Giertych: PiS i sanacja to duch cywilizacji turańskiej

W nowszych czasach wpływami turańskimi najbardziej zarażony był tzw. obóz Marszałka Piłsudskiego. Mówimy „obóz” a nie partia, ponieważ gdy inne siły polityczne określały się według ideologii jako narodowcy, ludowcy, socjaliści, chadecy itd., oni określali się – od imienia wodza – jako piłsudczycy. Łączyła ich organizacja wojskowa, tryb rozkazodawczy. Myślenie było źle widziane – „Komendant wie lepiej!” Czuli się postawieni ponad prawem. Zamachy, zabójstwa, więzienie przeciwników (Antokol, Brześć, Bereza Kartuska) były na porządku dziennym. A przy tym wszystkim romantyzm wojenny, ruchliwość, ofiarność, patriotyzm i … obojętność religijna. Turańszczyzna we własnych szeregach nie przeszkadzała Piłsudczykom prowadzić polityki anty-rosyjskiej, chorować na Moskala. Turański despota nie uznaje sąsiednich despocji – dąży do podporządkowania ich sobie. Zwykle wystarcza usunąć sąsiedniego władcę by jego domena przeszła pod skrzydła zwycięzcy

Za głoszenie tezy o turańskości obozu Marszałka Piłsudskiego Koneczny został pozbawiony katedry historii w Wilnie (w r. 1929) i przedwcześnie przeniesiony na emeryturę.

Czy mamy dzisiaj w Polsce środowiska zarażone mentalnością turańską? Moim zdaniem takim środowiskiem jest PiS. 

Widzę różne analogie z piłsudczyzną. Jarosław Kaczyński zachowuje się jak turański władca. Wydaje rozkazy i wymaga bezwzględnego posłuszeństwa. Nikt samodzielnie myślący długo u niego nie wytrzymuje. Lista uciekinierów jest długa. Do bardziej znanych należą: Bielan, Dorn, Jurek, Kamiński, Kluzik-Rostkowska, Kowal, Kubiak, Libicki, Marcinkiewicz, Migalski, Poncyliusz, Ujazdowski, Urbański. Niektórzy próbują wracać skruszeni, bo wybory się zbliżają, ale to zagrania chwilowe. W PiS-ie jest miejsce tylko dla posłusznych.

Gdy było dwóch braci Kaczyńskich, było tak samo. Rządził Jarosław. To on wydawał rozkazy, a Lech był wykonawcą. Stąd odpowiedzialność Jarosława za politykę Lecha. Pamiętamy słynną wypowiedź Lecha po wygraniu wyborów prezydenckich: „Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania!” Przed turańskim władcą staje się na baczność, lub klęczy. Wszyscy czołowi działacze PiS, ci co zostali, to ślepi wykonawcy poleceń prezesa. Silni, zwarci, gotowi! Do czego – to jeszcze nie wiedzą, ale się nie martwią, bo prezes im powie.

Bardzo to przypomina kult jednostki, jakim otaczany był Piłsudski. Gdy zmarł, kult przeniesiono na jego trumnę i rządzono niejako w jego imieniu. Dziś trumna Lecha Kaczyńskiego odgrywa podobną rolę. Tak się składa, że obie trumny tych rzekomo opatrznościowych mężów stanu spoczywają w tej samej krypcie wawelskiej.

Podobnie jak Piłsudczycy, PiS choruje na Moskala. Robi wszystko, by zantagonizować relacje polsko-rosyjskie. Polityka gruzińska Lecha Kaczyńskiego przypomina wyprawę Piłsudskiego do Kijowa, by budować Ukrainę Petlury. Pomawianie Rosji o sprawstwo katastrofy smoleńskiej zakrawa na obłęd.
Tak jak za czasów sanacji PiS dąży do osiągnięcia pełni władzy. Gdy wygrało wybory prezydenckie (Lech Kaczyński) i parlamentarne, posiadało marszałka Sejmu (Marek Jurek) i premiera (Kazimierz Marcinkiewicz), największy klub w Sejmie i Senacie, próbowano doprowadzić do nie uchwalenia budżetu w terminie, aby był pretekst dla prezydenta do rozwiązania Sejmu, rozpisania nowych wyborów i skorzystania z chwilowo posiadanej większości do uzyskania bezwzględnej władzy (sondaże dawały wtedy PiS-owi 50%). Pamiętamy te przepychanki wokół budżetu, kiedy to marszałek Jurek nawet próbował wysadzić z fotela przewodniczącego obradom Sejmu wicemarszałka Marka Kotlinowskiego (11.I.06), by nie dopuścić do głosowania nad przyspieszeniem prac budżetowych. Tylko solidarna postawa wszystkich klubów Sejmowych przeciw PiS-owi uniemożliwiła ten manewr.

W latach trzydziestych sanacja wsadzała niewygodnych przywódców partii opozycyjnych do więzienia lub zmuszała do emigracji (procesy brzeskie). W krótkim okresie, gdy PiS był u władzy podobnie próbowano znaleźć preteksty, by przeciwników powsadzać za kratki. Nie tylko przeciwników, ale i koalicjantów. Nieuprawniona prowokacja przeciwko przywódcy Samoobrony (afera gruntowa) jest tu dobrym przykładem. Chodziło o to, by odstrzelić głowy przywódców, a zatrzymać koalicyjnych posłów i elektorat.

Zaraz po objęciu władzy sanacja szukała dowodów winy po stronie obalonego prezydenta i premiera, wszystko w ramach „sanacji” (uzdrawiania) stosunków. Nic nie znaleźli. PiS, gdy objął władzę, zaraz powołał własną instytucję do zwalczania korupcji, CBA. Też nic nie znalazła.

Podobnie jak sanacja, PiS chce uchodzić za partię katolicką. Ale z katolickości zostało mu tylko poparcie Radia Maryja. Z głosowań PiS-u katolickości nie widać. W najważniejszym głosowaniu o charakterze wyznaniowym za rządów PiS-u, w sprawie konstytucyjnej obrony życia od poczęcia (posiedzenie 39, głosowanie 76, 13.IV.2007 o godz. 16:32:07) na 153 posłów PiS za wnioskiem głosowało tylko 67, pozostali albo się wstrzymali albo byli nieobecni. W tym głosowaniu tylko posłowie LPR byli wszyscy za wnioskiem. Jak wiemy, po tym głosowaniu Marek Jurek porzucił PiS.
Podobnie było przy niektórych innych głosowaniach o znaczeniu pro-rodzinnym. Gdy głosowano nad ulgą podatkową w wysokości 1200 zł na dziecko, z klubu PiS na 151 posłów tylko 1 był za, 135 przeciw, a 15 nie głosowało. Gdy głosowano nad zasiłkiem porodowym (tzw. becikowe) tylko 2 posłów PiS było za. Te głosowania nie potwierdzają katolickiego i pro-rodzinnego charakteru tej partii.
Ingerencja Kaczyńskich w nominację arcybiskupa warszawskiego (sprawa Wielgusa) to też typowo turańskie zagranie.

Gdy min. Radosław Sikorski powiedział o Powstaniu Warszawskim, że „warto wyciągnąć lekcję także z tej narodowej katastrofy” to został gwałtownie zaatakowany przez różne ośrodki PiS-u stojące na gruncie obrony ideologii klęskowych powstań. Ta obrona to kontynuacja nurtu sanacyjnego, który za to powstanie jest odpowiedzialny.

Maciej Giertych
„Opoka”, IX 2011
[aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Giertych: PiS i sanacja to duch cywilizacji turańskiej”

  1. dobrze napisane. zawsze miałem m. giertycha za kumpla ojca rydzyka dopóki wielebny go nie wyprosił ze studia zastępując kaczyńskim. może dlatego powyższe zostało napisane tak dobrze ;-).

  2. A nasz władzuchna właśnie chce przeznaczyć 170 milionów(!) publicznych pieniędzy na budowę muzeum Józefa Piłsudskiego…

  3. Swietny artykul. Polska potrzebuje politycznej wladzy opartej na fundamentach cywilizacji lacinskiej (czyli prawdziwej cywilizacji zachodniej). Dlatego nie mozna glosowac na socjalistyczno-turanska partie jaka jest PiS.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.