Sprzeciw Sekcji Młodych Stowarzyszenia ONR Podhale wobec prób prywatyzacji PKL

Zapowiadana prywatyzacja PKL, w tym kolejek na Gubałówkę, a przede wszystkim na Kasprowy Wierch, spędza na Podhalu sen z powiek wszystkim, którzy pragną, aby Polskie Koleje Linowe będące przecież dziedzictwem narodowym pozostały w rękach publicznych. Im bliżej ich sprzedaży, tym pod Tatrami atmosfera robi się coraz bardziej gorąca.

            3 lutego działacze Sekcji Młodych Stowarzyszenia Obóz Narodowo-Radykalny Podhale wraz z sympatykami postanowili po raz kolejny dać wyraz swojego sprzeciwu wobec prób prywatyzacji kolejki na Kasprowy Wierch. Tego dnia, w godzinach wieczornych w Kuźnicach nieopodal dolnej stacji kolejki rozwiesili własnoręcznie wykonany transparent o treści „KOLEJKA NA KASPROWY DOBREM NARODOWYM – STOP PRYWATYZACJI PKL!”. Tym samym podhalańska młodzież narodowa przyłączając się do protestów lokalnej społeczności udowodniła, że sprawy regionu pozostają w bliskim kręgu jej ideowych zainteresowań. /bi/

 Źródło: www.onrpodhale.boo.pl

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Sprzeciw Sekcji Młodych Stowarzyszenia ONR Podhale wobec prób prywatyzacji PKL”

  1. Kolejka na Kasprowy jest dobrem narodowym czy może raczej dobrem państwowym? Moim zdaniem uczciwie przeprowadzona prywatyzacja jest pożądana i dobra, ponieważ przyczynia się do powstania społeczeństwa odpowiedzialnego i opartego na własności.

  2. To chyba jakaś pomyłka. To rzeczywiście nie jest publicystyka. Jeśli chodzi o kolejkę liniową, to sprawa dość pragmatyczna, a nie dotycząca zasad moralnych i prawnych powinna być rozwiązana poprzez referendum. Osobiście bliżej byłoby mi do prywatyzacji, ale nie dotyczy ta sprawa mojej gminy społeczności do której należę i sądzę, że sami zainteresowani powinni zdecydować, co począć.

  3. ” (…) by Polskie Koleje Linowe będące przecież dziedzictwem narodowym pozostały w rękach publicznych.” Chcę zobaczyć ręce, w których kolejka się teraz znajduje i ma znajdować się dalej. Pokażcie ręce Narodu. To będą pierwsze publiczne ręce, jakie widziałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *