Konserwatyzm

Lewicki: Przegląd tygodników politycznych za tydzień 6/2017

0

 

 

„Wprost” nr 6

„Niedyskrecja parlamentarne” – plotki Elizy Olczyk i Joanny Miziołek. Między innymi o tym, że następna kadencja Tuska w Radzie Europejskiej jest pewna, gdyż „Tusk ma poparcie EPP i pozostałych dwóch partii od prawa do lewa. Silne wsparcie ze strony Angeli Merkel . Poprą go także brytyjska premier Theresa May oraz premier Węgier Wiktor Orbãn, który darzy go osobistą sympatią.”

W ten sposób misja Tuska w Brukseli zakończy się 30 listopada 2019, czyli pół roku przed wyborami prezydenckimi w Polsce. Będzie mógł bezpośrednio ze stanowiska Przewodniczącego RE wejść w kampanię wyborczą w Polsce, a to będzie dobrym atutem.  Zła wiadomość przede wszystkim dla Dudy.

„Newsweek” nr. 6

„Czas odurzonych” – syndrom stresu powyborczego chyba nadal nie opuszcza Tomasza Lisa. A przejęcie władzy w USA przez Trumpa jeszcze go zaostrzyło. Naprawdę zaczyna mi go być szkoda. Proszę, tu próbka tej jego pełnej nieudawanego dramatyzmu publicystyki, wręcz  poezji, z oznakami bólu, opuszczenia, niezrozumienia i te alegoryczne opisy, jakby z czasów romantyzmu: „Chciałoby się krzyknąć „pobudka”, ale zbytkiem naiwności byłaby wiara, że ktokolwiek to usłyszy albo zrozumie. Na horyzoncie sztorm, a dowództwo naszego okrętu zajęte jest dogadzaniem jednej trzeciej pasażerów i zepchnięciem całej reszty na dolne pokłady”.

Oj wzruszyłem się bardzo, ale chyba Lis i tak zbyt optymistycznie ocenia sytuację, bo według mnie to dowództwo chce te dwie trzecie docelowo zepchnąć za burtę, i tylko na razie jeszcze upycha ich na dole, pewnie w charakterze balastu. J

 

„Pożegnanie z Ameryką” – tym razem lamentacje pani Anne Applebaum i jej wizja końca świata: „To nie jest koniec demokracji. To koniec ery Pax Americana, w której USA postrzegały swoją rolę gwaranta ładu międzynarodowego” i jeszcze jedna jej ciekawa opinia, nad którą warto się zastanowić: „Wiem też na pewno, że już w zeszłym tygodniu chciał [Trump] znieść sankcje nałożone na Rosję, jednak sprzeciwił się temu lider republikańskiej większości w Senacie, Mitch McConnell. Również Teresa May prosiła go, żeby tego nie robił.”

Jeśli to prawda, to zniesienie sankcji jest nieuchronne, bo ile jeszcze tygodni mogą powstrzymywać prezydenta przed korzystaniem z własnych kompetencji?

W sprawie stosunku do EU jest jeszcze gorzej: „jego główny doradca, Steve Bannon, stara się pomagać europejskim populistom, z którymi ma dobre kontakty. A oni są oczywiście zainteresowani aliansem Donald Trump – Marine Le Pen – Geert Wilders”

Jaka na te zagrożenia recepta? „Europa musi się zjednoczyć. Albo będziemy świadkami końca UE. ….. Trzeba zbudować coś w rodzaju europejskiej armii. Trzeba zadbać o uszczelnienie granic Unii”.
Uff! Jeśli uczestniczka spotkań Grupy Bilderberg tak uważa, to sprawa jest naprawdę poważna.

.

„wSieci” nr 6

„Przegląd tygodnia Mazurka & Zalewskiego” – wiele jest narzekań na politykę zagraniczną, aż się Prezes musiał za to zabrać. „Litwa od dawna bruździła w sprawie opłat za transport kolejowy do Możejek [jest tam rafineria Orlenu]. A nowy premier Litwy Saulius Skvernelis jeszcze zanim tym premierem został, przyjechał incognito do Warszawy, spotkał się z Kaczorem na kolacji, powspominali przy winku Rzeczpospolitą Obojga Narodów i już litewskie koleje nie brużdżą. Naszym zdaniem zmiana na stanowisku szefa MSZ nie jest potrzebna, bo i tak cała prawdziwą politykę zagraniczną robi Kaczafi, w przerwach miedzy czesaniem kota i czołganiem Szydło. Waszczu to tylko taki kamuflaż”.
Obawiam się, że cały ten rząd to może być taki kamuflaż, za wyjątkiem oczywiście ministra wojny. J

 

„Do Rzeczy” nr 6

„dwaj panowie g” – epatują rzekomo wspaniałymi relacjami między Kaczyńskim i Merkel: „Kaczor-Dyktator od dłuższego czasu ma gorącą linię z Angelą. Łączy ich wspólna niechęć do pewnego kagebisty ze Wschodu, który onegdaj wypuścił na Angolę psa, wiedząc, że cierpi ona na kynofobię. Więź polsko-niemiecka jest silna, bo obie strony wzmacniały ją w ostatnich latach cichymi konsultacjami w cztery oczy podczas wakacyjnych wypadów JarKacza na Pomorze Zachodnie”.

Oj nie chce mi się wierzyć w te rewelacje o dobrych relacjach i powtórzę za pewnym biskupem – Wszystko to być może! Prawda, jednakże ja to między bajki włożę.

 

„Bez cenzury” nr 2

„Dumna wnuczka kolaboranta” – Stanisław Balcerac pisze o nowej minister spraw zagranicznych Kanady, którą została Chrystia Freeland. Okazuje się, że jest ona wnuczką „nazistowskiego kolaboranta Mychajły Chomiaka, który w latach 1940-1944 prowadził w Krakowie w porozumieniu z administracją Hansa Franka ukraiński dziennik „Krakiwśki Wisti”, drukowany na sprzęcie zarekwirowanym wydawanej do 2 września 1939 r. żydowskiej gazecie „Nowy Dziennik”…. Freeland często chwali się publicznie swoimi ukraińskimi korzeniami i dziadkiem Mychajło Chomiakiem, opisując go w mediach jako ukraińskiego patriotę …. Na temat Bandery pani Freeland pisała, że był „liderem politycznym, , który walczył przeciwko nazistom i Sowietom”.

To z takich to korzeni wyrastają niektóre kanadyjskie elity! A ambasada polska w Ottawie po mianowaniu jej ministrem spraw zagranicznych gratulowała jej tweetem nazywającym ją „wielkim przyjacielem Polski”.
No cóż, co do mnie, to od takich „przyjaciół” już raczej wolę wrogów!

 

„Gazeta Polska” nr 6

„Lider” – Sakiewicz podbudowany rozmową z Jarosławem Kaczyńskim roztacza sny o potędze, do której podstawą ma być rzucona przez prezesa propozycja zwiększenia wydatków na zbrojenia. „Taką zdolność ma tylko jeden człowiek w Polsce – Jarosław Kaczyński. Jego pomysł wydawania 3 proc PKB na zbrojenia to absolutne minimum dla utrzymania pokoju w tej części świata. Polska w ten sposób za dwa-trzy lata dorówna połowie rosyjskich wydatków na armię i stanie się najważniejszym w Europie partnerem Stanów Zjednoczonych. Jestem przekonany, że jest to absolutnie możliwe”.

Każdemu wolno marzyć, ja bym jednak radził Sakiewiczowi się przebudzić i zejść na ziemię. Ten jeden procent PKB więcej to jest jakieś 18 miliardów złotych. Skąd wziąć takie pieniądze, skoro deficyt budżetu i tak rekordowy? A za te „dwa-trzy lata” to Polska straci fundusze spójności z UE i trzeba będzie ciąć wydatki, a nie je zwiększać.

A poza tym, jest wiele państw, których wydatki sięgają połowy, wyrażonych w dolarach, wydatków Rosji, a nawet są od nich większe, jak na przykład Arabia Saudyjska. A przecież nikt zdrowy na umyśle nie będzie sądził, że siła Arabii Saudyjskiej jest większa od siły militarnej Rosji. Nawet Iran, który wydaje na armię nominalnie osiem razy mniej niż Arabia jest od niej zdecydowanie silniejszy.

 

 

„Polityka” nr 5
No patrzcie państwo jak to się można zdziwić. Znany kiedyś opozycjonista, działacz i kreator wielu bytów politycznych z okresu III RP, w tym najważniejszego UD, oraz posiadacz Orderu Orła Białego – Aleksander Hall, płacze, że demokracja jest zagrożona. Swój tekst: „Wolność nie obroni się sama” zamieścił on w tygodniku „Polityka”.
Wielką musi mieć pośmiertną satysfakcję wieloletni redaktor naczelny tego tygodnika, czyli ostatni szef PZPR, Mieczysław Rakowski. Pewnie nigdy nie przypuszczał, że ci, co przejęli władzę od PZPR będą na łamach jego pisma wzywać do obrony demokracji. J
Skonstatować też wypada, że ta cała Halla obrona wolności jest jakaś taka nijaka, z czego zresztą Hall zawsze był znany. Bo pisze on, że „Nie przypisuję także PiS intencji ustanowienia państwa faszystowskiego. Moja diagnoza jest inna: Jarosław Kaczyński buduje państwo autorytarne”.
Zaraz, zaraz; jak to autorytarne, skoro Jarosław prawa jazdy nie ma i autem nie jeździ? No prędzej to można chyba Macierewicza o to posądzać, bo on z tymi autami, i to bardzo wysokiej klasy, to różne dziwne rzeczy robi. Jak ostatnio pod Toruniem. J

Stanisław Lewicki

Facebook
Share.

About Author

Leave A Reply