Amerykańska krytyka Ukrainy

Cohen zarzucił Wiatrowyczowi, że ten „broniąc nacjonalistycznej, rewizjonistycznej historii, która gloryfikuje ukraińskie dążenia niepodległościowe – a wybiela krwawe i oportunistyczne rozdziały – próbuje przeredagować współczesną historię swojego kraju tak, by wybielić udział ukraińskich nacjonalistów w Holokauście i masowych czystkach etnicznych Polaków podczas drugiej wojny światowej. I jak na razie wygrywa”.

Incydent w Nowym Jorku

Wielkie oburzenie polskiego establishmentu i mediów budzi to, że w Rosji inaczej niż w Polsce jest oceniana rola Armii Czerwonej w drugiej wojnie światowej, ale do porządku dziennego przechodzi się nad tym, że elity zaprzyjaźnionego mocarstwa zza Oceanu propagują niezgodną z faktami historię Holokaustu, oskarżając Polaków o udział w tej zbrodni.

Niewygodna prawda

Na temat „wysokiego morale” pułku „Azow” czegoś więcej możemy się dowiedzieć z zamieszczonego na You Tube filmu, który pokazuje jak członkowie tej formacji ukrzyżowali jeńca z Donbasu, a następnie podpalili go. Zbrodnie popełniane przez neobanderowskie formacje ochotnicze są tematem tabu w polskich mediach.

UPA a Żołnierze Wyklęci

Wiatrowycz (…) oświadczył, że popiera „upamiętnienie członków antykomunistycznego ruchu oporu walczących z komunistami, zarówno na Ukrainie, na Litwie, jak i w Polsce”. A zatem już na wstępie zrównał polskie podziemie antykomunistyczne (wywodzące się z AK i NSZ) z litewskim (szaulisi i inni kolaboranci hitlerowscy) oraz ukraińskim (UPA).

Polityka mocarstwowa

W ciągu sześciu miesięcy swoich rządów PiS, mając w ręku urząd prezydenta, rząd i parlament (a więc pełną swobodę kreowania polityki), skonfliktował Polskę z UE (tu po części nie ze swojej winy), USA (które uważa za głównego sojusznika) i Rosją. Zanegował zatem wszystkie możliwe kierunki geopolityczne. Czyżby zatem PiS wzorem sanacji, której jest epigonem, zamierzał prowadzić „politykę mocarstwową”?

Na ołtarzu idei Giedroycia

Polscy komuniści w 1945 roku poświęcili Kresy Wschodnie w imię wiecznej przyjaźni ze Związkiem Radzieckim. Postsolidarnościowe elity po 1989 roku poświęciły resztki żyjących tam Polaków w imię budowania Międzymorza, czyli sojuszu z Litwą i Ukrainą, a ściślej rzecz biorąc sojuszu z nacjonalizmami białoruskim, litewskim i ukraińskim przeciw Rosji.