Rękas: Ukraina i koniec światowej hegemonii USA

Analiza polityczna i rozchwiane stany emocjonalne nie idą za sobą w parze, dlatego o powstrzymanie się od dalszej lektury proszone są osoby, które nie umieją wyjść poza wykrzykniki i wołacze w rodzaju „wojna to szaleństwa!” oraz „jak tak można strzelać do ludzi!”. Wojny i strzelanie do bliźnich są naturalnymi stanami i zachowaniami ludzkości czy to lubimy, czy nie – po dawnemu zatem zostaje nam ustalanie faktów i szukanie ich wyjaśnień. Także w odniesieniu do wojny na Ukrainie.

Demilitaryzacja poprzez wojnę

Fakty zaś, w oparciu o informacje obu stron walczących, są takie: według stanu na 1. marca rosyjski plan wojskowy wydaje się być konsekwentnie realizowany. Wygląda na to, że głównym celem jest likwidacja większych zgrupowań ukraińskich na wschodnie i na południu – czyli pozbawienie władz kijowskich możliwości kontynuowania walki. Największe miasta nie są szturmowane, a okrążane i blokowane, zapewne dla uniknięcia strat wśród ludności cywilnej i zniszczeń (a więc i strat wizerunkowych dla zdobywających). Rosjanie w dalszym ciągu panują w powietrzu. Nie znamy jeszcze kierunku dalszego uderzenia z południa – czy zostanie wyprowadzone na północ, czy na wschód, celem zajęcia Odessy, co może mieć wymiar polityczny raczej niż militarny.

Moskwa nigdy nie twierdziła, że wybiera się na szybką wojnę, z całą pewnością jednak nie angażuje w nią większych sił. Ba, to, co widzimy na powyższej mapie – zostało uzyskane przy udziale ilości wojsk rosyjskich MNIEJSZEJ niż skierowane przeciw nim siły ukraińskie. A zatem możemy domniemywać, że Rosja nie tyle Ukrainę podbija, co dość radykalny sposób… demilitaryzuje. W tym zaś możemy się domyśleć zamiaru rozstrzygnięcia politycznego po likwidacji zorganizowanego oporu zbrojnego. Czy i jak zostanie to osiągnięte – zależy już jednak od czynników pozawojskowych. Można też jednak zakładać, że zakończenie wojny wcale nie musi odpowiadać propagandowym celom założonym w Kijowie. Nie znamy również aktualnego rozkładu wpływów ni interesów poszczególnych grup oligarchicznych współdecydujących o polityce ukraińskiej, oczywiście obok czy w przeplocie z poleceniami zachodnimi. I to, co powinno nas interesować najbardziej – póki co walki toczą się poza obszarami zwartego zamieszkania mniejszości polskiej oraz nie obejmują ośrodków polskiej kultury materialnej na Kresach.

Wojna bez wojennych konsekwencji?

Tyle wiemy, teraz wnioski. Przede wszystkim – krytycy zarzucają Rosji dwie rzeczy. Po pierwsze – że w tej fazie konfliktu strzeliła jako pierwsza, co jest zarzutem tyleż wątpliwym, co infantylnym.  Po drugie – że prowadzi wojnę zbyt… humanitarnie. Wszak gdyby na miejscu Rosjan byli Amerykanie – Kijów i Lwów byłyby już zrównane z ziemią bombardowaniami, a armia inwazyjna do wtóru oklasków wolnego świata wkraczałaby zaprowadzać liberalizm i demokrację na ruinach. Tymczasem Rosjanie próbują prowadzić wojnę bez wojennych konsekwencji, niewielkimi siłami i ograniczoną w miarę możliwości do celów czysto wojskowych, co przedłuża rozstrzygnięcie konfliktu. Faktycznie więc rozhisteryzowany FB domaga się od Rosjan by albo sami zostali ofiarami, albo żeby rzucili się na ukraińskich cywilów. Na szczęście jednak Władymir Putin, jak wiadomo pasjonujący się polskimi internetowymi komentarzami – ma także nieco rozsądniejszych doradców.  W istocie zresztą pokój nie może być celem. Pokój jest tylko stanem, w którym uprawia się inne niż wojna metody polityki. Czy prezydent Rosji miał zatem daremnie powtórzyć 1.164 apel o powrót do porozumień mińskich? Wzięcie spraw w swoje ręce i rozpoczęcie operacji, będącej w istocie atakiem wyprzedzającym – było przecież próbą uniknięcia błędu Stalina, który pozwolił się zaatakować Hitlerowi, zamiast uderzyć jako pierwszy. Łatwo dziś mówić i pisać, że zachodniego ataku ukraińskimi rękoma by nie było – na szczęście jednak ani Rosjanie, ani mieszkańcy Donbasu nie musieli sprawdzać kosztów pomyłki i powstrzymania się od działania, gdy było już ono konieczne.

Rosyjskie „sprawdzam

Inni z kolei uważają, że w wyniku wojny „Rosja staje się zależna od Chin” Cóż, przede wszystkim nie tyle zależna – co współzależna. Taka właśnie będzie rzeczywistość świata wielobiegunowego: wielopłaszczyznowe zależności samodzielnych aktorów, a nie wieczne oczekiwanie na uśmiech hegemona. Hegemona, który właśnie się skończył. Rosja powiedziała Stanom sprawdzam. Sama jeszcze na tym nie wygrała, ale gdybyśmy otarli polskie zapłakane oczka i wysmarkali noski – zauważylibyśmy, że amerykańskie zakazy, nakazy i deklaracje niczego już nie znaczą. Rosja może wygra szybko, może ugrzęźnie na długie tygodnie – to już bez znaczenia.

Okazuje się, że naprawdę można Waszyngtonu i Londynu nie słuchać – i nie dzieje się dokładnie NIC ważnego. I to jest z dotychczasowego przebiegu wojny obserwacja najważniejsza. Także dla Polski.

Konrad Rękas

Click to rate this post!
[Total: 67 Average: 4]
Facebook

40 thoughts on “Rękas: Ukraina i koniec światowej hegemonii USA”

    1. Za wcześnie? Przegapiłeś irański atak rakietowy na amerykańską bazę w Iraku? Czy też jak „hegemon” uciekał z Afganistanu, jak szczury z tonącego statku, zostawiając za sobą kilkadziesiąt milionów dolarów w sprzęcie jako prezent dla Talibów? Przy tym, Talibowie nie prowadzili wobec nich żadnych działań ofensywnych, a i tak Amerykanie zrobili z siebie pośmiewisko na całą planetę.
      To chyba nie „za wcześnie”, raczej – za późno.

  1. Nie ulega wątpliwości, że p. Rękas nie będzie miał zapłakanych oczu i zasmarkanego noska jeżeli Rosja, po ewentualnym podporządkowaniu sobie Ukrainy, zacznie wymuszać na Warszawie swoją politykę.. Przeciwnie, p. Rękas zapewne poprze każdą rosyjską politykę zmierzającą do zmiany geopolitycznego statusu Polski, czyli powrotu do czasów Królestwa Polskiego czy PRL (p. Rękas jest zbyt żarliwym polskim patriotą, aby go posądzać o akceptację granicy niemiecko-rosyjskiej na linii Wisły). Przesada ? Bynajmniej, gdyż do takich długofalowych skutków prowadzi reprezentowana przez p. Rękasa mentalność polityczna oraz będąca jej wyrazem powyższa pisanina.
    Czyż nie jest infantylną ekscytacja Pana Autora, że amerykańskie nakazy, zakazy i deklaracje nic w Rosji nie znaczą ? Przekonamy się już wkrótce co faktycznie znaczą dla Rosji sankcje połowy świata.
    Czyż nie jest infantylną konstatacja, że Amerykanie nie wysyłają na Ukrainę swoich wojsk ? A może mają ryzykować uderzenie nuklearne na Waszyngton czy Warszawę, wszak spora część broni idzie na Ukrainę przez Polskę ? Zainteresowany jest p. Rękas taką eskalacją konfliktu ?
    Muszę zmartwić Autora, że jego pogląd, iż Rosja prowadzi
    działania wojenne … „humanitarnie” (sic!) na razie nie przebił się do europejskich mediów.(Międzynarodowy Trybunał Karny wszczyna postępowanie w sprawie tej agresji), a ostatnio nawet Hiszpanie wysyłają na Ukrainę broń…
    Kolejne zabawne stwierdzenie p. Rękasa, że „Rosja Ukrainę w radykalny sposób …demilitaryzujr”. Jak p. Rękas przetrze oczy i sobie poczyta ile broni idzie obecnie na Ukrainę i niestety będzie szło dalej.
    Doprawdy rozczulające są uwagi Autora, że Rosjanie nie atakują polskich zabytków na Kresach, czyli Kamieniec Podolski i nasza twierdza z pewnością są niezagrożone. Podziękujmy za to może Moskwie jakimś stosownym adresem ?
    Doprawdy miło było poczytać te pogłębione rozważania Autora o wojnie jako przedłużeniu polityki w szerzeniu „ruskiego mira” i widziane z perspektywy Moskwy.

    1. Najważniejsze, żeby USA dostały wpie***l. Niektórzy tak nienawidzą USA, że poświęciliby miliony żyć, aby tylko USA pogrążyły się w atomowym ogniu. Nie ważne, czy zrobią to Chińczycy, czy może Rosjanie.

    2. Rozczarowuje mnie Pan, Panie Jarku. Taki tęgi strateg jak Pan powinien w tych czasach, kiedy to „Rosja, po ewentualnym podporządkowaniu sobie Ukrainy, zacznie wymuszać na Warszawie swoją politykę” dać sobie na wstrzymanie z krytyką p. Rękasa, gdyż, gdyby rzeczy potoczyły się wedle Pańskich obaw, p. Konrad wedle wszelkiego prawdopodobieństwa stałby się „w Warszawie” figurą niepoślednią. Jak w każdym razie postanowiłem mu na razie nie dokuczać… Chociaż ma to związek także z tym, że w atmosferze proukraińskiego zaczadzenia ma odwagę prezentować inny punkt widzenia.

      Natomiast kompletnie nie pojmuję, dlaczego w obecnej sytuacji międzynarodowej Polski obawia się Pan tak bardzo, że pozycję naszych dotychczasowych sojuszników, a nawet przyjaciół, zacznie okupywać putinowska Rosja? Cosik mi mówi, że jej umocowanie na stanowisku naszego przyjaciela uwolniłoby nas od bezczelnych nacisków pewnej diaspory w sprawie nie swojego mienia, a z całą pewnością dało wolną rękę do skutecznego przeprowadzenia operacji usunięcia z polskiego organizmu raka pod nazwą LGBT, który przeżarł już chyba doszczętnie świat Okcydentu. Podobnie, o wiele łatwiej przyszło by nam radzenie sobie z nieproszonymi „studentami” (zachodnia Europa znowu nas wyprzedziła: oni mieli od razu „lekarzy” i „inżynierów”, my mamy zaledwie „studentów”, którzy obydwu wymienionych profesji muszą jeszcze się wyuczyć…).

      Tuszę, że jak przystało na żarliwego polskiego patriotę, weźmie Pan moje obiekcje pod uwagę.

      1. „dlaczego w obecnej sytuacji międzynarodowej Polski obawia się Pan tak bardzo, że pozycję naszych dotychczasowych sojuszników, a nawet przyjaciół, zacznie okupywać putinowska Rosja?”

        Ponieważ wolę II RP i III RP od PRL i Królestwa Kongresowego. Od Księstwa Warszawskiego i Królewstwa 5 listopada – także.

        „w atmosferze proukraińskiego zaczadzenia ma odwagę prezentować inny punkt widzenia”.

        Chwalenie kogoś, że ma odwagę prezentowania swojego punku widzenia jest przesadą. Mnie punkt widzenia z perspektywy Moskwy nie interesuje, chyba że przedstawia go Rosjanin.

        „Cosik mi mówi, że jej umocowanie na stanowisku naszego przyjaciela uwolniłoby nas od bezczelnych nacisków pewnej diaspory w sprawie nie swojego mienia, a z całą pewnością dało wolną rękę do skutecznego przeprowadzenia operacji usunięcia z polskiego organizmu raka pod nazwą LGBT, który przeżarł już chyba doszczętnie świat Okcydentu.”

        Naciski pewnej diaspory w sprawie nie swojego mienia to sztucznie wykreowany problem, bez politycznego znaczenia. Dlatego zupełnie nieistotny, gdyż żadna władza w Polsce na to nie pozwoli. Niech mi Pan uwierzy jak babcia wierzy wróżce. Nawet p. Rękas na polecenie Putina (z poduszczenia Netanjahu) nie dałby rady.
        Co do LGBT jest podobnie, to sztucznie wykreowany problem przez zdrową cywilizację rosyjską i nagłaśniany przez jej miłośników. My w Polsce niestety tych „parad równości” nie rozumiemy. Mamy inne tradycje, Karol Szymanowski mógł być w Polsce rektorem Państwowego Konserwatorium oraz Akademii Muzycznej w Warszawie, podczas gdy Oscar Wilde czy Alan Turing siedzieli długie lata w więzieniu. My zamiast śmiać się z tego, że te grupy mogą sobie raz w roku poświętować, że ich wreszcie przestali wsadzać do więzienia, oburzamy się i złorzeczymy. No, chyba że kogoś naprawdę przeraża, że kilka procent homoseksualistów i niebinarnych zetrze w proch polską cywilizację, czyli ponad 90% narodu. W TVPiS bardzo często pokazują te przebrzmiałe parady. Chyba wiadomo po co ?

        1. Do Jarka:

          „Ponieważ wolę II RP i III RP od PRL i Królestwa Kongresowego. Od Księstwa Warszawskiego i Królewstwa 5 listopada – także.” Kliniczny przykład anachronicznego rozumowania. Roman Dmowski, na którego Jarek od czasu do czasu z lubością się powołuje, już ponad sto lat temu napisał był „Myśli nowoczesnego Polaka”, by wykorzenić ten sposób patrzenia na sprawy polskie wśród swoich rodaków. Jarek udowadnia, że nie udało mu się tego zrobić nawet u swych epigonów.

          „Chwalenie kogoś, że ma odwagę prezentowania swojego punku widzenia jest przesadą”. Chwalę p. Rękasa nie za „swój punkt widzenia”, ale za odmienny od jedynie słusznego dzisiaj, do czego już pewnej dozy odwagi potrzeba. I nie rozumiem, czemu miałoby to być przesadą?

          „Mnie punkt widzenia z perspektywy Moskwy nie interesuje, chyba że przedstawia go Rosjanin.” Nieprawda! Namacalnym dowodem, że Jarka jednak interesuje jest fakt, iż go przeczytał, a nawet pod nim komentuje…

          „Naciski pewnej diaspory w sprawie nie swojego mienia to sztucznie wykreowany problem, bez politycznego znaczenia” I pewnie dlatego sam sekretarz stanu pierwszej światowej potęgi, Michaś Pompeo, podczas pobytu w Warszawie publicznie naciskał na tubylcze władze, by jednak diasporze (od)dać, to co nie ich? Tak to, taki tam „sztucznie wykreowany problem, bez politycznego znaczenia”…

          ” Co do LGBT jest podobnie, to sztucznie wykreowany problem przez zdrową cywilizację rosyjską i nagłaśniany przez jej miłośników. My w Polsce niestety tych „parad równości” nie rozumiemy. Mamy inne tradycje, Karol Szymanowski mógł być w Polsce rektorem Państwowego Konserwatorium oraz Akademii Muzycznej w Warszawie, podczas gdy Oscar Wilde czy Alan Turing siedzieli długie lata w więzieniu. My zamiast śmiać się z tego, że te grupy mogą sobie raz w roku poświętować, że ich wreszcie przestali wsadzać do więzienia, oburzamy się i złorzeczymy. No, chyba że kogoś naprawdę przeraża, że kilka procent homoseksualistów i niebinarnych zetrze w proch polską cywilizację, czyli ponad 90% narodu.”
          Karol Szymanowski. był praktykującym katolikiem, wstydzącym się swego zboczenia, ergo od Lgbtystów był bardzo daleko. „Długie lata w więzieniu” Oskara Wilde’a i Alana Turinga, to w przypadku tego pierwszego 2 (słownie dwa), w przypadku tego drugiego 0 (słownie zero)… Może nie kilka procent homoseksualistów, może inni szatani byli tam czynni (niekoniecznie „zdrowa cywilizacja rosyjska”) niemniej na naszych oczach widzimy upadek cywilizacji zachodniej, a w Polsce owa infekcja zatacza coraz szersze kręgi od szkolnictwa prymarnego poprzez uniwersytety na swoistym Tour de Pologne obscenicznych parad kończąc. Jeżeli Jarek tego nie widzi to albo znajduje się w jakiejś tęczowej bańce, albo nawet sam przebiera się fikuśne fatałaszki i idzie z tym towarzystwem poświętować raz w roku…

    3. Witam dzis 05.03.22 chcialem poczytac cokolwiek z prasy lub obejzec telewizje z za wielkiego muru itzn z rosji tu zdziwienie bo ta demokratyczna struktura zwana zachodem i NATO cenzuruje wszystko gozej niz za komuny ciekawe czego sie tak boja

  2. Niech pan sobie poszuka zdjęć z Ukrainy i zobaczy, jak wygląda rosyjski humanitaryzm i oszczędzanie ludności cywilnej: bombardowanie osiedli mieszkalnych, strzelania do karetek, szpitali i przedszkoli. Ale przecież pan to wszystko wie, tylko celowo kłamie, uprawiając rosyjską propagandę w Polsce. Rosja prowadzi wojnę totalną przeciwko narodowi ukraińskiemu, Rosjanie to ludobójcy i faszyści, a Putin i jego wspólnicy powinni zawisnąć za rozpoczęcie niczym niesprowokowanej przez Ukraińców wojny i za ludobójstwo, którego dokonują. Każdy Rosjanin, który przeciwko temu nie protestuje jest winny i powinien ponieść konsekwencje.
    Teza, że Rosjanie jedynie bronią się przed ukraińskim atakiem to dowód na to, że wysuwający ją jest po prostu zwyczajnym głupcem albo ruskim agentem. Albo jedno i drugie. Ma pan już zapłacone za przygotowywanie prorosyjskiego separatyzmu gdzieś w Polsce?
    A teraz wysyłam kolejny donos do prokuratury za pochwałę wojny napastniczej. Usunięcie tekstu nic nie da, został już skopiowany. W Szkocji też pana znajdą, bez obaw. Chyba portal konserwatyzm.pl też chce być zamknięty przez ABW.

    1. Grasujący pod wieloma wcieleniami na portalu Myśl Konserwatywna.pl niby „Endek”, z argumentacją Uweka, PiSklaka albo innej mendy od Sakiewicza, za to z podłą konduitą topornego ORMOwca, przydreptał teraz na Konserwatyzm.pl. Wiedz donosicielu, że na każdego konfidenta w pewnym momencie przychodzi kryska…

      1. Kryska? Chyba z rąk kacapów i ich agentów. Ale bez walki się nie poddam, zanim mnie ubiją ja ich jak najwięcej na tamten świat wyprawię.
        Jakoś już na portal myslkonserwatywna.pl wejść nie mogę. Ciekawe dlaczego?

        1. Do szmalcownika o wielce mylącej ksywce „Endek”, co to nagryzmolił: „Kryska? Chyba z rąk kacapów i ich agentów. Ale bez walki się nie poddam, zanim mnie ubiją ja ich jak najwięcej na tamten świat wyprawię.” Na stepie tworzy się Cudzoziemski Legion Ukraiński. jestem dobrej myśli, że łżeEndek już się zaciągnął, by okryć się tam śmiertelną chwałą…

    2. (…)Każdy Rosjanin, który przeciwko temu nie protestuje jest winny i powinien ponieść konsekwencje.(…)
      I kipieć z nienawiści do zachodu. To naprawdę świetny plan… na powtórkę Republiki Weimarskiej.

  3. ja tylko uzupełnię pisanie p. Rękasa
    bo oprócz bezpieczeństwa ROSJI i jej obywateli Putin oprócz 'demilitaryzacji’ Ukrainy Putin planuje DENAZYFIKACJĘ ukrainy.
    Proszę zwrócić uwagę, że 'wolny świat’ bazuje na popłuczynach FASZYZMU jako opozycji do KOMUNIZMU a co jest utożsamiane z Rosją.
    Dzisiaj się aktywizuje NATO>powstało w 1949 (wtedy kiedy napisano niemcom ichnią 'ustawę zasadniczą’ (gwoli przypomnienia: WorldBank i IMF powstały w latach 1944-1949) i cała EU to projekt 'amerykański’
    i te cepy amerykańskie razem z 'aliantami’ traktują Europę i Świat jak amerykańską strefę okupacyjną co kwestionują i Rosja i Chiny a w czym im SERDECZNIE KIBICUJĘ.
    I dla mnie, uważam że pownien Pan zakończyć swoje pisanie- a piszesz/mówisz Pan to co ja uważam i głoszę – hasłem:
    YANKEE GO HOME!!!

    1. Pan się powinien cyrylicą podpisywać, a nie łacińskim pismem, skoro uważa pan, że Rosjanie prowadzą na Ukrainie humanitarną wojnę. Ciekawe zresztą jak to jest, sprzeciwiać się niepodległości Kosowa a popierać niepodległość DNR, rządzonej przez mongoloidalnego złodzieja Puszylina?

  4. Ten ruski portal nadal jest ruski. Czy wy rozumu nie macie? Wasza chora moskiewska orientacja naraża was na śmieszność. Jak kiedyś czytałem na tym portalu o polskiej rusofobii, to zastanawiałem się skąd się to bierze. Zdaje się braliście pieniądze z Moskwy. Teraz jestem tego pewien.

  5. Jak składałeś mnie życzenie imieninowe stwierdziłem, że nie znasz prawdziwych przyczyn wybuchu wojny na Ukrainie.
    Uważam, że warto byś je poznał i dlatego daję te poniższe informacje

    cytat z poniższego pracowania
    https://depot.ceon.pl/bitstream/handle/123456789/7023/Formatowanie_Ukrainy_tI.pdf?sequence=1&isAllowed=y

    opracowanie było robione w 2013-2014 roku i już wtedy RODRIGUE TREMBLAY napisał

    ” pragnienie, by rozszerzyć NATO i odizolować Rosję poprzez przyłączenie wszystkich krajów z nią graniczących do Sojuszu,
    słowem – ta strategia geopolitycznego i wojskowego okrążenia sprowokowała,
    że Rosja poczuła, że jej bezpieczeństwo narodowe jest zagrożone. Łatwo to
    zrozumieć. Co, na przykład, zrobiłyby Stany Zjednoczone, gdyby hipotetyczne
    Imperium Rosyjskie chciało włączyć Meksyk albo Kanadę do swojego sojuszu
    wojskowego? Samo zadanie tego pytania jest już odpowiedzią. Dlaczego tak
    trudno zrozumieć, że najkrótszą drogą do rozpętania wojny jest zagrożenie życiowych interesów?
    Prawda jest taka, że NATO powinno zostać rozwiązane po rozpadzie ZSRR w 1991 r., a już na pewno po rozwiązaniu Układu Warszawskiego.
    Europejczycy powinni byli wtedy stworzyć Europę narodów, wielką, demokratyczną i spokojną w ramach pokojowej współpracy gospodarczej.
    Ale nie! Stany Zjednoczone skorzystały z okazji i zażądały, by wszystko wpadło w ręce amerykańskiego imperium wojskowo-finansowego. To stało się źródłem wielu problemów.

    Dlatego nie kombinował bym, że chodzi o jakieś ambicje Putina , bowiem on nie jest dyktatorem takim jak Stalin i na swe działanie musi uzyskać zgodę innych ważnych ludzi w Rosji. To co napisał ten gość jest całkiem logiczne i zgodne z tym czego domagała się Rosja
    czyli powrotu do stanu po 1991r i bezwzględne egzekwowanie postanowień Mińskich.
    Jak wiemy zlekceważono to licząc ze to tylko polityczne pogróżki.
    Na dodatek Bidem ewidentnie dawał Rosji zielone światło na jak to określił małą wojenkę
    Nie wiem jaki miał w tym cel , ale domyślam się, że jednym było danie wyjścia z twarzą Putinowi , a drugim, że może by było skutecznie zablokować NordSteeam 2 i przydusić Moskwę sankami, które najmocniej odczuli by Niemcy i Unia (czyli świetny interes dla USA)
    Sądzę że nie spodziewał się że Putin rozpocznie to co zrobił. Na tym bowiem Ameryka nie zyska , Unia tez nie. Jak wyjdzie na tym Rosja trudno w tej chwili oceniać , bowiem nie jest samotna i ta wojna cementuje jej powiązanie z Chinami, Indiami, Brazylią Czyli wzmacnia tzw
    BRICS – określenie grupy państw rozwijających się – Brazylii, Rosji, Indii, Chin oraz od 2011 Republiki Południowej Afryki (ang. South Africa).,
    Pytanie jak przetrwa początkowy bardzo trudny dla niej okres – Chiny już prawie mają od nich rurę z gazem a potrzebowscy są bardzo.
    Gazprom poinformował, że podpisał kontrakt na budowę naziemnego gazociągu do Chin. Rurociąg Sojuz-Wostok ma dostarczać przez Mongolię do 1,8 biliona stóp sześciennych gazu ziemnego rocznie. Mają więc interes wspomagać Rosję by nie padła.
    Wojny obecnej Ukraina nie może sama wygrać , a jak widać nikt z armią się do nich iść nie kwapi sama broń to grubo za mało. Dostarczanie broni powiększą tylko starty ludzkie i materialne. Ponieważ Rosja chce władać nad tym obszarem zależny jej by zniszczenia były jak najmniejsze.

    były doradca szefa Pentagonu pułkownik Douglas McGregor. – powiedział
    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przegrał, Stany Zjednoczone powiedziały mu już, że poprze jego decyzję, jeśli wybierze neutralność dla Ukrainy „Putin powiedział, że nie będzie tolerował wojsk amerykańskich i rakiet na swoich granicach. Tak jak nie będziemy tolerować wojsk rosyjskich na Kubie. Zignorowaliśmy go, a on zaczął działać” – cytuje słowa McGregora w Sputnik Near Abroad .
    Czyli pełne potwierdzenie diagnozy a 2014r dr. RODRIGUE TREMBLAY

  6. Zastanawiał się pilaster ile by pilastrowi musieli zapłacić, aby napisał tekst tak z jednej strony wredny, podły i zakłamany, z drugiej zaś tak, w oczywisty sposób, infantylny i zwyczajnie głupi.

    I tak wychodzi pilastrowi, że zacząłby się wahać tak gdzieś przy poziomie kilkuset tysięcy.

    Dolarów. 🙂

    W rzeczywistości wygląda bowiem na to, że to właśnie Ukraina dość radykalnie demilitaryzuje armię Putina. Nie jest to zresztą zadanie zbyt trudna, bo armia Putina jest (cóż za niespodzianka dla niektórych) taka sama jak całe państwo Putina. Nieudolna, niekompetentna, skorumpowana i zdemoralizowana.

    Następną fazą operacji będzie zatem denazyfikacja Rosji i samego Putina.

    Dominacja anglosaska została zatem potwierdzona z całą mocą, skoro ci, którym się wydawało, ze mogą jej rzucić wyzwanie, okazali się takimi cieniasami.

    Oczywiście zdaje sobie pilaster sprawę, że sam widok putinowskiej potęgi, którą przywykło się traktować jako niezłomnie niezwyciężoną, a która teraz sypie się w gruzy w tempie ekspresowym, może wywołać potężny szok poznawczy. Ale na to chyba są jakieś terapie?

    1. Pan akurat durnoty wypisuje od dawna darmo, także poza jedzeniem nieobranych jajek, błędami logicznymi, kłóceniem się z faktami i rzeczywistością odhaczyć na „checkliście” należy jeszcze etykietkę „egocentryk”. 😉

      1. Osławiony pilaster, to Marcin Adamczyk – ur. w 1970 roku, absolwent Politechniki Warszawskiej. Od ponad 20 lat autor artykułów naukowych ukazujących się na łamach „NCz!”. Z zawodu inżynier i analityk biznesowy, z zamiłowania ekolog i astrofizyk. Badacz zjawiska cywilizacji jako fenomenu ekologicznego i termodynamicznego. Autor, opartego o ten model, rozwiązania tzw. Paradoksu Fermiego – braku we Wszechświecie jakichkolwiek innych, poza naszą, cywilizacji naukowo-technicznych. Fascynacja termodynamiką przywiodła go do zainteresowania się kwestią zmian ziemskiego klimatu. Praca zawodowa z kolei, do kwestii zasobów i ich optymalnego wykorzystania. Owocem tych poszukiwań jest książka „Mity Globalnego Ocieplenia”.

        Zapraszam do obejrzenia wykładu pilastra na YT:

        https://www.youtube.com/watch?v=J3OfXUYNyVs

  7. Ostrzelanie elektrowni atomowej i strzelanie do ukraińskich strażaków, którzy chcieli ja gasić to też „demilitaryzacja”? A strzelanie do karetek, szpitali, przedszkoli i szkół to „wojna bez wojennych konsekwencji, niewielkimi siłami i ograniczoną w miarę możliwości do celów czysto wojskowych”? A ci uchodźcy na granicy to uciekają z powodu obawy przed zbytnim humanitaryzmem Rosjan?
    Powtarza pan tezy rosyjskiej propagandy, która, jak widać, jest tak pewna siebie, że blokuje wszystkie niezależne rosyjskie media. Chociaż trzeba przyznać, że nawet sam Putin nie jest tak bezczelny i zakłamany, żeby twierdzić, że Rosja broni się przed spodziewaną ukraińską napaścią na terytorium Rosji.

    1. Wyraz „Edek” nie zawiera litery” n”! Trzeba nauczyć się poprawnej pisowni i przeczytać choć jedną książkę – żeby sięgnąć po drugą i następne, a nie podszywać się pod endecję, o której nie ma się zielonego pojęcia…

  8. jaruś+edek (z pewnością potomek Edka z mrożkowskiego Tanga).
    Wyobraźcie sobie, że w USA piszą się dzisiaj rzeczy, które dla Waszych 'geopolitycznych’ wyobrażeń z pewnością będą obraźliwe:
    History Points to the US as Perpetrator of Crisis in Ukraine
    .https://www.unz.com/mwhitney/history-points-to-the-us-as-perpetrator-of-crisis-in-ukraine/
    czy
    Appeasement Doesn’t Work: Russia as Metaphor and Why Patriots Need to Stand with Russia Against Virulent Judeo-Nazism !!!!!!
    .https://www.unz.com/jfreud/appeasement-doesnt-work-russia-as-metaphor-and-why-patriots-need-to-stand-with-russia-against-virulent-judeo-nazism/
    czy
    Ukraine: Putin, the Pope, and Wayne Gretzky
    https://www.unz.com/lromanoff/ukraine-putin-the-pope-and-wayne-gretzky/
    czy
    WWII Redux: the Endpoint of U.S. Policy, from Ukraine to Taiwan
    The Threatened Peoples of East Asia and Europe Can Stop the U.S. Drive to Restore its Global Domination
    .https://www.unz.com/article/wwii-redux-the-endpoint-of-u-s-policy-from-ukraine-to-taiwan/
    i ze względu na historyczny kontekst Ukraina-SS Galizien-Babi Jar-rzeż wołyńska:
    American Pravda: Jews and Nazis
    The Hidden History of the 1930s and 1940s ( a ważne bo pisane przez Amerykańskiego Żyda, Ron Unz’a)
    https://www.unz.com/runz/american-pravda-jews-and-nazis/
    i jedna jeszcze sprawa>>
    'between 2014 at the Maidan and last week – an eight-year period – about 20,000 people have died in the Russia-Ukraine war, virtually all of them killed by the Ukrainians (many by the neo-Nazi Azov Battalion, funded by the US State Department and armed with Israeli weapons)..
    i
    A List of Recent Deadly Wars That the US Government and Media Did Not Care About
    .https://www.unz.com/aanglin/a-list-of-recent-deadly-wars-that-the-us-government-and-media-did-not-care-about/

    West Papua War, ~300,000 dead
    Guatemalan Civil war, ~100,000 dead
    El Salvadorian Civil war, ~75,000 dead
    Shining path insurgency in Peru, ~60,000 dead
    The Iran-Iraq war, ~1,000,000 dead
    The Ugandan Bush war, ~300,000 dead
    1982 Lebanon war, ~18,500 dead
    Second Sudanese Civil war, ~1,750,000 dead
    Sri Lankan Civil war, ~100,000 dead
    1983 Kurdish rebellion, ~110,000 dead
    Marxist revolt in Sri Lanka, ~70,000 dead
    LRA insurgency in Uganda, ~100,000 dead
    First Armenian-Azeri war, ~35,000 dead
    Bougainville conflict, ~17,500 dead
    Afghan civil war 1989-1992, unknown but in the tens of thousands
    Kashmir insurgency, ~75,000 dead
    First Liberian Civil war, ~200,000 dead
    Rwandan Civil war, ~650,000 dead
    Croatian war of independence, ~23,000 dead
    Sierra Leone Civil war, ~60,000 dead
    Algerian Civil war, ~150,000 dead
    1991 Iraqi uprising, ~100,000 dead
    Afghan Civil war 1992-1996, unknown but in the tens of thousands
    Abkhazian war, ~27,500 dead
    Tajikistan Civil war, ~50,000 dead
    Burundi Civil war, ~300,000 dead
    Second Armenian-Azeri war, ~34,000 dead
    1994 Yemeni Civil war, ~10,000 dead
    First Chechen war, ~70,000 dead
    Nepal Civil war, ~17,800 dead
    Afghan Civil war 1996-2001, unknown but in the tens of thousands
    First Congo war, ~500,000 dead
    Republic of the Congo Civil war, ~20,000 dead
    Eritrean-Ethiopian war, ~300,000 dead
    Second Congo war, ~5,500,000 dead
    Second Liberian Civil war, ~50,000 dead
    Ituri war, ~63,700 dead
    Second Chechen war, ~175,000 dead
    War in Darfur, ~300,000 dead
    Niger Delta war, ~15,000 dead
    Yemen Civil war, ~377,000 dead
    Kivu Conflict, unknown but in the hundreds of thousands
    Mexican drug war, ~375,000 dead
    Boko Haram insurgency, ~350,000 dead
    South Sudanese Civil war, ~383,000 dead
    Second Libyan Civil war, ~15,000 dead
    Tigray war, ~10,000 dead
    Tak na mój gust ta cała narracja 'geopolityka” czy 'obrona ojczyzny ze zdradą ’ karaną więzieniem (jak w czechach) jest DOWODEM miałkości intelektualnej czyli IGNORACJĄ i GROTESKĄ: już was widzę jak w szeregach NATO bronicie Polin przed Putinem.

  9. „Ostrzelanie elektrowni atomowej” hahaha – przeciez to wyglada jak jakies fajerwerki, petarda, mam podobny filmik z sylwestra. Albo pokazywanie ze armia rosyjska jest niby slaba, osmieszanie, ze niby ukrainska armia taka wspaniala… gdyby rosjanie chcieli to juz dawno byloby po wszystkim a Kijow lezalby w gruzach. To co prezentuje glowne media to typowa sterowana propaganda. Jestem przeciwko wojnie bo przez intersesy elit cierpia zwykli ludzie ale Rosja na 100% wygra i osmieszy cale NATO i USA. Ukraina nigdy nie przystapi do NATO a i czlonkowstwo w Unii Europejskiej coraz bardziej sie oddala. Precz z mordecami z USA ktorzy sieja tylko smierc i zniszczenie.

    1. Tak jest. Gdyby chcieli, to już dawno by zdobyli Charków, Kijów, Odessę, Lwów, Warszawę, Paryż i Lizbonę. Jeżeli nie zdobyli, to tylko dlatego, ze nie chcieli. Wszyscy to wiedzą zatem to prawda. 😉

      1. Echhh… a gdyby Ukraińcy chcieli to już dawno zajęliby Moskwę, Teheran, Pekin, Belgrad, Ateny, Rzym i Budapeszt.

  10. Rosjanom tak świetnie idzie ta wojna, że Putin prosi o pomoc republiki środkowoazjatyckie. Cóż, historia lubi się powtarzać, Hitler XXI w., nazista Putin, będzie miał swoich kałmuków, tak jak ma już swojego Henleina (Puszylin) i swoich dirlewangerowców (wagnerowcy). Zbrodnie wojenne ma swoje autorskie, własne. Chociaż, czy on naprawdę potrzebuje zagranicznych kałmuków? Wystarczy spojrzeć na jego rysy twarzy i na rysy twarzy jego generałów oraz jego żołnierzy, żeby wiedzieć, że sami Rosjanie to azjatycki, mongolsko-kałmucki naród tylko mówiący w słowiańskim języku.
    Idź pan do kantoru i zobacz, po ile stoi rubel, waluta tego „euroazjatyckiego imperium”.

    1. A NATO jest takie proworządny, że Żeleński ogłosił co następuje… https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/ze%C5%82enski-do-pa%C5%84stw-nato-wszyscy-kt%C3%B3rzy-zgin%C4%85-od-tego-dnia-zgin%C4%85-tak%C5%BCe-przez-was/ar-AAUCQRj?li=BBr5KbO
      (…)- Cały wywiad NATO doskonale zdaje sobie sprawę z planów wroga. Potwierdzili też, że Rosja chce kontynuować ofensywę – zwrócił uwagę Zełenski. – Od dziewięciu dni obserwujemy zaciekłą wojnę. (Rosjanie) niszczą nasze miasta, strzelają do naszych ludzi, naszych dzieci, dzielnic mieszkalnych, kościołów, szkół. Niszczą wszystko, co zapewnia normalne życie ludzki i chcą to kontynuować. Wiedząc, że nowe ataki i kolejne ofiary są nieuchronne, NATO z pełną świadomością postanowiło nie zamykać nieba nad Ukrainą- powiedział.(…)

      (…)- Kraje NATO stworzyły narrację, że zamknięcie nieba spowoduje agresję Rosji przeciw NATO. To autohipnoza tych, którzy są słabi i wewnętrznie niepewni, chociaż mogą posiadać broń kilkakrotnie silniejszą niż nasza. Powinniście byli pomyśleć o ludziach, o człowieczeństwie. (…) Wszyscy ludzie, którzy zginą od tego dnia, zginą także przez was, przez waszą słabość i brak jedności – dodał prezydent Ukrainy.(…)

      To brzmi jak wyrywki mowy prokuratora na procesie przed Trybunełem w Hadze.

  11. Najtęższe umysły nie potrafią rozgryźć Putina, więc se myślę co jak co, ale dla rusofili powinno być wszystko jasne i oczywiste. Tymczasem zrozumiałem tylko tyle że posyłanie rekrutów z dalekiego wschodu w poradzieckim złomie który nowoczesna broń rozbija jak zgniłe jajca to jest „demilitaryzacja”. Jak się ruskich nie rozumie to tym bardziej rusofilów.

  12. Warto konflikt rosyjsko-ukraiński analizować w kategoriach wojny Globalistów (USA, NATO, Klaus Schwab, P(l)andemia etc.) z Tradycjonalistami. Bardzo pożyteczne w tym względzie: kolejne, niezwykle informatywne przesłanie arcybiskupa Vigano w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej: https://www.marcotosatti.com/2022/03/07/dichiarazione-di-mons-carlo-maria-vigano-sulla-crisi-russo-ucraina/. Trzeba w końcu wybrać: albo Nowy Porządek Światowy, Wielki Reset czy połączenie człowieka z maszyną, czy też tradycjonalistyczną i barwną wieloma, lokalnymi i regionalnymi wartościami, konfederację euroazjatycką plus przyjaciół z Indii, Brazylii, Iranu oraz świata nowego, zrekonstruowanego po masakrze amerykańskiej, niepolitycznego Islamu. Może też plus nowe, antysyjonistyczne państwo palestyńsko – żydowskie Jareda Coreya Kushnera.
    Panorama szeroka, ale najważniejsze: stała modyfikacja realistycznego (ale stosownie ideowpo-pryncypialnego) myślenia. Lubię Was – polskich, narodowych wojowników – wojujących (niestety, na razie?) na puszczy. Więc szczęścia życzę!!!

  13. Jest takie stare powiedzenie: „Nigdy nie kłóć się z głupcem. Postronni mogą nie zauważyć różnicy”. Dla tego mam tylko prośbę do p. Rękasa: niech Pan chociaż napisze co Pan bierze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.