyzwoleniem ONZ, UE i NATO - dokonuje się zagłada chrześcijaństwa. Gdyby te wartości rzeczywiście były bliskie Stowarzyszeniu, to musiałoby ono dostrzec w Rosji ich obrońcę.  Powinno wtedy uświadomić swoich członków, iż w tym komunistycznym do niedawna społeczeństwie dokonał się triumfalny powrót do chrześcijaństwa, że Rosja staje się   ostatnio katechonem (skutecznie, na gruncie prawa, stawia opór ideologii skrajnego liberalizmu i genderyzmu, m.in. absurdalnym uzurpacjom mniejszości seksualnych), czyli tym, kto - zgodnie ujęciem św. Pawła - powstrzymuje Antychrysta.
Jeśli ktoś z Marszu Niepodległości chciałby rzeczywiście bronić zagrożonych wartości chrześcijańskich, to powinien postawić sobie pytanie": z kim? Powinien również odpowiedzieć na jeszcze bardziej palące pytanie: czy Polska jest gotowa bronić krzyża razem z Rosją?? - m.in. w Europie i Syrii.
W kontekście tych pytań podpalanie w czasie ostatniego Marszu ambasady rosyjskiej jest świadectwem  najbardziej dokuczliwego kryzysu w Polsce  - jest to kryzys myślenia.

Prof. dr hab. Anna Raźny





pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 4

| odsłon: 3234

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.


| 2013-11-16 22:43:17
Przecież to całe "maszerowanie" to po prostu CAŁA PARA W GWIZDEK! Chodzi o to, żeby polski interes narodowy nie stał się spoiwem politycznej struktury. Całą energię polskich nacjonalistów trzeba wypalić w zadymach. W praktyce politycznej ma pozostać tylko PiS. Kiedyś było tak, że... Kaczora zastąpił Donald. Teraz ma zajść zmiana. Teraz ma być tak, że Donalda zastąpi Kaczor. Oby w końcu polscy patrioci i nacjonaliści przestali "zadymiać", a zaczęli prowadzić zorganizowaną walkę polityczną o odzyskanie POLSKI!
| 2013-11-18 01:49:24
Jak wszyscy intelektualni sponsorzy wycofaja sie z poparcia Komitetu Marszu Niepodleglosci, to wiadomo, ze stare lisy wypasione - popisiaki, to oni - odniosa zwyciestwo razem z "elementami chuliganskimi". Nadal beda Narod balamucic i lupic. Zdrowa inicjatywa narodowcow, tj. wzbudzenie patriotyzmu zdlawienie marazmu w Narodzie - zostanie zmarnowana i o to chodzi, tym chuliganom. Czyli chuliganstwo dyktuje warunki, nawet elicie intelektualnej, zdawaloby sie, ze niezaleznej i niepoprawnej. Powinni pomoc wyluskac "chuliganow, a nie wychodzic na AUT.
| 2013-11-18 16:46:52
Rola elity intelektualnej nie jest to, by podążać za głupim tłumem. Zostawmy głupi tłum i zacznijmy podążać za elitą. "Elementy chuligańskie" były świadomie i celowo wmontowane w marsz. Po pierwsze - żeby rozładować emocje środowisk grożących barykadami na ulicach miast. Po drugie - żeby mieć pretekst do pacyfikowania wszelkich form organizacji środowisk patriotycznych i nacjonalistycznych.
| 2013-11-19 05:51:21
To racja, gdyby "elity intelektualne" faktycznie podazaly za glupim tlumem, nie musielibysmy emigrowac za chlebem, ani maszerowac z chuliganskimi " wkretami, w celu wzbudzenia patriotyzmu i zbudowania panstwa, ktore bedzie nam obrona przed zakusami zlego swiata. Elity intelektualno umia sie ustawiac pod choragiewke na wietrze, w salonowo ustawiac, a glupi tlum to jest ich zastaw. Manipuluja tlumem, przy pomocy chuliganow.













RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL