Tomaszewski: Każda ślepa miłość i ślepa nienawiść mają to do siebie, że są… ślepe.

Nasza ślepa miłość do Ukrainy, obrażającej i upadlającej nas, Polaków, szczególnie w aspekcie ludobójstwa na Wołyniu, jest, tak myślę, funkcją naszej ślepej nienawiści do Rosji. Poszliśmy w trzy Powstania (z Insurekcją Kościuszkowską włącznie), które zrodziły się z porywu ducha oraz spontanicznie i nie zostały w żaden sposób przygotowane, co jest, albo powinno być standardem, od strony militarno-logistycznej, a polegały między innymi na wywołaniu moralnego terroru wobec tych, którzy nie widzieli żadnego sensu w ,,ofierze krwi Chrystusa Narodów”. Nigdy nie mogłem pojąć, czemu tak wielu Polaków […]

Lewicki: Jak przeżyć?

W mediach pełno jest informacji o tym jak ostatnio pogorszyły się warunki życia. Oto zacytuję tytuł z Gazety Wrocławskiej: „Emeryci na progu skrajnego ubóstwa”. Ja osobiście bardziej preferuję nie takie obrazowe tytuły, a raczej dane syntetyczne, które ilościowo pokazują jak się ludziom naprawdę żyje. Ale one też nie są pocieszające. Można się było oto dowiedzieć, że wg Krajowego Rejestru Długów, w tym roku, co czwarty Polak zadłużył się na Święta. Chodzi tu przecież często o tzw. chwilówki, uzyskane z parabanku, gdzie trzeba będzie spłacić o […]

Szlęzak: Polak, Węgier, dwa bratanki…?

Przyglądam się bliżej relacjom polsko-węgierskim. Dochodzę do wniosku, że jakaś szczególna przyjaźń z Węgrami z punktu widzenia polskiego interesu narodowego nie ma sensu. Geopolitycznie nie mamy z Węgrami nic wspólnego. No może co nieco w kwestii relacji z Ukrainą, ale poza tym nic. Węgry nie są jakimś ważnym partnerem gospodarczym i raczej z nimi konkurujemy niż robimy wspólne interesy. Co bardzo istotne, nie mamy z Węgrami wspólnej granicy, co tym bardziej sprawia, że trudno o wspólne interesy. Poza tym nie mamy żadnych powodów, by konfliktować […]

Wielomski: Co dalej z Ukrainą?

Wszyscy pytają czy Donald Trump zakończy wojnę na Ukrainę i przyniesienie nam pokój? Powiem szczerze: nie wiem, lecz mam taką nadzieję. Warto jednak zastanowić się kto tego pokoju chce, a kto go nie chce? I dlaczego? Pokoju z pewnością chce Donald Trump i część popierającego go establiszmentu. Dlaczego? Z powodów geopolitycznych i biznesowych. Zacznijmy od geopolitycznych. Trump ma świadomość, że głupia polityka ekipy Joe Bidena doprowadziła do powstania sojuszu Moskwa-Pekin, a potencjał łączny tego sojuszu może równać się z amerykańskim. Nowy prezydent za głównego wroga […]

Tomaszewski: Asymilacja przedstawicieli islamu w Europie to mit.

Postaram się w skrócie dowieść, że w przypadku islamistów nie może być mowy o żadnej asymilacji, ponieważ: 1. dla nich odejście od własnej religii i własnej społeczności oznacza ogromne zagrożenie, a nawet śmierć, nie tylko społeczną, a wręcz biologiczną, 2. islam jest nie tylko religią, ale całościowym systemem religijno-społeczno-kulturowym, który wyklucza jakąkolwiek formę ,,mieszania się”, asymilacji, znajdowania wspólnych wartości, szukania płaszczyzn porozumiewania, to system walki z wrogiem zewnętrznym o narzucenie swoich wartości, jako wyższych cywilizacyjnie, 3. ekspansji dokonuje się w różny sposób – walką zbrojną, […]

Rękas: O większość polską. Maurycy hr. Zamoyski a polityka Związku Ludowo-Narodowego

Dla każdej republikańskiej demokracji parlamentarnej, a taką właśnie formułę przyjęto dla odrodzonej Rzeczypospolitej bez większych zastrzeżeń ze strony głównych sił politycznych (a więc z pominięciem komunistów1 i monarchistów2), kluczowym zagadnieniem pozostaje stworzenie większości posiadającej zdolność sformowania rządu, możliwie spójnego, stabilnego trwałego. Już sam ten proces okazuje się być często wyzwaniem niemal nie do pokonania, jak wiemy analizując początki zarówno II, jak i III Rzeczypospolitej. A cóż dopiero, jeśli już na etapie tworzenie systemu politycznego, nie dysponując ani wystarczającym doświadczeniem ustrojowym, ani niepisaną nawet normą i […]

Rękas: Ruskie pod łóżkiem!

Opisałem już Państwu miłą i ciepłą stronę brytyjskiej propagandy wojennej, tę kochającą Naszą Dzielną British Army, roztkliwiającą się nad dawnymi przewagami frontowymi ukochanego dziadziusia, wzruszającą na widok pułkowej maskotki, słowem miksującą skojarzenie wojny z typowo angielskim sielskim obrazkiem, umieszczanym zwyczajowo na pudełku czekoladek. Ale przygotowywanie mieszkańców UK do Nieuchronnego ma też i drugą stronę, tę straszną, przypominającą zbrodniczych rosyjskich trucicieli z Salisbury i ogłaszającą nieustanną czujność, bo przecież wróg nie tylko podsłuchuje, ale także rozrzuca wszędzie podejrzane pakunki, mogące w każdej chwili okazać się bombami. […]

Rękas: Umowa UE – Mercosur. Czy to koniec europejskiego rolnictwa?

Komisja Europejska sprzedała rolników za rozszerzenie agendy klimatycznej, elektryczne samochody i miliardy kierowane do kieszeni globalnych korporacji produkujących żywność. Mało jest przedsięwzięć międzynarodowych, które jednocześnie tak rozwścieczyłyby i rolników, i ekologów (w każdym razie tych z poprzedniego etapu, kiedy ważniejsza była jeszcze ochrona przyrody, a nie klimatu). Twórcom porozumienia o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a południowoamerykańską unią gospodarczą MERCOSUR ta trudna sztuka jednak się udała. Cóż, negocjowanie umowy zajęło zaledwie 25 lat, być może zawinił więc rzadko spotykany w pracach eurokratów pośpiech… Cel: globalna […]

Hagmajer: będą nami sterować. Rzecz o upadku polskiej szkoły.

Będą nami sterować. Rzecz o upadku polskiej szkoły.      Po roku 1989, gdy do władzy w Polsce doszli ludzie opozycji politycznej w PRL rozpoczął się proces entropii systemu sterowania społecznego w Polsce. Jednym z pól działania tego procesu była walka o świadomość społeczeństwa. Żeby ją obniżyć, należało obniżyć wiedzę i świadomość młodego pokolenia. Dlatego przystąpiono do osłabienia szkolnictwa i edukacji w szkołach wyższych. Pierwszym krokiem w latach dziewięćdziesiątych była likwidacja wielu szkół zawodowych w ramach likwidacji dużej części zakładów pracy. Spowodowało to z jednej […]

Rękas: Stop the Cavalry!

     Boże Narodzenie potrafi upiększyć nawet Zjednoczone Królestwo. Smutne poza tym, obumierające angielskie miasteczka, z łuszczącą się skórą tynków i ślepymi oczami z okien zamkniętych dawno sklepów – przywdziewają na te kilka tygodni świąteczne dekoracje, jak bezrobotny na zasiłku raz do roku wyciąga najlepsze ubranie. Lubię święta na Wyspach, nawet dostrzegając ich fasadowość w państwie, w którym wiara i religia od dawna są tylko jednym więcej urzędem, tym tylko różniącym się od innych, że raz w tygodniu serwują w nim darmową kawę i ciasteczka. […]