Fundamentalny błąd Gomeza Davili

Podstawą poglądów Nicolasa Gomeza Davili jest uznanie radykalnej separacji rozumu od wiary.
Rozum stoi wręcz- według niego – w opozycji wobec wiary i powinien się jej  całkowicie podporządkować.
Taki pogląd znany jest jako fideizm.
Gomez Davila jest nie tylko ofiarą (i propagatorem)  myślenia fideistycznego, ale i ofiarą racjonalizmu i sensualizmu. Jego pojmowanie rozumu bliskie jest racjonalistycznemu. Dla racjonalistów, dla Gomeza, rozum jest bożkiem, tylko tyle, że dla racjonalistów niezwykle potężnym i silnym na tyle, by uznać go można za rodzaj wszechwiedzącego bóstwa, podczas gdy dla Gomeza jest on bożkiem słabiutkim i cherlawym, niezdolnym do zrealizowania nadludzkich osiągnięć, które sobie niesłusznie stawia.
Wiara zaś dla Gomeza jest aktem intuicji, a nie aktem inteligencji i woli. Można  w ogóle zastanawiać się, czy Gomez uznaje rozumność duszy ludzkiej. Atakuje on bowiem  intelekt i poznanie racjonalne.
                                                                                                                                *****
W obliczu dużej popularności, jaką cieszy się w Polsce Nicolas Gomez Davila, przypomnieć należy przede wszystkim doktrynę Kościoła w tym, co się tyczy wiary.
Wiara nie jest bowiem jakimś „dreszczykiem metafizycznym”, tylko nadprzyrodzona cnotą, dzięki której uznajemy wszystkie prawdy, które Bóg nam  objawił i których nas nauczył przez  swój Kościół. Wiara , z jednej strony, daje nam możność czynienia aktów wiary, a z drugiej strony jest aktem poprzez który naszą inteligencją, pod wpływem woli, a za pomocą łaski, przystaje całkowicie do wszystkich prawd objawionych, a to dla motywu Bożego Autorytetu.
Zauważmy, że wierzymy (czyli mamy pewność absolutna) ze względu na Autorytet Boga, a nie ze względu na to, że nasz rozum uznaje wewnętrzną prawdziwość prawd objawionych. Gdyby tak było, nasza wiara nie byłaby absolutnie pewna.

Konstytucja „Dei Filius”, ( rozdział III), opracowana przez Pierwszy Sobór Watykański głosi, iż ma być wyklęty, ktokolwiek mówi, że Prawda Objawiona nie musi być wcale uznana z powodu Autorytetu Bożego, gdyż jest przedmiotem nauki przyrodzonej.
                                                                                                                               *****
Bóg nie może się mylić ani nas mylić. Inaczej nie byłby Bogiem. Nasz rozum (czyli nasza  inteligencja w ruchu) jest zawodny, Jego Inteligencja jest niezawodna.
Kościół, który nam podaje do wierzenia prawdy wiary potrafi przedstawić  osiem głównych zewnętrznych dowodów swej prawdomówności i prawdziwości, z których żaden nie jest oczywiście dowodem typu matematycznego, gdyż pewność twierdzeń matematyki dotyczy rzeczy skończonych i często konwencjonalnych. Zewnętrzność tych motywów wiarygodności uwalnia doktrynę katolicką od błędnego koła charakterystycznego dla protestantyzmu.

Nasza wiara jest racjonalna, żaden z jej dogmatów nie idzie przeciw naszemu rozumowi. Gomez stracił wiarę teologiczna, stał się fideista, ponieważ przypisał rozumowi ludzkiemu jakieś władzę, których to narzędzie nie posiada i pragnął, żeby nasza wiara była w zgodzie z asercjami racjonalizmu. Gomez pomylił racjonalność z racjonalizmem.
Racjonalizm jest zaś w subtelny sposób konsekwencja sensualizmu, w gruncie rzeczy poglądem  bardzo prymitywnym i gruboskórnym. Pod maską subtelnych rzekomo rozważań kryje się zwykle: „jeśli coś nie podpada pod zmysły, to nie istnieje”. To prawie  esse=percipi.
Gomez Davila poniża rozum ludzki, poniża człowieka, gdyż nie zrozumiał, czym są rozum i rozumowanie.
Warto wreszcie dodać , że Kościół nie uważa nawet za stosowne zdefiniować wszystkich prawd wiary. Są prawdy definiowalne i zdefiniowane. Wiara jest więc przystąpieniem naszej inteligencji do doktryny Kościoła, niezależnie od tego, czy Kościół jakąś prawdę zdefiniował czy nie. Davila stawia człowieka i rozum ludzki w centrum, choć nie to jest pozornie jego celem.
Jego doktryna pobłyskuje konserwatyzmem, zwodzi dobrych ludzi, poniża człowieka, prowadzi do utraty wiary i do potępienia wiecznego, jest niebezpieczna  tak samo jak freudyzm czy marksizm ,szczególnie w obecnym  okresie zamętu w Kościele.
 
Antoine Ratnik

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Fundamentalny błąd Gomeza Davili”

  1. Kiedy demaskacja antyracjonalizmu Evoli oraz ujawnienie „szokującej” prawdy o związkach Josepha de Maistre’a z masonerią?

  2. @Crux Josepf de Maistre do masonerii należał tylko w młodości. Masoneria sabaudzka była inna niż główny nurt masonerii francuskiej, jej członem ideologicznym nie były główne postulaty oświecenia, miała raczej charakter mistyczno-ezoteryczno-romantyczny. To nie byli anglofile, którzy chcieli Londyn w Paryżu zrobić, a raczej klub dla arystokratów z sielankowej Sabaudii, którzy gadali sobie o kulturze wschodu. Zresztą istnieje mało informacji na ten temat, a o tym co wiadomo można przeczytać w „Od grzechu do apokatastasis…” lub „Konserwatyzm” prof. A. Wielomskiego.

  3. @kwoss1 Tak, jest i to w jego bledzie.To tak, jakby matematyk odrzucil matematyke na rzecz historii matematyki, choc porownanie KULeje.Ale Gomez nigdy nie wybral Wiary.On wybral zaufanie.Fiducia, a nie Fides. W Polsce dominuje formacja intelektualna, ktora jest filozoficznym odpryskiem od mediewistyki. Wplywy Gilsona i Swiezawskiego sa w tej metodzie ewidentne.To jest jakby gleba dla popularnosci Davili.

  4. @ Antoine Ratnik . Po chińsku może Pan nie napisał, ale po polsku tez nie za bardzo. Co prawda treść jest bardzo trafna, ale forma słabiutka. Jak się chce pisać na polskim portalu to się powinno trochę podciągnąć z języka ojczystego. Sama formułka: „francuski korespondent” nikogo już nie podnieca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.