Remilitaryzacja Japonii nabiera tempa

Premier Shinzō Abe realizuje przedwyborcze obietnice i przystępuje do wzmacniania potencjału Sił Samoobrony oraz deklaruje wprowadzanie odpowiednich zmian w konstytucji. Jednocześnie trwa zacieśnianie współpracy z USA i podejmowane są próby porozumienia z Filipinami.

Abe ogłosił 11 czerwca konieczność zwiększenia potencjału ofensywnego Japońskich Sił Samoobrony (JSDF). Jego wypowiedź zbiegła się w czasie z początkiem wspólnych ćwiczeń JSDF i sił zbrojnych USA, których celem jest „odbicie zajętej wyspy”. Manewry ruszyły w poniedziałek 10 czerwca na wysepce położonej w pobliżu bazy US Navy w San Diego. We wspólnych ćwiczeniach, w których uczestniczy ponad 1000 japońskich żołnierzy oraz liczne okręty z niszczycielem Aegis Atago oraz niszczycielem śmigłowcowym Hyuga na czele, potrwają do 26 czerwca. Jest to wyraźny sygnał dla Chin w sprawie sporu o Wyspy Senkaku/Diaoyu. Jeszcze przed rozpoczęciem manewrów Pekin wzywał Tokio i Waszyngton do ich odwołania. Co ciekawe, ćwiczenia ruszył niemal zaraz po wizycie w USA Xi Jinpinga, który na spotkaniu z Barackiem Obamą określił sporne wyspy (także te na Morzu Południowochińskim) jako „strategicznie ważne” dla ChRL. Podczas wizyty chińska marynarka otrzymała zaproszenie do wzięcia udziału w przyszłorocznej edycji prestiżowych morskich manewrach RIMPAC. Ćwiczenia organizowane są co 2 lata, a ich stałym uczestnikiem jest m.in. Japonia.

Obawa przed zajęciem przez Chiny spornych wysp jest na tyle silna, że japońskie Ministerstwo Obrony wystąpiło z propozycją sformowania specjalnej jednostki szturmowej do odbijania „odosobnionych japońskich wysp”. Ministerstwo chce włączyć program tworzenia nowej jednostki do przygotowywanych nowych wytycznych polityki obronnej, które mają być gotowe do końca bieżącego roku. Zaznacza jednak, że nastąpi to jedynie „po ocenie, że istniejące siły nie są w stanie ochronić odosobnionych wysp”. Siły Samoobrony nie posiadają jednostek piechoty morskiej jako takich, ich rolę pełni stacjonujący w Ōmurze w pobliżu Nagasaki 16 Pułk Piechoty ze składu 4. Dywizji Lądowych Sił Samoobrony.

Z politycznego punktu widzenia najważniejszą częścią wypowiedzi Abe z 11 czerwca było stwierdzenie, że należy przestudiować możliwość udzielenia JSDF pozwolenia na atakowanie baz potencjalnego przeciwnika. Słowa te padły w kontekście debaty dotyczącej polityki wobec Korei Północnej. Ostrożniejszy był minister obrony Itsunori Onodera, który zastrzegł konieczność konsultacji z sąsiednimi krajami. Wypowiedzi obu polityków wznowiły debaty na temat pozyskania przez Japonię przemiennopłatów MV-22 Osprey, które zwiększyłyby możliwości sił desantowych JSDF. Obecnie są one ograniczone do tego stopnia, iż ministerstwo obrony opracowuje plany wynajmu cywilnych statków i samolotów na wypadek konieczności odbijania wysp. Same Ospreye są od dawna w Japonii tematem kontrowersyjnym. Wcześniejsze wypadki z udziałem przemiennopłatów doprowadziły do poważnych ograniczeń ich użytkowania przez Amerykanów na Okinawie. Pomimo tego japońscy wojskowi stale wykazują spore zainteresowanie tymi maszynami i starają się „ułatwiać życie” swoim sojusznikom. W trakcie obecnych manewrów pod San Diego MV-22 po raz pierwszy wylądował na pokładzie niszczyciela śmigłowcowego Hyuga. Może faktycznie być to przymiarka do wprowadzenia przemiennopłatów do służby w JSDF.

Wspomniane wypowiedzi premiera Abe dotknęły problemu wprowadzenia zmian do pacyfistycznej konstytucji. Przepytywany w tej sprawie w Warszawie przez japońskich dziennikarzy odpowiedział, że będzie starał się przekonać do tej idei także posłów opozycyjnej Partii Demokratycznej, ponieważ „zainteresowani zmianami konstytucji parlamentarzyści muszą być nie tylko w Nippon Ishin no Kai (Partia Odnowy Japonii, kontrowersyjnego, byłego już gubernatora Tokio, Shintaro Ishihary oraz nie mniej kontrowersyjnego burmistrza Osaki Toru Hashimoto) i Your Party”. Abe planuje na początek złagodzić artykuł 96 konstytucji, dotyczący wprowadzania zmian w ustawie zasadniczej. Wprowadzenie zmian w artykułach dotyczących sił zbrojnych, jak chociażby art. 9, de facto zakazujący posiadania lotniskowców, będzie wymagał od rządzącej LDP pozyskania obu wspomnianych już partii prawicowych oraz opozycyjnej DPJ z prostego powodu: koalicyjne Nowe Kometo, popierane przez buddystów, jest niechętne wobec zmieniania pacyfistycznego charakteru ustawy zasadniczej. Jednakże kwestia ta, podobnie jak ewentualne przetasowania w gabinecie, są odkładane do czasu wyborów uzupełniających do izby wyższej parlamentu, które odbędą się 21 lipca.

Działania zmierzające do zwiększenia bezpieczeństwa i potencjału Japonii na arenie międzynarodowej podejmuje także minister obrony Onodera. Jego akcje mają póki co charakter dyplomatyczny i wydaje się, że mają łagodzić pełne obaw reakcje azjatyckich sąsiadów wywołane wypowiedziami szefa rządu. 23 czerwca Onodera rozpocznie wizytę w Manilli, gdzie będzie namawiał Filipińczyków do wspólnego trzymania na oku Chińczyków. Oficjalnie rozmowy mają dotyczyć „utrzymania na morzu bezpieczeństwa opartego na rządach prawa wobec rosnącej asertywności Chin”. Tydzień później, 1 lipca, minister obrony ma udać się na Hawaje. Celem rozmów z Amerykanami będzie zdobycie kolejnego zapewnienia, że Senkaku są objęte japońskim-amerykańsko traktatem bezpieczeństwa. Oprócz tego Onoder ma spotkać się z dowódcą siła amerykańskich na Pacyfiku admirałem Samuelem Locklearem. Ta część rozmów będzie dotyczyć zdolności do obrony przed atakiem rakietowym ze strony Korei Północnej.

Proces remilitaryzacji Japonii i jej powrotu do roli „normalnego” mocarstwa stale przybiera tempa. Nawet ostrożne rządy wywodzące się z DPJ prowadziły działania w tym kierunku i zabiegały o wsparcie wojskowych. Cięcia budżetowe dotknęły JSDF w ograniczonym stopniu, a ponadto zniesiono wiele ograniczeń w sprzedaży uzbrojenia oraz współpracy militarnej i technologicznej z państwami innymi niż USA. Jednak zaostrzająca się sytuacja międzynarodowa oraz zwycięstwo wyborcze LDP nadały całemu procesowi nowej dynamiki. Rząd Abe jako pierwszy otwarcie mówi o konieczności wzmocnienia potencjału militarnego kraju i usiłuje nawiązywać sojusze z krajami Azji Południowo-Wschodniej, a także dąży do zacieśnienia współpracy z Indiami. Powrót Japonii do gry wywołuje w Azji liczne obawy, wywołane resentymentami z okresu II wojny światowej. Aktywność Japonii z pewnością komplikuje sytuację Chin, ma jednak także swoje wady dla Waszyngtonu; USA od dawna starają się zmontować sojusz japońsko-koreański, który byłby filarem ich obecności na Dalekim Wschodzie, jednak wielu Koreańczyków nie chce słyszeć o takim rozwiązaniu. W ubiegłym roku opozycja parlamentarna w Seulu była w stanie zablokować ratyfikację umów o współpracy wojskowej z Japonią. Ażeby prowadzić bardziej aktywną politykę w Azji Tokio musi stawiać nie tylko na pragmatyzm przywódców i obawy przed Chinami, ale także aktywniej wykorzystywać swój soft power. Działania takie od lat podejmuje ministerstwo spraw zagranicznych, jednak jak pokazuje przykład Korei potrzeba jeszcze wiele wysiłku.

Paweł Behrendt

Artykuł został opublikowany na portalu www.polska-azja.pl

Dodał Stanisław A. Niewiński

[Głosów:3    Średnia:4/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *