Sprawa Siemiątkowskiego. Ukarano miecz, kiedy odpowie ręka?

W ostatni piątek warszawski sąd skazał byłego szefa UOP, Zbigniewa Siemiątkowskiego na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Wyrok dotyczy roku 2002 i bezprawnego zatrzymania przez Urząd ówczesnego prezesa PKN Orlen, Andrzeja Modrzejewskiego (tutaj).

Dobrze, że co prawda po 10 latach, ale jednak taki wyrok zapadł. Trudno bowiem oceniać tamto działanie UOP inaczej, niż jako chęć znalezienia pretekstu do odwołania „nie sldowskiego” szefa strategicznej, publicznej spółki. Krótkie aresztowanie było takim pretekstem wprost znakomitym.

Skazano więc Siemiątkowskiego i nawet Antoni Macierewicz publicznie uznał, że w tym przypadku państwo prawa się sprawdziło. W ostatni piątek, tuż po tej sprawie, spotkałem na warszawskim Okęciu jednego z niegdyś prominentnych działaczy AWSu. Było mi niezmiernie miło, że także on należy – jak utrzymywał – do stałych czytelników mojego bloga. Nawiązując do tego, świeżego wtedy rozstrzygnięcia, poprosił mnie o pewną przysługę. „Wie Pan” – powiedział – „właśnie w całej tej sprawie skazano miecz, ale kiedy wreszcie ukarana zostanie ręka, która ten miecz trzymała?”.

No właśnie! To jest – jak mawiał w głośnym filmie „3 kumpli” Lesław Maleszka – znakomite pytanie. Kiedy poznamy kto i z jakich powodów nakłonił Zbigniewa Siemiątkowskiego do takiej decyzji?

Miejmy nadzieję, że prokuratorzy rozwikłają kiedyś i tę zagadkę.

Jan Filip Libicki

www.facebook.com/flibicki

aw

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Sprawa Siemiątkowskiego. Ukarano miecz, kiedy odpowie ręka?”

  1. Oj, Panie Senatorze, ostroznie! Wchodzi Pan na niebezpieczny teren, zarezerwowany dla powaznych graczy. Zabawkami (czyt. blogiem) tez trzeba umiec sie bawic, bo czasem okazuja sie niebezpieczne.

  2. to dopiero państwo prawa: ludzie wtrącający bezzasadnie innych ludzi do więzień, zostają za te czyny skazani na karę pozbawienia wolności w… zawieszeniu. jednak ciągle jest to państwo prawne, do państwa prawa zbliżyło się może tylko w wielkopolsce w 19 wieku. ale to wina kanta, każdy to wie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *