Tomczak: Makdonaldyzacja przebaczenia, fikcja pojednania.

1.  Interesujące jest to, że mainstream, tak krytyczny wobec Kościoła katolickiego i nacjonalizmów, sięgnął po narrację odwołującą się do „przebaczenia” i „interesu narodowego”, gdy przestraszył się, że wszystko co mówili jego przedstawiciele na temat banderyzmu i relacji polsko-ukraińskich jest brutalnie weryfikowane przez rzeczywistość.
2. Ukrainofile dokonali „makdonaldyzacji przebaczenia”, „makdonaldyzacji pojednania” – sięgnęli po doniosłe pojęcia, by uzasadnić nimi całkowicie nie doniosłe zamiary. To gorsze niż infantylizacja „faszyzmu” czy „stalinizmu” przez nagminne używanie tych pojęć do opisu spraw współczesnych.
Siła duchowa, umiejętność wzniesienia się ponad odruch zemsty, zdolność udźwignięcia swoich krzywd – to wszystko sprawia, że przebaczenie to trudny, a zarazem piękny proces.
Im szlachetniejsza jest jakaś inicjatywa, tym gorsze jest instrumentalizowanie stojących za nią wartości.
3. „Zaiste nie w twojej mocy wybaczać w imię tych, których zdradzono o świcie” – pisał Zbigniew Herbert w „Przesłaniu Pana Cogito”. Ukrainofile, którzy przez wiele lat robili wszystko, by zamilczeć rzeź wołyńską, gdy okazało się, że narodu nie da się zmanipulować użyli „zastępczej formy zamilczenia”, czyli w tym przypadku wołania o przebaczenie i pojednanie.
Nie bardzo tylko wiadomo kto i komu miałby przebaczać – ukrainofile Ukraińcom? Ci, którzy o rzezi nie chcieli słyszeć tym, którzy podobno nie mają nic wspólnego z banderowcami („to tylko historia”)?
Proces pojednania miałby prawo zacząć choćby ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który krzywdy narodu polskiego poniesione ze strony Ukraińców przeżył najgłębiej jak się da (tak jak Ali Agcy mógł wybaczyć Jan Paweł II) – nie wydaje się jednak, by przy obecnym stosunku Ukraińców do rzeźników z UPA ksiądz wykazałby taką chęć.
4. „Eksperci” straszą, że Polska straci na odebraniu Orderu Orła Białego. Nawet gdyby tak było – warto, bo nie wolno (za Andrzejem Kołakowskim) „na euro przeliczać kości”. Tyle, że tak nie jest.
Mnóstwo ludzi na Zachodzie Europy dowiedziało się czym była UPA, czym była rzeź wołyńska. A może ukrainofile dobrze wiedzą, że Polska zyska i ze złości krzyczą, że straci?
Pytanie brzmi raczej: jaki zysk ma Polska z obecnego kształtu relacji z Ukrainą? „Ukraińcy walczą za nas”? To jak przestaniemy prowadzić wobec nich państwową działalność charytatywną to powiedzą: „Skoro Polacy nic nam nie dają, to przestajemy stawiać się Rosjanom”?
A może musimy oddać Ukrainie Przemyśl, bo inaczej Ukraińcy nie wybaczą nam krytycznego podejścia wobec morderców naszego narodu? Przeprosić, że daliśmy się mordować? Gdzie jeszcze zabrną ukrainofile?
5. Jednym z najbardziej zamiennych przejawów stosunku strony ukraińskiej do „pojednania” jest fakt, że Ukraińcy zgodzili się na ekshumacje na wielką skalę żołnierzy Wehrmachtu (ponad 100 tysięcy ciał przeniesiono na specjalne cmentarze wojskowe), a ekshumacje Polaków są prowadzone w kilkunastu miejscach z kilkunastu tysięcy.
6. Narracja o pojednaniu niesie ze sobą fałszywe wyobrażenie o symetrii krzywd wyrządzonych sobie przez obydwa narody. Nikt nie mówił, by „Żydzi i Niemcy wybaczyli sobie wzajemne krzywdy”.
Porównuje się polskich nacjonalistów, których dość skrajny przedstawiciel Jan Mosdorf z ONR pomagał Żydom w Auschwitz i tam zginął z szaleńczymi ludobójcami z UPA, w „Dekalogu Ukraińskiego Nacjonalisty” wyzywającymi do likwidacji wrogów, sprawcami rzezi i pogromów na masową skalę.
Porównuje się kolaborantów nazistowskich, seryjnych morderców z UPA z Żołnierzami Niezłomnymi, którzy z kolaborantami walczyli i ginęli w imię niepodległej Polski.
Jacek Tomczak
Facebook
Click to rate this post!
[Total: 11 Average: 5]

3 thoughts on “Tomczak: Makdonaldyzacja przebaczenia, fikcja pojednania.”

  1. Makdonaldyzacja może być przebaczenia. Makdonaldyzacja może być dumy narodowej. Prezydent najbardziej proukrainskiej partii w Polsce zrobił z kolegami tearzyk medalowy i duma wzrosła choć nic się nie zmieniło w polityce. Czy te patrioty niby przekazane były bez wiedzy amerykanów? Nie sądzę by patrioty były przekazywane bez wiedzy amerykanów komukolwiek. Za to sądzę ze ujawniono to przekazywanie z tych samych powodów z jakich zrobiono teatrzyk medalowy. Usa chce podgrilować Tuska i pokazać niebywały patriotyzm PIS. USA dostało bazę w Polsce, torturowało Afgańczyków a pozniej ujawni i Polacy płacili odszkodowania. PIS ma wrócić, prowadzić dalej politykę którą prowadzili. Sondaże zaś i wybory przy urnach pokażą ze naród zrozumiał ze trzeba z konfy wrócić do PIS. W Polsce ambasada od patriotów policzy właściwie głosy

  2. Sadze , ze rezim kijowski przeprowadizl kombinacje operacyjna z udzialem polskojeycznych wladz , ktorej celem jest zakonczenie ekshumacji pomordowanych Poalkow na Ukrainie . Wyniki przeprowadzonej dotychczas jednej ekshumqacji na Ukrainie byly nokautujace dla kijowskiego rezimu i wspierajacych go Niemiec i USA. Dzieki kombinacji operacyjnej sprawa zostala sprowadzona do oddawania roznych blaszek , co dla zwyklegpo czlowieka jest bez znaczenia . Co innego stos potrzaskanych kosci tysiaca dzieci i kobiet w jednym masowym grobie w jednym miejscu. Sprawa jest powazna antypolska dywersja przeprowadzona wspolnie przez rezim kijowski , polskojeyczne wladze , w tym Nawrockiego , a takze tzw sojusznikow zachodnich. Ludzie nazywani ukrainofilami sa obca agentura sluzaca do rownowazenia w sporze wewntarz Polski antypolskich i polskich racji . Ci ludzie zawsze sa czynni w przedstawianiu w publicznej dyskusji , jako dopuszcalnych , wszelkiego rodzaju antypolskich tez . Druga strona tzw nasza jest na uslugach tych samych antypolskich sil . Ci ludzie zawsze przedstawiaja slabe i falszywe argumenty , ktorych rola jest uswiadamianie Polakom slabosci ich racji. Ci „nasi” cwicza rowniez Polakow w swiadomosci o istnieniu sfer nietykalnych i generalnie odcinaja ich od mozliowsci poznania starej , dobrej prawdy. Autor twierdzi , ze ktos sie rzekomo dowiedzial o zbrodniach UPA . Przeciez to jest nieprawda . To jest bajka rozpowszechniana przez tzw naszych , ktorej celem jest danie namiastki satysfakcji Polakom identyfikujacym sie jeszcze z polskim interesem. Druga strone tej antypolskiej kombinacji operacyjnej jest nowonarodzona antybanderwoskosc Kaczelnika . Rozumiecie , o co chodzi ? Kaczelnik pierwszy banderowiec III RP nagle ujada na banderowcow . To jest pomysl Niemiec i USA na zebranie przez PiS antybanderowskich glosow i robienie po wyborach tego co robil Kaczelnik od 2005 r.

  3. Zobaczcie , jak fatalna jest mysl , ze swiat dowiedaial sie o zbrodniach UPA. Pierwszym nonesensem zawartym w tej mysli jest przekonanie , ze ktos poza Polska zalatwi jakies polskie sprawy. Widzimy z tej konstatacji , ze tylko Polska moze zadbac o swoje sprawy, wiec jest bez znaczenia dla zalatwienia dla zalatwienia naszych spraw , co o nas napisza poza Polska. Drugim nonsensem jest zalozenie , ze swiat kieruje sie moralnoscia . Trzecim falszywym przekonaniem jest wiara w to , ze sama sila faktow , ktore gdzies zostana przedstawione , powiedzmy , ze rzetelnie , zalatwi jakies polskie interesy. To jest nierozumieniem realiow , w jakich dzialaja media i mechanizmow zarzadzania percepcja spoleczenstw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *