Olędzki: Robert Bąkiewicz musi sprzedać udziały w Marszu Niepodległości

Organizatorzy Marszu Niepodległości pod przykrywką świętowania niepodległości nachalnie promują swoją kanapową organizację – Ruch Narodowy. Zdążyli już obrazić chyba wszystkich, albo przynajmniej żerować na autorytecie licznych polityków i publicystów często nie pytając ich o zgodę.

Jak głosi sam Robert Bąkiewicz, Marsz Niepodległości musi być bezpieczny i wolny od prowokacji, w tym celu porozumiał się z PiSem, że ONI załatwią formalności i powstrzymają się od wysyłania policyjnych prowokatorów, a organizatorzy marszu zapewnią bezpieczeństwo i porządek. A to jak wiemy kosztuje, koszulki, łączność radiowa, pomoc przedmedyczna, scena, obsługa prawna wszystko kosztuje. Jak twierdzi Bąkiewicz w sumie ponad jedną trzecią miliona PLN. Jak na marsz, który gromadzi 150 000 ludzi z całej Polski, i tak wychodzi niewiele bo około 2 zł i 20 groszy na głowę. Taką kwotę można było bez trudu zebrać na samym marszu, choćby sprzedając koszulki, rocznicowe plakietki marszu jak na zlotach harcerskich czy aut 4×4, opaski, mikro flagi. Można było, ale nikt tego nie zrobił. Konkurencyjny marsz w Kaliszu organizowany przez bardziej radykalnych narodowców dla znacznie bardziej wysublimowanego grona uczestników przyniósł w 3 godziny 100 000 zł czystego zysku na sprzedaży wszystkiego co się da, tak przynajmniej twierdzą sami jego krytycy.

Po Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz w imieniu organizatorów nawołuje do składania darowizn podając co dzień jakiej kwoty jeszcze brakuje, aż tu pewnego dnia międzynarodowy system płatniczy Pay-Pal zablokował zbiórkę i zabezpieczył całą zebraną na ich koncie kwotę pod pretekstem złamania regulaminu. Ot i rutynowe działanie, jakiego doświadczamy na co dzień na FaceBooku, czy innych portalach społecznościowych. Nikogo nie dziwi, ani nie zaskakuje, tylko samego Bąkiewicza.

Bezgraniczne zaufanie organizatorów Marszu Niepodległości i samego Bąkiewicza do międzynarodówki bankowej sprowadziło na nich duże kłopoty. Wystawili więc nawet na aukcje możliwość zjedzenia obiadu z Bosakiem, Bąkiewiczem i kawę w sejmie z Winnickim, ale jest ryzyko, że zwolennicy zrażeni nieudolnością organizatorów nie zaoferują już dużych sum, a aukcję wygra np. Jerzy Urban lub Kuba Wojewódzki. Teraz mają trzy wyjścia, albo Panowie oddadzą Marsz Niepodległości politycznej ekspozyturze oligarchów bankowych w postaci PiSu, która bez trudu zapłaci koszty marszu naszymi podatkami, albo oddadzą Marsz Niepodległości Narodowi Polskiemu i przestaną wykorzystywać go do promowania swojej kanapowej inicjatywy politycznej – Ruchu Narodowego. W tym celu Panowie Bąkiewicz, Bosak i Winnicki powinni zrobić rachunek sumienia i przeprosić Naród Polski za zawłaszczenie święta Niepodległości, które obchodzone jest 11 listopada w rocznicę zwycięskiej bitwy pod Chocimiem 1673 roku.

Krzysztof Olędzki

Click to rate this post!
[Total: 22 Average: 3.3]
Facebook

2 thoughts on “Olędzki: Robert Bąkiewicz musi sprzedać udziały w Marszu Niepodległości”

  1. „Teraz mają trzy wyjścia, albo Panowie oddadzą Marsz Niepodległości politycznej ekspozyturze oligarchów bankowych w postaci PiSu, która bez trudu zapłaci koszty marszu naszymi podatkami, albo oddadzą Marsz Niepodległości Narodowi Polskiemu i przestaną wykorzystywać go do promowania swojej kanapowej inicjatywy politycznej – Ruchu Narodowego”. Ja widzę, że Autor, pomimo buńczucznych zapowiedzi, naliczył jednak ledwie dwa wyjścia. Nadto nie wyjaśnia w jaki sposób „Naród Polski” po przejęciu Marszu Niepodległości spłaci jego zaległości, aliści domyślam się, iż pod szyfrem „Naród Polski” kryje się on sam i jego kamraci. Pytanie: jak wykorzystają oni „oddany Narodowi Polskiemu” Marsz Niepodległości?…

    „W tym celu Panowie Bąkiewicz, Bosak i Winnicki powinni zrobić rachunek sumienia i przeprosić Naród Polski za zawłaszczenie święta Niepodległości, które obchodzone jest 11 listopada w rocznicę zwycięskiej bitwy pod Chocimiem 1673 roku.” Pan (kapłan?) Olędzki pokutę już zadał, niemniej pozwolę sobie podać w wątpliwość rzekome grzechy, które tak surowo piętnuje. Na przykład: czemu to niby trójca BBW miałaby „zawłaszczyć święto Niepodległości” (które, tak na marginesie, aczkolwiek obchodzone jest tego samego dnia co wspomniana wiktoria chocimska, to dzieje się tak przez czysty przypadek…)?? Po pierwsze – jeśli Autorowi idzie o wałkowany warszawski marsz, to przecież równie dobrze on, jak i każdy inny, dumny, rzutki obywatel III RP, może sobie zorganizować swój marsz. Ba! Marszy w tym dniu można by zorganizować nie 11, ale nawet całe 1673!! Po drugie – nie samymi marszami świętuję się odzyskanie niepodległości czy czegokolwiek tam innego … Strasznie ograniczone pole wyobraźni ma „Naród Polski”, reprezentowany przez Sz. P. Krzysztofa Olędzkiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.