Obchodzony w ten sposób Dzień Wolności stał się dla białoruskich emigrantów okazją do przypomnienia o swoim istnieniu, co ochoczo podchwyciły opłacane przez polskich podatników media białoruskojęzyczne, zajmujące się zawodowo pogarszaniem stosunków między Warszawą a Mińskiem. Warto pamiętać, że marcowe święto ustanowiły nacjonalistyczne, post-sowieckie władze białoruskie dla upamiętnienia próby ogłoszenia pod okupacją niemiecką podczas I wojny światowej własnej państwowości – Białoruskiej Republiki Ludowej. Od 1996 r. – Dzień Wolności nie jest już świętem państwowym (czczone jest natomiast wyzwolenie Białorusi spod okupacji hitlerowskiej).
Anglojęzyczne transparenty i unijne flagi całkowicie marginalnej na Białorusi partyjki Paźniaka polityka znanego niegdyś z antypolskich wystąpień) jasno pokazywały do kogo skierowana była warszawska szopka.
(karo)