Czeczenia podejmie środki dla ochrony swoich obywateli na Ukrainie

Prezydent Czeczenii, Ramzan Kadyrow zapowiedział zastosowanie wszelkich koniecznych środków dla ochrony bezpieczeństwa i mienia obywateli Czeczenii znajdujących się na ogarniętej rewolucyjnym chaosem Ukrainie.

Jesteśmy w bardzo dobrym kontakcie z przedstawicielami czeczeńskiej diaspory, którzy mieszkają na Ukrainie i są obywatelami tego kraju. Otrzymujemy informacje, że istnieje w ich przypadku zagrożenie nie tylko dla biznesu, ale także dla własności uzyskanej uczciwą pracą. Powiem zatem od razu: nie pozwolimy na to! Nigdy nie wyciągaliśmy ręki po cudze, ale swojego też nikomu nie oddamy. Nie pozwolimy krzywdzić Czeczenów, niezależnie gdzie by nie żyli: na Ukrainie, czy w jakimkolwiek innym państwie. Żyjemy w państwie prawa, tymczasem na Ukrainie zapanowały dziś nieporządek i chaos. Zapoznaliśmy się ze wszystkimi faktami, i jeśli strona ukraińska nie przeprosi każdego, kto został skrzywdzony, przyjdzie jej za to zapłacić! Przewrotami państwowymi i morderstwami niczego nie rozwiążą. Za tego rodzaju rzeczy należy się sąd!” powiedział R. Kadyrow.

Prezydent Czeczenii wyraził także dezaprobatę dla prześladowania przez rewolucjonistów funkcjonariuszy rozwiązanego właśnie Berkuta: „Oni wypełniali swoje obowiązki i rozkazy. Temu, co dziś się stało, winny jest Janukowycz, który stracił kontrolę. A teraz chłopców, którzy nie dopuścili do większego rozlewu krwi, zmuszają by klękali i przepraszali terrorystów i ekstremistów. Poczułem ból tych chłopców – jako oficerowi, łzy napłynęły mi do oczu” powiedział R. Kadyrow, nawiązując do poniżających czynności, jakim rewolucyjny motłoch poddał funkcjonariuszy Berkuta we Lwowie.

Znany z wcześniejszej deklaracji, że gdyby do protestów podobnych do tych na kijowskim Placu Niepodległości doszło w Czeczenii, to „protestujący posprzątali by za sobą nawet papierki”, przywódca Czeczenii nazwał wydarzenia w stolicy Ukrainy „zamachem stanu” i zapowiedział gotowość udzielenia pomocy mieszkańcom Krymu: „Jesteśmy gotowi, by pojechać na Krym w dowolnym charakterze: i jako członkowie sił pokojowych, i jako żołnierze. Jest mi szczególnie przykro z powodu tego, co stało się i co dzieje się na Ukrainie. To zamach stanu. Zachód, tak samo jak w Syrii, w Libii, tak teraz na Ukrainie zaczął popierać ekstremistów, którzy występują przeciwko państwu. Jest to próba wywarcia nacisku na Rosję. Rosja jednak to silne państwo, które nie odda Ukrainy bandytom”.

Ramzan Kadyrow zwrócił się także do popierających rewolucję Tatarów krymskich, apelując by zabiegali o swoje cele w sposób zgodny z prawem: „Bardzo owocnie współpracujemy z Krymem. Dzięki środkom z naszego funduszu, na Krymie wzniesiono meczet. W okresie rządów Stalina deportacjom podlegało wiele narodów ZSRS, ale sprawiedliwości należy dochodzić tylko w zgodzie z obowiązującym prawem”.

Ronald Lasecki

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *