O II Tajemnicy Fatimskiej

W II Tajemnicy Fatimskiej wielu komentatorów widziało przepowiednię, że ze strony prawosławnej Rosji, opanowanej przez ateistycznych bolszewików, grozi śmiertelne niebezpieczeństwo chrześcijańskiej Europie. I jeśli tylko papież ofiaruje Rosję Niepokalanemu Poczęciu, to świat uniknie komunizmu, a Rosja (być może) nawet nawróci się i uzna zwierzchnictwo Rzymu.

W II Tajemnicy czytamy: “(…) Bóg (…) ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i prześladowania Kościoła i Ojca Świętego. Żeby temu zapobiec, przyjdę, by żądać poświęcenia Rosji mojemu Niepokalanemu Sercu i ofiarowania Komunii św. w pierwsze soboty na zadośćuczynienie. Jeżeli ludzie moje życzenia spełnią, to Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczennikami, Ojciec Święty będzie bardzo cierpieć, wiele narodów zostanie zniszczonych, ale na koniec zatriumfuje moje Niepokalane Serce. Ojcze Święty poświęć mi Rosję. Gdy ona się nawróci, to światu dany zostanie pewien czas pokoju [O Santo Padre consagrar-me-á a Rússia, que se converterá, e será concedido ao mundo algum tempo de paz]” (tekst tłumaczenia za stroną internetową Opoki, skorygowany przeze mnie po porównaniu z oryginalnym tekstem portugalskim).

Czytając te słowa zastanawiam się czy przez blisko 100 lat rzeczywiście dobrze interpretowaliśmy tekst II Tajemnicy Fatimskiej widząc w niej zapowiedź, że gdy prawosławna Rosja “nawróci się” (w rozumieniu dosłownym) na katolicyzm, “to światu dany zostanie pewien czas pokoju”? Interpretacja ta zakłada, że my (=katolicy) nawracani już być nie musimy, gdyż nasza wiara jest taka jak trzeba i to tylko wschodni schizmatycy muszą się “nawrócić”. Czy gdy wydarzenia fatimskie miały miejsce – w 1917 roku – Zachód i katolicyzm mogły tak bardzo być zadowolone z siebie, aby odczytywać żądanie “nawrócenia się” tylko w stosunku do Rosji?

Po pierwsze, w samej Portugalii od zamachu w 1910 roku mieliśmy republikę, zdominowaną przez wolnomularstwo (Wielki Zjednoczony Wschód Portugalski), gdzie zaobserwować można było radykalne ekscesy antyklerykalne, włącznie z zamordowaniem kilku duchownych i pobiciem setek innych, kasatą wszystkich zgromadzeń zakonnych, zerwaniem stosunków dyplomatycznych z papiestwem, likwidacją wydziałów teologicznych i zakazem nauczania religii w szkołach. Wszystkie kraje katolickie przechodziły wtenczas dramatyczną antyreligijną krucjatę liberałów. We Francji, Włoszech, Hiszpanii katolicyzm był przedmiotem regularnej nagonki ze strony państwa. We Francji kilkanaście lat temu wojska używano do odbierania kościołów wiernym. Nakazuje to postawić pytanie czy prawosławna Rosja już w 1917 roku miała “nawracać się” na praktyki zachodnie (nominalnie) katolickich narodów?

Po drugie, od objawień fatimskich minęło już prawie 100 lat i sytuacja stała się dziś jeszcze bardziej paradoksalna. Poza drobnymi grupkami społecznymi katolicyzm w Europie Zachodniej w zasadzie już przestał istnieć. Zachód głosi dziś “złą nowinę” emancypacji, feminizmu, politycznego homoseksualizmu, rozważając wszelkie problemy z pozycji “genderowych” tak, jak marksiści wszystko rozpatrywali z optyki klasowej. Jeśli mielibyśmy dziś wskazać jakiś kraj, który “nawraca się”, to jest nim Rosja. Władze tego państwa oficjalnie popierają odrodzenie prawosławia, walczą z zachodnim liberalizmem światopoglądowym i homoseksualną rewolucją.

“Gdy ona (Rosja) się nawróci, to światu dany zostanie pewien czas pokoju”. Czy Matce Boskiej Fatimskiej rzeczywiście chodziło tylko o to, że Rosja “nawróci się” na katolicyzm? Czy przypadkiem nie chodzi także o to, że – po ateistycznej rewolucji bolszewickiej – to Rosja nawróci ludzi Zachodu po wielkiej apostazji i dzięki temu da światu “pewien czas pokoju”? Winniśmy w tym dziele wspierać Rosję, gdyż rosyjskie prawosławie jest jedynym ofensywnym czynnikiem chrześcijańskim naszego kontynentu.

Adam Wielomski

Myśl Polska. Nr 33-34 (18-25.08.2013)

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “O II Tajemnicy Fatimskiej”

  1. W pełni się zgadzam. Bardzo dobry tekst. Polską polityki zagraniczną, która po 1989 roku, niezależnie od aktualnie rządzącej partii, jest proatlantycka i antyrosyjska, można by w zasadzie uznać za anty-fatimską, a wiec, po prostu diabelską. W zasadzie polityczne “dyjabelstwo” na rodzimym gruncie mamy co najmniej od 1768 roku.

  2. Rosja nie została poświęcona Niepokalanemu Sercu NMP, tak więc nie ma mowy o nawróceniu, które jest obiecane w objawieniu fatimskim. Co prawda za pontyfikatu JPII zaserwowano nam “substytut” poświęcenia Rosji i być może dlatego obserwujemy “substytut” nawrócenia Rosji na prawosławie (jakie poświęcenie takie nawrócenie);) Oczywiście zgoda co do popierania Rosji w konfrontacji ze zdegenerowaną elitą polityczną zachodu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *