Cuba libre!

Od wczesnego okresu istnienia faszyzmu możemy mówić o uniwersalistycznych ambicjach tej ideologii. Szerzeniem faszyzmu poza granicami Włoch zajmowały się między innymi Fasci all’estero (komórki Partido Nazionale Fascista za granicą) i Comitati d`Azione per l`Universalità di Roma (CAUR). Sam Mussolini oświadczył 27 października 1930 r., że „faszyzm jako idea, doktryna i realizacja jest uniwersalny: włoski w swoich poszczególnych instytucjach, powszechny w swoim duchu”(1). Działania te skierowane były przede wszystkim ku Europie, ich załamanie nastąpiło zaś w rezultacie wzmocnienia Niemiec i znacznego obniżenia włoskiej soft power po inwazji tego państwa na Abisynię w 1935 r. Przywódcy pomniejszych europejskich ruchów faszystowskich doszli wówczas do wniosku, że włoski faszyzm ma na celu tyleż zwiększenie swojej międzynarodowej recepcji, co przy pomocy tak wzrosłej popularności, realizację celów mocarstwowych samych Włoch.

Trudno jest przesądzić, który z motywów odegrał większą rolę w dość słabo zbadanym w polskim (i w światowym!) piśmiennictwie przypadku penetracji faszyzmu w Ameryce. Z pewnością Włochy już w okresie poprzedzającym ustrój faszystowski, starały się demonstrować swoją mocarstwową pozycję, wywierając presję na niektóre państwa amerykańskie. W grudniu 1902 r. i styczniu roku następnego, flota włoska uczestniczyła w akcji represyjnej przeciw odmawiającemu spłaty zadłużenia zagranicznego rządowi Wenezueli. Okręty niemieckie, brytyjskie i włoskie ostrzelały wówczas porty La Guaria, Puerto Cabello i twierdzę San Carlos. W 1904 r. poseł amerykański w Santo Domingo ostrzegał zaś swój rząd przed kolejną, podobną interwencją włoską, tym razem przeciw Dominikanie. Incydenty te nie mają być może większego znaczenia dla dalszego naszego wywodu, możliwe też jednak, że późniejsze próby włoskie na Kubie, dadzą się odczytać jako podobne, puste manifestacje siły. Nie będziemy tego tutaj przesądzać, warto jednak zauważyć, że emigracja włoska w Ameryce niekiedy wywierała co najmniej znaczący wpływ na przebieg wydarzeń w niektórych tamtejszych państwach, sama też będąc uznawaną przez niektóre rządy za istotny czynnik polityczny. I tak na przykład nacjonalistyczna polityka brazylijskiego przywódcy Getulio Vargasa (1882-1954, prezydent 1930-1945, 1950-1954), uderzającego bezceremonialnie w imigrantów wszelkich narodowości, wyjątkowo nie naruszała interesów licznej i zamożnej kolonii włoskiej w Brazylii, której członkowie z kolei udzielali poparcia Estado Novo (2). Możliwe więc, że współistotnym, lub w każdym razie towarzyszącym celem polityki włoskiej w Ameryce, było rzeczywiste polityczne zbliżenie z państwami tego regionu? Że cele te były bardziej pogłębione i że stała za nimi bardziej kompleksowa strategia geopolityczna?

Interesujące nas tu informacje zostały opublikowane w pracy Julio Antonio Mella et Tina Modotti contra el fascismo autorstwa dwojga kubańskich historyków, Froilana Gonzaleza i Adys Cupull. Autorzy twierdzą, że istniał konkretny plan przeniesienia i zainstalowania włoskiego faszyzmu na Kubie. Według kubańskiej gazety „Juventud Rebelde” ich ustalenia opierają się na informacjach, jakie uzyskali w udostępnionych im archiwach włoskich, meksykańskich i kubańskich. Raporty napływające z Kuby miały być przedmiotem szczególnej uwagi Mussoliniego, w przeciwieństwie do doniesień z pozostałych wysp archipelagu karaibskiego (na przykład z frankofońskiej Haiti). Na Kubie miała istnieć rozbudowana sieć włoskich agentów, których imiona i nazwiska, miejsca zamieszkania i adresy zachowały się w archiwach. Wpłynięcie okrętu Italia do Zatoki Hawańskiej 2 sierpnia 1924 r. miało być kluczowym elementem planu przeprowadzenia faszystowskiej rewolucji na wyspie. Jej powodzeniu służyć miały dwie działające włoskie radiostacje, ukazująca się gazeta i rozległa agentura wpływu, mająca stosownie oddziaływać na elity polityczne i intelektualne Hawany, wschodniej prowincji Camaguey i wyspy Pinos. Współpracę zaoferowano kubańskiej policji, rozwinięte zaś kontakty miały obejmować również sfery finansowe, właścicieli luksusowych hoteli, restauracji i domów publicznych. Do zamachu ostatecznie nie doszło. Rewolucja miała zwyciężyć na Kubie dopiero trzy dekady później i już, niestety, pod inną barwą (3).

Jakie konsekwencje mogłoby przynieść ewentualne wyzwolenie Kuby na drodze przewrotu faszystowskiego? Przyjrzyjmy się uwarunkowaniom geopolitycznym wyspy: leży ona na tektonicznej płycie północnoamerykańskiej, w obszarze fałdowań trzeciorzędowych. Strefa fałdowania jest stosunkowo młoda, wciąż jeszcze aktywna, o czym świadczyć mogą stosunkowo niedawno wypiętrzone Kajmany i wysoko podniesione tarasy morskie na wschodnim wybrzeżu Kuby. Grzbiet górski, którego częścią jest kubańskie pasmo Sierra Maestra, zwany Grzbietem Kajmańskim, biegnie ku Kubie od Gwatemali, poprzez wspomniany archipelag Kajmanów. Pod względem przeciętnych temperatur w lipcu i sierpniu, Kuba w zasadzie powinna być zaliczona do tej samej strefy, co sąsiadujące z nią tereny pobrzeżne i wyspy Zatoki Meksykańskiej i Morza Karaibskiego. Podobne są również warunki klimatyczne, między innymi występowanie niszczących cyklonów. Gleba jest żyzna, dogodna do uprawy roli. Pomimo tego, począwszy od gospodarczego „przebudzenia” Kuby pod koniec XVIII wieku (związanego głównie z ekspansją upraw trzciny cukrowej, wypierającej coraz wyraźniej popularny wcześniej tytoń), nowoczesna, stechnicyzowana organizacja i gospodarka, obejmowały głównie prowincje północne, tak więc Matanzas i Hawana. Gorzej rozwinięte prowincje wschodnie, Oriente, Camaguey, i Santa Clara (współcześnie Las Villas) były za to matecznikiem wszelkich buntów i rewolucji. Tam też największy był odsetek ludności murzyńskiej i tam najdłużej przetrwały etniczne relikty indiańskie. Jeśli wierzyć doniesieniom kubańskich historyków, również Włochy Mussoliniego w prowincjach wschodnich (poza stołeczną Hawaną, oczywiście) przede wszystkim, rozbudowywały swoją konspirację. Geograficznie ku Europie zwrócone były główne porty północnej Kuby, tak więc sama Hawana oraz położony dalej na wschód Matanzas. Z kolej stary port w Santiago de Cuba mógł otwierać drogę na pozostałe wyspy Antyli, podobnie jak w XV wieku otworzył drogę na Kubę najpierw wojowniczym Karaibom, odbijającym ją krwawo wcześniej zamieszkującym tam Arawakom, następnie zaś przybywającym z Hispanioli iberyjskim poddanym króla Karola I (1500-1558, król Hiszpanii1519-1556).W latach zimnej wojny, amerykański politolog Saul Cohen (ur. 1928), wskazał na Karaiby jako na „strefę bramną”, mającą prowadzić do regionu geopolitycznego obejmującego Amerykę anglosaską i kraje położone na wybrzeżach okalających Morze Karaibskie (4). Innymi słowy, ewentualne przeniesienie rewolucji faszystowskiej na Kubę, mogłoby uruchomić „efekt domina” i zaowocować jej zwycięstwem w całym obszarze „amerykańskiego Morza Śródziemnego”.

Czy taki scenariusz był jednak możliwy? Jak już zasugerowano, Kuba należy do tego samego regionu geopolitycznego, co Ameryka Północna. Twierdzimy ponadto, że wspomniane w akapicie wyżej podobieństwo warunków klimatycznych Kuby i południowo-wschodniej części USA, podobna struktura gospodarcza (plantacje), nawet określone zbieżności historyczne (zepchnięcie indiańskiego plemienia Sibonejów z Florydy na Kubę w okresie bezpośrednio poprzedzającym europejską kolonizację, przynależność Florydy do imperium hiszpańskiego do 1819 r., kiedy sąsiednie posiadłości północnoamerykańskie już od niego odpadły, narastające powiązania gospodarcze wyspy z USA i spowodowany nimi ruch aneksjonistyczny na Kubie w latach 40-tych XIX wieku), pozwalają wyróżnić wyspę i położony na północ od niej Półwysep Floryda, aż po pasmo Appalachów, w odrębny subregion geopolityczny. Innymi słowy, twierdzimy, że polityczne ustabilizowanie tego subregionu możliwe było dopiero w warunkach wypełnienia go przez władzę jednego tylko ośrodka siły. W ten sposób, należy naszym zdaniem, tłumaczyć uwagę przywiązywaną w Stanach Zjednoczonych do sytuacji na Kubie.

Przez cały XIX wiek Amerykanie pilnowali zachowania wyspy przy ubogiej Hiszpanii, ponawiając zarazem oferty jej wykupienia (pierwsza padła już w 1848 r.). Aż do czasu interwencji w 1898 r. kontrowano w ten sposób interesy pozostałych mocarstw zabiegających o władzę nad Kubą, to jest Zjednoczonego Królestwa i orleańskiej Francji – w tym drugim przypadku, zamiar pozyskania Kuby, w zamian za odstąpienie Hiszpanii ogarniętego wówczas powstaniem San Domingo (!), podsunął Napoleonowi już w 1802 r. gen. Donatien de Vimeur (1755-1813), dowódca sił francuskich na Haiti. Już po usunięciu Hiszpanów w styczniu 1899 r. (5), Amerykanie okupowali wyspę do 1902 r. Opuszczając zaś ją, zapewnili sobie prawo do interwencji w jej wewnętrzne sprawy, co gwarantowały im odpowiednie zapisy dołączone jako aneks do konstytucji kraju. Układ zawarty w następnym roku dzierżawił Stanom na nieokreślony czas obszar Guantanamo, gdzie miały one prawo założyć swoją stację węglową i morską. Amerykanie interweniowali zresztą na Kubie kilkukrotnie, okupując ją w latach 1906-1909, 1912-1913 i 1917. W roku 1933 udaremnili natomiast skutecznie rewolucję rozwijaną przez Ramóna Grau San Martína (1881-1969, prezydent 1933-1934, 1944-1948), który naruszył interesy USA na wyspie, przejmując w zarząd państwowy hawańską elektrownię i dwie wielkie cukrownie, będące własnością amerykańską (6). W ogóle, zintegrowanie niepodległej Kuby z organizmem gospodarczym Stanów było bardzo duże; inwestycje kapitału amerykańskiego wzrosły z 50 mln. dolarów w 1895 r. do 200 mln. dolarów w 1914 r. i do 800 mln dolarów w 1928 r. W 1927 r. amerykańscy kapitaliści kontrolowali 62% produkcji cukru na wyspie. Od 1907 r. około 85% wartości eksportu kubańskiego kierowało się do Stanów (7).

Warto w tym miejscu wspomnieć jeszcze krótko, że tradycje organizacji politycznej na Kubie nie wykluczały zupełnie możliwości absorpcji ustroju radykalnego. Kształtowały się one podczas rewolucyjnych wojen przeciw metropolii hiszpańskiej, prowadzonych w latach 1868-1878 (tzw. Grito de Yara) i 1895-1899. Ważną postacią tych wydarzeń jest José Martí (1853-1895), z pozoru postać mało wartościowa dla naszych rozważań – rewolucyjny demokrata, zwolennik integracji narodowej zamieszkujących Kubę ras, jednak również spiskowiec i konspirator, twórca (1892 r.) silnej, scentralizowanej, spojonej żelazną dyscypliną Partido Revolucionario Cubano. Wzorce wojskowej dyktatury obecne są również w czasie pierwszej wojny rewolucyjnej, kiedy pod ciosami hiszpańskimi łamie się cywilna polityczna struktura kubańskiej „republiki pod bronią”. Faktyczne wykonywanie rewolucyjnej władzy republikańskiej przechodzi wówczas w ręce dowódców wojskowych (8). Te konspiracyjno-terrorystyczne i insurekcyjno-rewolucyjne doświadczenia nie mogą oczywiście budzić w nas najmniejszej sympatii ideowej, jednak wpisanie ich w historię tworzonego właśnie narodu, dawało pewne psychopolityczne zaplecze pod ewentualną reorientację ustrojową.

Nawet jednak, jeśli ewentualne ustabilizowanie przewrotu profaszystowskiego na Kubie napotkałoby względnie odpowiadające warunki wewnętrzne, kontekst zewnętrzny zupełnie by mu nie sprzyjał. Przez cały okres, gdy Kuba i południowo-wschodnie tereny USA pozostawały pod rzeczywistą władzą odmiennych ośrodków siły politycznej, cały region karaibski, pośrednio zaś również Stany Zjednoczone, pozostawały w stanie politycznej i wojskowej niestabilności. Widzimy to zarówno w staraniach XIX-wiecznych USA, by związać ze sobą funkcjonalnie politycznie hiszpańską Kubę, jak i w drugiej połowie XX wieku, gdy bezpośrednim zagrożeniem dla Stanów uznano penetrację sowiecką na wyspie. Fakt, iż ani do przewrotu, ani do krystalizacji faszyzmu na Kubie nie doszło, potwierdza raczej, iż scenariusz taki był wówczas politycznie niemożliwy. Gdyby jednak doszedł do skutku… cały region Ameryki anglosaskiej i Karaibów mógłby zostać tą drogą geopolitycznie zneutralizowany, zaś nad hiszpańskojęzyczną częścią zachodniej hemisfery załopotać by mogły czarne sztandary faszyzmu. Mieszkańcy Ameryki Romańskiej znaleźliby wreszcie wolność. Wolność, realizującą się w państwie totalnym.


Fascismo e Libertà!

Ronald Lasecki

Przypisy:

1. Cyt za: J. W. Borejsza, Rzym a wspólnota faszystowska. O penetracji faszyzmu włoskiego w Europie Środkowej, Południowej i Wschodniej, Warszawa 1981, s.172.
2. M. Kula, Brazylijski „żetulizm” jako ustrój autorytarny, „Dzieje Najnowsze”1978, z. 1, s. 117-128.
3. Oprac. na podst.: Ch. Bouchet, Mussolini entendait étendre à Cuba le fascisme italien, http://www.voxnr.com/cc/d_amerique_latine/EEkAEuuEAFVsrNyFtj.shtml (12.10.2010)
4. S. B. Cohen, Global Geopolitical Change in the Post-Cold War Era [w:] „Annals of the Association of American Geographers”, 81- grudzień 1991, s. 551.
5. Wycofanie się Hiszpanii z wyspy ogłosił jej ostatni gubernator, gen. Adolfo Jiménez Castellanos (1844-1929).
6. M. Kula, Kuba 1933: Dyplomaci, studenci, sierżanci, robotnicy [w:] T. Łepkowski, Zamachy stanu, przewroty, rewolucje. Ameryka Łacińska w XX wieku, s. 72-85.
7. W. Dobrzycki, Historia stosunków międzynarodowych w czasach nowożytnych 1815-1945, Warszawa 2002, s. 218.
8. T. Łepkowski, Archipelagu dzieje niełatwe. Obrazy z przeszłości Antyli XV-XX wiek, Warszawa 1964, s. 250-252.

(tekst jest powierzchownie przeredagowaną wersją artykułu autora z roku 2010, wcześniej publikowany był między innymi na xportal.pl)

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *