Koniec ery Wuja Sama?

Decyzja o przyznaniu azylu, jak i wcześniejsza zgoda na przylot Edwarda Snowdena do Moskwy, została podjęta przez władze rosyjskie w przekonaniu, że Waszyngton nie zdecyduje się na żadne kroki odwetowe wobec Rosji. Elity rosyjskie postrzegają bowiem Stany Zjednoczone jako słabnące mocarstwo w schyłkowej fazie swojej historii, które boryka się z tyloma problemami, że nie może sobie pozwolić na pogorszenie stosunków z Moskwą – twierdzi w komentarzu Wiktor Rodkiewicz z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Wydaje się, że to trafna analiza. Jedyne na co zdecydował się Waszyngton, to odwołanie spotkania Obama-Putin na szczycie G 20 w Sankt Petersburgu, ale samego przyjazdu do Rosji prezydent USA nie odwołał. W sumie trzęsienia ziemi nie było, choć w Ameryce decyzję Putina uznano za wbicie noża w plecy. Co więcej, Barack Obama podczas konferencji prasowej właściwie tłumaczył się przed światem, obiecując reformę systemu inwigilacji i zapewniając, że Stany Zjednoczone nie podsłuchują zwykłych obywateli. Całe zamieszanie Amerykanie chcieli „przykryć” paniką przed rzekomym atakiem Al-Kaidy, ale mało kto w to uwierzył. Gdyby rzeczywiście takie zagrożenie było, nie bębniono by o tym we wszystkich mediach.

W czasie wystąpienia na wspominanej konferencji Obamie „wyrwało” się, że jak prezydentem Rosji był Dmitrij Miedwiediew, to było „łatwiej”. Przypomina to scenę ze „Stawki większej niż życie”, kiedy Puschke tłumaczy Klossowi, dlaczego przyszedł do niego, a nie do Brunnera. „Myślałem, że z panem będzie łatwiej” – mówi, na co Kloss wybucha: „Ze mną nie będzie łatwiej, Puschke!”. No i z Putinem także, jak się okazuje, nie jest łatwiej. Jeśli Rosji uda się uratować Asada w Syrii, wbrew całemu Zachodowi z USA na czele – to będzie to kolejny punkt dla Putina. Póki co, rządy państw zachodnich odrzucają kolejno propozycje tzw. środowisk gejowskich o bojkot Zimowej Olimpiady w Soczi. Tak, zimnej wojny nie będzie, bo Zachód jest na nią za słaby a Rosja i Chiny za silne.

Jan Engelgard

Myśl Polska. Nr 33-34 (18-25.08.2013)

aw

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Koniec ery Wuja Sama?”

  1. Pytanie tylko, czy cała sprawa Snowdena i wcześniej całe WikiLeaks nie jest aby serią kontrolowanych wycieków i operacją “fałszywej flagi”, mającą być, de facto, kamuflażem … Opinie publiczną USA ukierunkowano, na jakis czas, na “inwigilacje”. U nas też dzieją sie np. w Sejmie, ciekawe rzeczy, jak chociazby próba wyrugowania Bankowego Tytułu Egzekucyjnego (umożliwiającego gnojenie uczciwych ale “nie swoich” firm i osób prywatnych), ale o tym mediach cicho-sza, a i w internecie nie za wiele …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *