Strządała: Władysław Studnicki – myśliciel niepokorny

Stwierdzenie to jest pewnym uproszczeniem, skrótem myślowym ułatwiającym charakterystykę osoby i uszeregowanie jej w różnorodnej mozaice nurtów politycznych II RP, ale utrudnia zrozumienie prawdziwych motywów, jakimi kierował się Studnicki w swej działalności politycznej. Był on – jak sam o sobie mówił – „dzieckiem 1864 roku”, wychowanym w atmosferze klęski spowodowanej nieudanym powstaniem styczniowym. Podobnie jak większość przedstawicieli „pokolenia niepokornych”, uważał on imperium Romanowów, za głównego antagonistę sprawy polskiej (tak jak Józef Piłsudski miał za sobą zesłanie syberyjskie, które ukształtowało jego opinię o Rosji i Rosjanach). Wychodząc z założenia, że Rosja zajmowała przed pierwszą wojną światową 80% terytorium dawnej Rzeczpospolitej (dla porównania; Niemcy 8%, a Austria 12%), konstatował, iż odzyskanie przez Polskę niepodległości mogło nastąpić jedynie poprzez oderwanie od Rosji znacznych obszarów przedrozbiorowej Rzeczypospolitej.

Należało zatem szukać sojuszników zdolnych pokonać to państwo, dlatego widział możliwość odzyskania niepodległości w sojuszu z państwami centralnymi. Początkowo Władysław Studnicki stawiał na Austro-Węgry („najsłabsze ogniwo” wśród zaborców), ponieważ w pań-stwie tym istniały największe swobody narodowe. Wypracował w tym czasie projekt „wyodrębnienia Galicji”, koncepcja ta opierała się na założeniu, że w ramach monarchii habsburskiej Galicja powinna posiadać samodzielność w takim samym stopniu, w jakim posiadały ją Węgry. Byłby to etap pośredni do odzyskania przez Polskę niepodległości, Galicja stałaby się wtedy „polskim Piemontem” jednoczącym ziemie pozostałych zaborów. Do przełomu 1903/1904 Studnicki propaguje koncepcje wyodrębnienia Galicji i przekształcenia czarno-żółtej monarchii z państwa dualistycznego w trialistyczne, dzięki siłom wewnętrznym Austro-Węgier. Jednak wybuch przewidywanego przez niego konfliktu na Dalekim Wschodzie spowodował częściową weryfikację jego poglądów.

Nie odrzucając wyodrębnienia jako etapu wiodącego do niepodległości Polski, Studnicki zaczął skłaniać się do rozwiązania polegającego na włączeniu do Galicji części bądź całości zaboru rosyjskiego. Połączenie Galicji z ziemiami zaboru rosyjskiego miało – w jego opinii – nastąpić w wyniku wojny pomiędzy Austro-Węgrami a Rosją. Stąd postulat tworzenia polskich sił zbrojnych u boku monarchii habsburskiej, po to ażeby być gotowym do zorganizowania powstania na terenie Królestwa Polskiego w razie wybuchu oczekiwanej wojny. Bazą przyszłego powstania miała być Galicja. Władysław Studnicki aktywnie włączył się w budowę polskiej irredenty na terytorium Galicji, w roku 1912 uczestniczył w zjeździe irredentstów w Zakopanem co zaowocowało powołaniem do życia Polskiego Skarbu Wojskowego – organizacji ponad partyjnej zbierającej pieniądze na przyszłe powstanie antyrosyjskie. Jako przedstawiciel PSW brał udział w posiedzeniu założycielskim Komisji Tymczasowej Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych, mającej za zadanie, proklamowanie niepodległości Polski i powołanie Rządu Narodowego na wypadek wojny.

Przed wybuchem pierwszej wojny światowej Studnicki wysyłał memoriały do władz austriackich i węgierskich, propagujące wojnę z Rosją, która – jego zdaniem – miała leżeć w interesie tych państw proponował też dynastii habsburskiej stworzenia trialistycznej monarchii austro – węgiersko – polskiej, przy czym Polska miała być stworzona z Galicji połączonej z zaborem rosyjskim odwojowanym na Rosji. Wybuch wojny zastał go w Wiedniu, stąd udał się do Krakowa, ale nie wstąpił do Naczelnego Komitetu Narodowego, ponieważ nie posiadał zaufania konserwatystów krakowskich. Po wyzwoleniu Częstochowy z rąk rosyjskich organizował tam werbunek do legionów; następnie propagował sprawę polską na Węgrzech, w Rumunii i Szwajcarii, skąd w połowie sierpnia 1915 roku, przybył do Warszawy zajętej przez Niemców. Wtedy to nastąpiła reorientacja poglądów Władysława Studnickiego, który zerwał ostatecznie z austriacką koncepcją rozwiązania sprawy polskiej i opowiedział się za ścisłą współpracą z Rzeszą Niemiecką.

Przyczyną przejęcia orientacji niemieckiej była słabość militarna monarchii habsburskiej: porażki w Galicji Wschodniej, utrata Lwowa. Z drugiej strony sprawność i nowoczesność armii niemieckiej, przekonały go, że głos decydujący w sprawie pokoju europejskiego przypadnie Niemcom, zaś monarchia habsburska będzie, pod względem militarnych i politycznym, czynnikiem podrzędnym, Takie stanowisko wymuszało oparcie polskich dążeń niepodległościowych na Rzeszy niemieckiej, która była jedynym państwem mogącym skutecznie odwojować ziemie zaboru rosyjskiego. Racja stanu Niemiec wymagała stworzenia Polski, jako buforu oddzielającego to państwo od Rosji. Przyszła Polska – zdaniem Studnickiego – miała być jak najdalej wysunięta na wschód. Konsekwencją tego stanowiska było faktyczne zrezygnowanie z ziem zaboru pruskiego, gdyż podnoszenie tej kwestii, mogło prowadzić do komplikacji zagrażających perspektywie odzyskania dla Polski ziem odebranych od Rosji.

Kierując się tymi przesłankami, opublikował memoriał skierowany do władz niemieckich, który prezentował projekt przebudowy Europy Środkowowschodniej po wygranej przez Niemcy wojnie, zgodny z interesem niemieckim, uwzględniający jednak interesy innych na-rodów tego regionu, w tym i narodu polskiego. Broszura ta miała tytuł: „Die Umgestaltung Mitteleuropa ‘s durch den gegenwartigen Krieg. Die Polenfrage In ihrer internationalen Bedeutung”, w której po raz pierwszy zostało użyte pojęcie Mittelleuropy wcześniej niż u Friedricha Naumanna, który dał taki tytuł swojej głośnej książce „Mitteleuropa” z października 1915.

W maju 1916 roku Studnicki, odbył rozmowę z Generał Gubernatorem Królestwa Polskiego Hansem Beslerem proponując mu utworzenie niepodległej Polski będącej dla Niemiec państwem – buforem oddzielającym je od Rosji. Podczas tej rozmowy postulował utworzenie Polski ze wschodnią granicą na Dźwinie i Berezynie, zachodnia granica przebiegać miała wzdłuż przedwojennej granicy niemiecko – rosyjskiej. Galicja chwilowo miała pozostawać przy Austrii, ale Studnicki przewidywał możliwość przyłączenie do Rzeszy, niemieckojęzycznej części Austrii i wtedy Galicja byłaby przyłączona do Polski. Drogą prowadzącą wprost do utworzenia Rzeczypospolitej, miało być proklamowanie przez zaborców państwa polskiego i tworzenie armii polskiej będącą podstawą państwowości. Po tej rozmowie Studnicki uzyskał zgodę na utworzenie Klubu Państwowców Polskich, którego statut głosił, że jest on organizacją Polaków, którzy stoją na gruncie sojuszu z państwami centralnymi.

Zadaniem Klubu było tworzenie armii i budowa państwa, w jego skład oprócz Studnickiego wchodzili także; Zygmunt Makowiecki i Tadeusz Grużewski. Utworzony został 21 lipca 1916 roku i prezentował najbardziej proniemiecką linię w polskim aktywizmie. Memoriały do władz niemieckich w Berlinie i majowe rozmowy z Beselerm, zaowocowały proklamowaniem aktu 5 listopada. Akt ten zapowiadał utworzenie samodzielnego państwa polskiego z dziedziczną monarchią i konstytucyjnym ustrojem, pod berłem dwóch cesarzy niemieckiego i austro – węgierskiego. Niemiecki wicekanclerz Mathias Erzberger w swoich wspomnieniach pisanych w okresie międzywojennym określił Władysława Studnickiego ojcem aktu 5 listopada. Powołano wtedy także Tymczasową Radę Stanu, która była namiastka władz polskich, w jej skład wszedł także Studnicki. Działał w niej na rzecz umocnienia państwowości polskiej, w ramach sojuszu z Niemcami, ale jego działania nie przyniosły efektu, ponieważ strona niemiecka zwlekała z pozytywnym uregulowaniem kwestii państwa polskiego. Izolowany był także w społeczeństwie polskim, tak ze względu na swe odmienne poglądy, jak i na sposób ich prezentacji. Usunięty z TRS po kryzysie przysięgowym, nadal uparcie propagujący sojusz z Niemcami, pozostał na marginesie politycznym do końca wojny.

Zważywszy na fakt, że Józef Piłsudski po powrocie z Magdeburga przejął władzę z rąk Rady Regencyjnej, ustanowionej wcześniej przez Niemców. Śmiało można powiedzieć, że „germanofil polski” był jednym z „Ojców Założycieli” odrodzonej w osiemnastym roku niepodległej Rzeczpospolitej. O ile jednak w czasie wojny miał jakiś wpływ na wydarzenia polityczne, to po 1918 zajmował się głównie publicystyką i nie miał większego wpływu na wypadki w kraju; nie zajmował eksponowanych stanowisk. Pisywał do wileńskiego „Słowa” artykuły dotyczące polityki zagranicznej, propagował zwłaszcza sojusz polsko – niemiecki. Redaktor tego tygodnika Stanisław Cat – Mackiewicz, uważał się za ucznia Studnickiego, innym środowiskiem, na które oddziaływał Studnicki to środowisko neokonserwatystów związanych z redagowaną przez Jerzego Giedroycia periodykami: najpierw „Bunt Młodych”, potem „Polityka”, z tej grupy zwłaszcza Adolf Bocheński był pod wyraźnym wpływem Studnickiego.

Aby zrozumieć stanowisko „germanofila polskiego”, przed i podczas drugiej wojny światowej, konieczna jest znajomość jego tez politycznych, powstałych w trakcie pierwszej wojny światowej i rozwijanych później: Polska ze swymi Kresami Wschodnimi ¬¬– stałym punktem spornym między Rosją a Polską – będzie musiała się przeciwstawić Rosji i dążyć do porozumienia z Niemcami. Polska ze swoimi Ziemiami Zachodnimi będzie zagrożona przez Niemcy i musi dążyć do przymierza z mocarstwami zachodnimi. Polska ze swymi Kresami Wschodnimi i Ziemiami Zachodnimi będzie zagrożona rozbiorami. Pozbawiona terenów wschodnich i zachodnich, a przez to bardzo osłabiona, Polska nie może istnieć jako państwo.

Studnicki opowiadał się za tym pierwszym rozwiązaniem, pomniejszając znaczenie Ziem Zachodnich dla odrodzenia Polski i podkreślając wagę Kresów Wschodnich. Rosja zatem pozostawała głównym wrogiem sprawy polskiej, natomiast Niemcy sojusznikiem. Idąc tym tokiem rozumowania dochodził do wniosku, iż Polska będzie mogła istnieć jako państwo i rozwijać się, o ile dla Niemiec jej istnienie będzie ekonomicznie i politycznie korzystniejsze niż jej rozbiór. Wychodząc z tych przesłanek dochodził do przekonania, że trwałe zacieśnienie współpracy polsko-niemieckiej, także w okresie po odzyskaniu niepodległości, gwarantować będzie pokój między obydwoma państwami.

Głośną pracą opublikowaną przez Władysława Studnickiego w latach trzydziestych była książka pt. „System Polityczny Europy a Polska”. Główną tezą tej publikacji jest postulat budowy wspólnego bloku środkowo-europejskiego, którego filarami miały być Niemcy i Polska, a także inne państwa Europy Wschodniej. Studnicki przedstawił w niej argumenty natury ekonomicznej: twierdził, że, jeżeli chodzi o przemysł ciężki, Niemcy są głównym rynkiem zaopatrzenia dla krajów tej części Europy, a inwestycje niemieckie decydują o gospodarczej sile Polski, Rumunii Bułgarii itd: Polska i Niemcy mogą być podstawą olbrzymiego bloku środkowo – europejskiego, który musi objąć Austrię, Węgry, Czechy, Rumunię, Bułgarię, Jugosławię, Grecję, Turcję, oraz państwa nadbałtyckie – bloku liczącego około 200 milionów mieszkańców. Samowystarczalność była zdaniem Studnickiego niemożliwa zarówno dla Polski jak i dla Niemiec, ale samowystarczalny mógłby być blok środkowo – europejski z wyjściem do Azji Mniejszej, która byłaby zapleczem surowcowym. Polska w sojuszu wyłącznie z Niemcami, nie oparłaby się dominacji niemieckiej, będąc jednak w większym bloku państw, miałaby – zdaniem Studnickiego – większą niezależność w polityce międzynarodowej i możliwość manewru.

Stworzenie bloku odbywać się miało w pierwszym okresie, poprzez połączenie niemiecko-austriackie, następnie porozumienie polsko-niemieckie i polsko-węgierskie: Połączenie Austrii z Niemcami, powrót Węgier do historycznej granicy polsko – węgierskiej, zbliżenie polsko – niemieckie dla ułatwienia anschlussu , jak dla uzyskania wspólnej granicy polsko – węgierskiej – oto ogniwa pośrednie a niezbędne dla powołania do życia bloku środkowo – europejskiego. Studnicki opowiadał się, w związku z tym, za zjednoczeniem Austrii z Niemcami, oddaniem temu państwu Sudetów czeskich, Polsce Zaolzia, a Węgrom Rusi Zakarpackiej. Uzyskana w ten sposób wspólna granica polsko-węgierska, miała być gwarantem stabilizacji w Europie i świadectwem, że Niemcy nie posiadają planów aneksyjnych. Czechosłowacja bowiem miała pozostać państwem niepodległym, ale znacznie okrojonym przez sąsiadów.

Budowa bloku środkowo-europejskiego odbywałaby się kosztem Czechosłowacji, ponieważ – zdaniem Stadnickiego – państwo to zostało zbudowane po Traktacie Wersalskim, wbrew zasadzie etnograficznej, geograficznej i historycznej. Na terytorium Czechosłowacji znajdowały się liczne mniejszości narodowe: Słowacy, Węgrzy, Polacy, Niemcy. Kształt taki został nadany temu państwu, ponieważ leżało to w interesie Francji, która realizowała swoją koncepcję Małej Ententy, czyli bloku państw Europy środkowo-wschodniej skierowanego przeciw państwu niemieckiemu) Rozwiązanie problemu czeskiego widział Studnicki, we wspólnej akcji polsko-węgierskiej skierowanej przeciwko temu państwu i zajęciu jego terytorium, tak aby uzyskać wspólną granicę. Należało tego dokonać przez usamodzielnienie Słowacji, nad którą protektorat sprawować miały Węgry. Polska uzyskać miała Zaolzie, natomiast Węgrom przypadłaby w udziale Ruś Podkarpacka.

Wspólna granica polsko-węgierska likwidowałaby – zdaniem Studnickiego – „korytarz czeski” (Czechosłowacje traktował jako sprzymierzeńca ZSRR) i sprowadzała Czechy do granic etnograficznych. Wspólna granica polsko-węgierska to straż Węgier na Rusi Podkarpackiej, w punkcie wypadowym na dolinę węgierską, to pomoc w aprowizacji, w dostawach dla wojska polskiego w ogóle, to pewna ilość korpusów węgierskich wzmacniających nasze siły zbrojne. Czesi panujący w korytarzu wykrojonym z północnych Węgier, to nóż w plecy walczące Polsce. Węgry rezerwuar sił bojowych. Wspólne działania Polski i Węgier w anektowaniu prowincji należących do Czechosłowacji, politycznie skierowane byłyby przeciwko Rosji, ale także pośrednio przeciwko Niemcom, których wpływy w regionie byłby równoważone. „Korytarz czeski” – zdaniem Studnickiego – mógł być wykorzystany, przez Rosję, albo przez Niemcy, zawsze jednak jego istnienie zagrażało Polsce.

Czechosłowacja jest „awangardą Rosji” w Europie, w razie wojny z Rosją mamy przeciwko sobie Czechy, a po swojej stronie Węgry: Sprawa Czechosłowacji jest sprawą międzynarodową. Przez Czechosłowację, Rosja może zdobyć ważny posterunek w Europie środkowej, oskrzydlić Polskę, mieć wypad na dolinę węgierską i na Bałkany, natomiast przez sprowadzenie Czech do granic etnograficznych, dać podstawę blokowi środkowo–europejskiemu. Mamy tu dylemat: mocnej środkowej Europy, lub opanowania Europy przez Rosję. Ostrze bloku środkowoeuropejskiego skierowane byłoby przeciwko ZSRR, które to państwo – według Studnickiego – stanowiło kolejne wcielenie imperialnej Rosji. Postulował więc poważne okrojenie Związku Radzieckiego na północy, południu i wschodzie na rzecz sąsiadów, jak i państw, które w wyniku rozbicia ZSRR uzyskałyby niepodległość, działania te wpierać miał właśnie blok środkowoeuropejski. Granica polsko – rosyjska winna być poprawiona tak ze względów strategicznych, jak i gospodarczych. Ze względów strategicznych powinna opierać się o Berezynę. Względy gospodarcze, melioracja Polesia, stworzenie przez to wielkiego terenu kolonizacyjnego wymaga naszego dostępu do ujścia Prypeci. Nic więc dziwnego, że książka ta została potępiona publicznie przez Wiaczesława Mołotowa, pozytywne recenzje uzyskała natomiast w Europie Zachodniej, w Niemczech studenci analizowali ją na seminariach.

Gaweł Strządała

Home

Autor jest doktorem nauk politycznych, pracownikiem Uniwersytetu Opolskiego (adiunktem w Zakładzie Europeistyki). Niedawno opublikował książkę pt. Niemcy w myśli politycznej Władysława Studnickiego . Mieszka z rodziną we Wrocławiu.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *