0 thoughts on “„Prof. ekonomii” z PO”

  1. Ale jaja! Pani posłanka przyszła do studia z gorączką, albo nie wypoczęła po męczącej imprezie:)

  2. nie, ona tak na serio. z całej 460 + 100 osobowej bandy, zwanej niekiedy dla kurtuazji parlamentem, tylko kilkanaście osób zdaje sobie sprawę, że to brednie. reszta głównie chodzi na rauty w państwowych instytucjach, pokropki z proboszczami modernistami, przecinanie wstęg, oraz zajmuje się swoimi ipadami i molestowaniem sekretarek. a, że ona ekonomistka? od przeczytania zaledwie keynesa człowiek nie staje się ekonomistą. tak jak przez fakt zajmowania się swoim ipadem parlamentarzysta nie stanie się informatykiem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.