„Hiszpański łącznik” Jędrzeja Giertycha

Jak prawie wszyscy chyba Polacy, swoją intelektualną przygodę z karlizmem zaczynałem od lektury zbioru reportaży z ogarniętej wojną domową Hiszpanii – autorstwa wybitnego działacza Stronnictwa Narodowego i teoretyka nacjonalizmu Jędrzeja Giertycha (1903-1992) – zatytułowanego Hiszpania bohaterska. Tom ten, na który złożyły się w większości artykuły opublikowane pierwotnie w periodykach obozu narodowego, takich jak: „Kurier Poznański”, „Warszawski Dziennik Narodowy”, „Myśl Narodowa” i „Wszechpolak”, uzupełniony o inne, w postaci książkowej ukazał się w sierpniu 1937 roku1.

Polski narodowiec przebywał w Hiszpanii siedemnaście dni, od 8 do 24 kwietnia 1937 roku, do czego należy jeszcze dodać trzydniowy (6-8 kwietnia) pobyt w salazarowskiej Portugalii, skąd do Hiszpanii – oczywiście do strefy powstańczej – wjeżdżał. Jak wynika z jego książki, mimo krótkiego stosunkowo czasu pobytu, zdołał odwiedzić wszystkie większe regiony oraz główne miasta wyzwolone dotąd przez powstańców: był przeto w Starej Kastylii, Estremadurze, Andaluzji, Kraju Basków i Nawarrze; odwiedził między innymi tymczasową stolicę rządu powstańczego – Burgos, uniwersytecką Salamankę, bohaterskie Toledo, Talaverę de la Reina2, Sewillę i Kordobę, stolicę Nawarry – Pampelunę; był oczywiście również na froncie – tak madryckim, jak północno-wschodnim (baskijskim). Rozmawiał zarówno z bezpośrednimi uczestnikami walk, jak i z cywilami; sam podkreśla szeroki przekrój społeczny swoich interlokutorów: oficerów i prostych żołnierzy, bojowników milicji poszczególnych nurtów ideowych („czerwonych beretów” karlistowskich, „zielonych beretów” monarchistycznej Renovación Española, „piaskowych koszul” chadeckiej Acción Popular i „granatowych koszul” Falange Española), urzędników i działaczy politycznych, księży i kleryków, ziemian i chłopów, robotników i drobnomieszczan. Nie udało mu się natomiast uzyskać audiencji u Generalísimo Francisco Franco y Bahamonde (1892-1975) ani spotkać z żadnym z pozostałych dowódców powstania.

Przechodząc już bezzwłocznie do tematu niniejszego przyczynku, należy powiedzieć, że o karlizmie i karlistach Giertych pisze dużo i z niekłamaną sympatią – wręcz z entuzjazmem. Zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że ogólnie rzecz biorąc, cały el bando nacional budził w nim podziw – (…) – to trzeba stwierdzić, że ilekroć autor pisze o karlistach, ów stan entuzjazmu osiąga u niego swoje fortissimo. Powód tego jest generalnie jeden: w karlizmie autor dostrzega (zupełnie słusznie) kwintesencję ultrakatolickiego ducha Starej Hiszpanii, religijność gorącą, mistyczną i „krucjatową”, a więc najbliższą jego własnemu stanowi ducha. Powiada on także wprost, że gdyby szedł za odruchem uczucia, to ubrałby się w czerwony beret requeté i zaciągnął do walczących szeregów.

(…)

Na podstawie wspomnianych fragmentów książki można stwierdzić, że przybysz z Polski miał (czy może raczej nabył w trakcie pobytu w Hiszpanii) bardzo dobre rozeznanie tak w historii, jak w ideowo-politycznym obliczu karlizmu.

(…)

Przez wiele lat, studiując już karlizm źródłowo, ale czasami powracając z sentymentem do Hiszpanii bohaterskiej, zastanawiałem się, z jakich źródeł korzystał autor w przedmiocie karlizmu? Kto był jego „hiszpańskim łącznikiem/ami” z karlistami – nie licząc oczywiście anonimowych rozmówców, na których się powołuje? Czyżby głównym źródłem jego informacji był – niemały – wgląd w to, co w literaturze przedmiotu nazywa się „karlizmem socjologicznym”?

Trzeba naprzód powiedzieć, że Giertych ani owych źródeł jakoś celowo nie zaciera, ani ich specjalnie nie eksponuje. Przyznaje, że nie udało mu się – choć planował – spotkać z karlistowskimi „numer 1” i „numer 2”: Miguelem Fal Conde oraz hr. de Rodezno. Innych jefes bądź teoretyków karlizmu nie wymienia jednak nawet z nazwiska, wyjąwszy rozstrzelanego przez Czerwonych jako zakładnik, autora książki Estado NuevoVictora Praderę (1873-1936). Najważniejszy trop autor Hiszpanii bohaterskiej podaje dwukrotnie właśnie w odnośnikach do cytatów: jest nim książka Fal Conde y el Requeté. Juzgados por el Extranjero. Crónicas de prensa [„Fal Conde i Requeté. Osądzeni przez cudzoziemca. Kroniki prasowe”], Ordenado y traducido por Fernando Miguel Noriega, Editorial Requeté, Burgos 1937. Niestety, przez wiele lat nie udawało mi się dotrzeć do tej publikacji.

Przełom nastąpił przypadkiem, we wrześniu 2008 roku, kiedy uczestniczyłem w konferencji naukowej pt. “Una revisión de la Tradición política hispánica. A los 175 años del Carlismo”, zorganizowanej przez Consejo de Estudios Hispánicos “Felipe II”, odbywającej się w Madrycie. W foyer, gdzie wyłożone były książki do sprzedaży, mój wzrok padł na niewielką książeczkę formatu B5, stron 78 numerowanych + 1 (lecz nonparelem), w malinowej okładce i z Krzyżem Burgundzkim (Cruz de Borgoña) jako motywem graficznym na okładce. To był właśnie ten tytuł!

(…)

Jacek Bartyzel


1 Zob. J. Giertych, Hiszpania bohaterska, Warszawa 1937, skład główny Ossolineum, Nowy Świat 72.

2 Co dla naszego tematu ważne, choć o tym akurat autor książki nie wspomina (więc zapewne o tym nie wiedział), to niepozorne miasteczko w pobliżu granicy z Portugalią ma ważne miejsce w heroicznej historii karlizmu, tu bowiem 3 X 1833 roku skromny inspektor poczty Manuel González (niedługo potem rozstrzelany przez armię uzurpatorki Izabeli II) nadał depeszę proklamującą Infanta Don Carlosa Marię Isidra królem Karolem V, co było iskrą wywołującą powstanie, zwane I wojną karlistowską.

Całość zob. w: „Templum Novum”, nr 13/2013, s. 92-104.

legitymizm.org

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “„Hiszpański łącznik” Jędrzeja Giertycha”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *