Richard Elwes, “Matematyka…i już”

Richard Elwes, Matematyka…i już, tłum. Adam Bukowski, Jacek Środa, Dom Wydawniczy PWN, Warszawa 2013, ss. 352

            Na co dzień niesłusznie rzadko uświadamiamy sobie znaczenie znajomości matematyki wykraczającej poza umiejętności: dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia w naszym życiu. Co więcej, nawet z tych wymienionych korzystamy tylko w podstawowym zakresie. Nie wiemy wszakże jak w przeciwnym razie mogłaby się polepszyć jakość naszej rzeczywistości. Za sprawą najnowszej książki znanego popularyzatora matematyki – Richarda Elwesa – pod tytułem „Matematyka…i już” można zmienić ten niesatysfakcjonujący stan rzeczy. Nie tak zaraz jednak. Autor bowiem najpierw pokazuje oraz udowadnia nam jak matematyka steruje wszystkimi dziedzinami życia człowieka, a także…organizuje gospodarkę jego ciała. I w ten sposób nęci nas dyspozycjami nauki. Następnie prezentuje ponad trzydzieści nowych, zaskakujących zastosowań matematyki, z których dotychczas mało kto zdawał sobie sprawę. To fascynujące i demaskatorskie spojrzenie na tę naukową dyscyplinę umożliwiającą zgłębienie tajników świata na nowo.

            Już od pierwszych stron książki – począwszy od deklaracji fascynacji – wyczuwalna dla czytelnika staje się pasja autora. Równie szybko – gdy uświadomi sobie wszechobecność matematyki w dzisiejszym świecie – podejmie on decyzję jej podzielenia z Richardem Elwesem. Kuszące okażą się zwłaszcza perspektywy ułatwienia sobie życia za sprawą kilku prostych obliczeń, zastosowania niedocenianych twierdzeń, pomyślenia o rzeczach bardzo przyziemnych w zgodzie z koncepcjami znanymi już w starożytności. Warto na przykład bliżej zapoznać się z matematyczną teorią decyzji czy sposobami optymalizacji świata. Okazuje się, że można ułożyć plan zajęć czy lekcji w sposób optymalny dla mózgu, przewidzieć pogodę w pożądanym zakresie, wyobrazić sobie kształty wszechświata, nauczyć maszynę, obliczyć w przestrzeni publicznej, jakie miejsce jest na coś lepsze, a jakie gorsze, skrócić okres oczekiwania w kolejce za jakimś dobrem. Może to być zatem nieoceniony przewodnik, który pozwoli nam uniknąć chybionych inwestycji, starty czasu, energii oraz pieniędzy. To nie tylko konkretne przykłady właściwego sporządzania oraz wywiązywania się z kontraktów terminowych. To także ciekawy i użyteczny w praktyce przewodnik po erze informacji, pokazujący jak nie stracić pod względem ekonomicznym w tych niestabilnych czasach kryzysu. Sposoby i przykłady testowania istotności, odnajdywania punktów stałych w dążeniu do określenia natury równowagi, rozprzestrzeniania się infekcji, prezentowania się na fotografiach, wykorzystania elektroniki dają się odkryć matematycznymi metodami. Trzeba przy tym zwrócić uwagę na to, ze Richard Elwes to dobry nauczyciel, który objaśnia w swej książce najbardziej skomplikowane teorie tak przystępnie, że nawet przeciętnie uzdolniony humanista pojmie ich sens i zastosowanie.

            Za sprawą wskazań autora matematyka zacznie nam się przedstawiać także jako klucz do poznania człowieka. Jak się wszakże okaże, umożliwia ona w sposób znacznie bardziej precyzyjny, aniżeli jakiekolwiek testy psychologiczne, rozszyfrować mocne i słabe strony człowieka, a także – przede wszystkim zidentyfikować jego portret psychologiczny. To niewątpliwie cenne kompetencje i sztuka, której warto się nauczyć, aby kontrolować jakość swoich relacji z innymi ludźmi. Tym bardziej, że za sprawą książki mamy obecnie ku temu sposobność.

            Nie mniej ciekawe są bezwzględne i naukowe obnażenia paradoksów codzienności oraz prezentacje zagadek nad których rozwiązaniem głowiły się pokolenia reprezentantów nauk humanistycznych oraz społecznych (niesłusznie bowiem wypierają oni ze swej świadomości fakt, że porządne badanie empiryczne musi mieć zakorzenienie w matematyce). Przykładowo autor przez pryzmat analizy matematyki wyborczej rozwiązuje paradoks urny wyborczej, testuje systemy wyborcze, odsłania wady demokracji, wylicza słabe i mocne strony światowych systemów gospodarczych. Uzmysławia również w jaki sposób możemy się uczyć – znając prawidła matematyki z przyrody, na przykład od zwierząt. Wyjaśniając teorię chaosu, pokazuje jak zgłębiać tajniki populacji. Przekonująco dowodzi nawet jak wielki i bardzo nieuświadomiony dzisiaj potencjał tkwi w…czarnych dziurach. To potężna dawka ciekawostek i rad!

            Książkę Richarda Elwesa pod tytułem „Matematyka…i już” gorąco poleca się nie tylko uczniom i studentom, którym matematyka zagradza drogę do kolejnego etapu edukacji. Ci bowiem z pewnością wraz z lekturą bardzo szybko przekonają się, że to, co dotychczas wydawało im się skomplikowane, wcale takie nie jest. Wyniknie to w dużej mierze z dobrego podejścia dydaktycznego autora – uczeń, czytelnik, odbiorca ma nie wykuć na pamięć regułki (metoda niestety powszechnie praktykowana w polskich szkołach), lecz zrozumieć to o czym czyta i pojąć możliwości wykorzystania tej poznanej teorii w praktyce (na to w szkołach już brakuje czasu). Poza tym jest to świetna propozycja dla naukowców chcących polepszyć jakość swoich badań empirycznych. Zdolność dostrzegania matematycznych zależności może przyczynić się do pełniejszego zbadania rzeczywistości społecznej oraz identyfikacji jej nowych obszarów, a więc w konsekwencji także do rozwoju nauki. Wreszcie to doskonała publikacja dla wszystkich spragnionych poznania tajników fascynującego, otaczającego nas świata. Gorąco poleca się tę książkę wszystkim tym, którzy szukają inspiracji w życiu, pracy i chcą, by ich codzienność była choć trochę bardziej zrozumiała i satysfakcjonująca.

Książka jest dostępna na stronie Domu Wydawniczego PWN: http://www.dwpwn.pl/produkty/820/

Krzysztof Wróblewski

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *