Demoliberalny świat to czeluść powstała z intelektualnej schizmy, która narodziła się w XIII-XIV wieku

Do tej pory zajmowałeś się konserwatyzmem i nacjonalizmem w XIX i XX wieku. Skąd nagle książka o papalistycznej myśli politycznej Średniowiecza?

Faktycznie, przez 15 lat siedziałem dzień i noc w pismach przedstawicieli europejskiej prawicy konserwatywnej i nacjonalistycznej ostatnich dwóch stuleci. Napisałem na ten temat kilka książek i kilkadziesiąt artykułów naukowych. Z tej dziedziny się doktoryzowałem i habilitowałem. Innymi słowy: całą moją karierę naukową oparłem na eksploatowaniu tego tematu. Nie twierdzę, że przeczytałem, przebadałem i opisałem wszystko, co tylko da się przeczytać i napisać. Ale po 15 latach poczułem chęć napisania czegoś innego. Zawsze pociągały mnie badania źródeł doktryn rewolucyjnych w Reformacji, a kontrrewolucyjnych w Kontrreformacji. Pisali o tym liczni myśliciele konserwatywni, zaczynając od Josepha de Maistre’a, a kończąc na takich myślicielach jak Charles Maurras czy Carl Schmitt. Dlatego ciągnęło mnie w tamte rejony. Ale wstrzymywałem się z tym do habilitacji, obawiając się, że dorobek z wcześniejszych epok może być podważany przy przewodzie habilitacyjnym jako „niepolitologiczny”. Teraz mogłem się tym zająć i zacząłem pisać książkę o Reformacji i Kontrreformacji.

Pisząc ją zorientowałem się, że doktryny XVI i XVII wieku bardzo silnie są powiązane z myślą średniowieczną; silniej niż mi się to początkowo wydawało. Postanowiłem więc napisać na ten temat pierwszy rozdział tej książki. No i rozdział powstał, potem coś tam dopisałem, coś kolejnego, rozdział puchł w oczach. W końcu postanowiłem zeń zrobić oddzielną książkę. Wszyło… 700 stron drukowanego tekstu. Cieszę się, że wydawnictwo von Boroviecky wzięło na siebie ryzyko wydania tak dużej książki, w pięknej twardej oprawie.

I warto politologowi wejść w tematykę mediewalną? Przecież o XIX i XX-wiecznej myśli politycznej wiedziałeś już chyba wszystko?

Tak mi się wydawało dopóki nie wszedłem w tematykę średniowieczną i kontrreformacyjną. Dopiero studiując problemy reformy gregoriańskiej i myśli kontrreformacyjnej w pełni pojąłem istotę naszej zachodniej cywilizacji. Wszystko to, co konserwatyści kochali, czego bronili, ma swoje źródła w reformie gregoriańskiej XI-XIII wieku. Wtedy ukształtował się Kościół w tej formule jaką znamy; wtedy powstała nasza cywilizacja. Niestety, także i wtedy powstały pierwsze nurty rozkładowe (XIII-XIV wiek), a mianowicie awerroizm i ockhamizm. Dlatego tak dużo miejsca poświęciłem im w mojej pracy o teokracji papieskiej. Bez tych nurtów rozkładowych nie byłoby w XVI wieku Marcina Lutra i Jana Kalwina. Bez purytanów nie byłoby zaś liberalizmu, a więc i Rewolucji Francuskiej, a więc i całej tej (nie)rzeczywistości demoliberalnej w której żyjemy.

Moje badania wyraźnie uświadomiły mi istnienie w naszej cywilizacji dwóch linii rozwojowych: 1/ afirmatywnej, zaczynającej się reformą gregoriańską, idącej przez Kontrreformację do Kontrrewolucji; 2/ destruktywnej, idącej przez awerroizm, Reformację aż do Oświecenia i Rewolucji. 

Niestety, demoliberalny świat w którym żyjemy to czeluść powstała z intelektualnej schizmy, która narodziła się w XIII-XIV wieku, pogłębionej przez rewolucję protestancką. Do tej pory, jako klasyczny politolog, zajmowałem się skutkami tej schizmy, które ujawniły się w pełni w naszej epoce. Ale źródła tych procesów tkwią głęboko w Średniowieczu. Nowożytność wymyśliła prasę drukarską, co pozwoliło heretyckie idee łatwo upowszechniać, przerabiać, popularyzować. Potem dorobiliśmy się „Gazety Wyborczej” i TVN, gdzie wszystkie te intelektualne błędy osiągnęły stan autentycznego paroksyzmu.

Czyli to papieska teokracja jest wzorcem naszej Cywilizacji?

Nie przesadzajmy z tą „teokracją”. W mojej książce wykazałem, że istniała w sumie zaledwie przez 17 lat, choć symbolizują ją kościelni giganci polityczni: Grzegorz VII, Aleksander III i Innocenty III oraz IV. Nie mam wątpliwości, że to oni stworzyli i – na krótko – wprowadzili ten wzorcowy model cywilizacji zachodniej w życie. Nie należy jednak przesadzać z zakresem władzy papieskiej. Przeciętny człowiek nie był jej poddany. Papież nie stanowił podatków, nie wybierał rekruta, nie stanowił prawa. Nawet nie posiadał armii. Sprawował tylko ogólną i oddaloną kontrolę nad monarchami europejskimi, mając zamiar jednoczyć chrześcijańską Europę dla krucjaty czy odparcia najazdu. Ingerencja Innocentego III w życie przeciętnego Polaka była nieporównywalnie mniejsza niż Komisji Europejskiej w dniu dzisiejszym. 

Papiestwo proponowało jednak Europie porządek, wspólność wierzeń i rodzaj zdrowej federacji europejskiej, gdzie największa struktura – niemieckie Cesarstwo – nie będzie rządzić wszystkimi ku własnemu interesowi. Przecież Cesarstwo papiestwo odbudowało w 800 roku z myślą o Karolu Wielkim, czyli władcy autentycznie uniwersalnym. Niestety, jego niemieccy następcy głęboko tę ideę wypaczyli w duchu germańskiego imperializmu. Rzym bronił równowagi europejskiej.

Rozmawiał Arkadiusz Meller

A. Wielomski: Teokracja papieska 1073-1378. Myśl polityczna papieży, papalistów i ich przeciwników. Von Borowiecky 2011, s. 698.
Książkę najtaniej można kupić w księgarni internetowej na stronie http://sklep.konserwatyzm.pl/teokracja-papieska-1073-1378.-mysl-polityczna-papiezy-papalistow-i-ich-przeciwnikow/

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Demoliberalny świat to czeluść powstała z intelektualnej schizmy, która narodziła się w XIII-XIV wieku”

  1. Kapitalnie. A książkę polecam wszystkim – poza tym, że jest dobrze i szczegółowo napisana, jest to jedyna tego rodzaju i tak kompleksowa pozycja na rynku polskim. Nasi mediewiści praktycznie się tym nie zajmują (wyjąwszy oczywiście szkicową pracę profesora Baszkiewicza i książkę G. Skwierczyńskiego o recepcji idei gregoriańskich w średniowiecznej Polsce).

  2. Przyczyny pierwsze są najważniejsze, a przyczyny zła trzeba tropić z uwagą. Szczególnie interesują mnie przyczyny oświeceniowej i protestanckiej herezji.Temat ciekawy i kluczowy dla cywilizacji i walki dobra ze złem. Chyba se kupie , albo poczekam aż bojownicy walki z ACTA wydadzą liberalną wersję internetową 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *