Adolf Nowaczyński, “Tylko dla kobiet”

Adolf Nowaczyński, Tylko dla kobiet, Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2013, ss. 207

            Adolf Nowaczyński – postać wybitna, pamflecista, prozaik i satyryk, władał piórem niczym orężem jak nikt inny. Przekonają się o tym ci czytelnicy, którzy jeszcze nie mieli  okazji poznać jego nietuzinkowej twórczości, dzięki zachwycającej książce, pod tytułem „Tylko dla kobiet”, która ukazała się nakładem Oficyny Wydawniczej RYTM. Poza zachwycającą treścią – o czym za chwile, wspomnieć trzeba o tym, że dzieło to jest bardzo starannie wydane. Estetyczna, twarda oprawa, piękna stylizacja, porządny skład, świetnej jakości druk, pozwalają na stwierdzenie, że to naprawdę solidne wydanie.

            Wracając do treści – poglądy Adolfa Nowaczyńskiego, który żył i tworzył w latach 1876-1944 pozostają aktualne po dzień dzisiejszy. Podziw wzbudza autora bezkompromisowość w sferze wydawania sądów – ale tylko takich, które poprzeć można niezbitymi dowodami i mocno uargumentowanych, przedstawiania poglądów na temat współczesnej mu rzeczywistości społecznej oraz politycznej. Jak nikt wyłapywał on wszak ze swojego otoczenia wątki godne zauważenia, rozpatrzenia, skrytykowania – rzadziej pochwalenia. Jego uwagę przyciągały wady i zalety ludzkie. Obnażał je bezwzględnie, nie szczędząc złośliwych, acz trafnych uwag. Wszystko to odnajdzie czytelnik – bo nie tylko czytelniczka, co mógłby sugerować kokieteryjny tytuł na kartach tej książki, jaka z pewnością go oczaruje.

            Czytelnicy odnajdą w tym dziele wielce interesujące uwagi poświęcone zwłaszcza kobietom oraz ich byciu w kontekście czy nawet kontekstach, co z kolei stanowi o ich wyjątkowości. Adolf Nowaczyński zwraca uwagę na to, co kobiety – także współczesne – boli, co w nich zachwyca tych, którzy je podziwiają. Przykładowo zastanawia się nad tym dlaczego ladies już nie latają awionetkami z pilotami, lecz stają się sportladies i doświadczonymi lotniczkami, z jakich powodów wszelkie tytuły oraz rekordy sportowe zdobywały damy i panny z wyższych sfer, jak uczestniczyły w polityce oraz uzyskiwały wpływy na jej kształt, stając się jednocześnie szarymi eminencjami swoich krajów. Mówi przy tym nie tylko o Polkach, ale i na przykład Angielkach. Wydobywa dzięki temu różnice mentalne – i nie tylko – pomiędzy kobietami o różnej narodowości. Warto im się przyjrzeć oraz je przemyśleć.

            Co ciekawe, Adolf Nowaczyński podjął się zadania niewdzięcznego, lecz niesłychanie interesującego w skutkach. Mianowicie zdecydował się na przypomnienie czytelnikom postaci kobiet odsuniętych – z różnych przyczyn – w zapomnienie. Dokonuje ponownego rozpatrzenia list ich grzechów, by następnie je uniewinnić i wskazać, że świat niesłusznie je ocenił. Wskazuje on także na postacie, które nie wiedzieć dlaczego nie zapisały się w pamięci zbiorowej i udowadnia, z jakich powodów warto przypomnieć sobie pewne nazwiska i heroiczne czyny pań i panien noszących je.

            Eksponuje przy tym – posługując się najpiękniejszymi słowami – to, co w różnych sylwetkach kobiecych fascynowało oraz pociągało nie tylko jego: „Gdy się w National Gallery w Londynie, w Wallace-Collection, w Tate Gallery, no i w prywatnych, a dostępnych zbiorach ogląda jeden po drugim cudowne kobiece portrety Gansboroughów i Reynoldsów, dopiero wtedy odgaduje się tajemnice potęgi i władztwa kobiecości angielskiej. Nie można więcej uroków i powabów zebrać w jednym stworzeniu boskim, jak w tym, które przyszło na świat Angielką. To są naprawdę wcielenia piękna i dobra”. Nie szczędzi przy tym rozlicznych zachwytów i daje wskazówki w jaki sposób poszukiwać, a później poznawać kobiecą urodę – tak, aby być w stanie faktycznie ją docenić.

            Różne historie wieku kobiet – opowiedziane z niezwykłym, trudnym do opisania kunsztem – skłaniają do refleksji nad tym czy czasem nie nazbyt pochopnie formułujemy sądy czy wydajemy wyroki. Wszak – jak dowodzi Adolf Nowaczyński – ludzie skrzywdzili w ten sposób prawdziwe bohaterki społeczeństw. Wynika to wszystko z braków w umiejętności obserwowania oraz oceniania – w tym zakresie warto uczyć się od mistrza. Popisowe eseje zachwycą także językoznawców, z uwagi na nagromadzenie pięknych neologizmów, wykorzystanie metafor czy epitetów w konkretnych celach. Autor zachwycał, zachwyca i z pewnością długo jeszcze będzie zachwycał odbiorców swojej twórczości!

            Książkę Adolfa Nowaczyńskiego pod tytułem „Tylko dla kobiet” polecić można bez wahania wszystkim czytelnikom zainteresowanym historią Polski, a także jej najwybitniejszymi, lecz nieco niesłusznie zapomnianymi postaciami oraz ich twórczością. Daje ona świeże – choć wcale nie tak nowe – spojrzenie na kobiecość oraz pasję jej odkrywania. To wspaniałe dzieło dla wszystkich, którzy chcą na nowo spojrzeć na płeć piękną.

Krzysztof Wróblewski       

Patronem medialnym książki jest portal www.konserwatyzm.pl

Książka jest dostępna na stronie Oficyny Wydawniczej RYTM: http://www.wydawnictworytm.pl/index.php?s=karta&id=559

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *