Thomas Bernhard, “Korekta”

Thomas Bernhard, Korekta, przeł. Marek Kędzierski, Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”, Warszawa 2013, ss. 344

            Współczesna światowa proza obfituje w różnorodne dzieła. Jest ich tak wiele, że nie sposób wszystkich przeczytać. Różnice w obszarze gustów czytelników powodują z kolei to, że nie wiemy na co się zdecydować, a co jest stratą czasu, czy polecane nam publikacje są naprawdę wartościowe. Jest jednak kilka takich książek, których nie sposób przeoczyć, ponieważ są ważnym świadectwem naszych czasów i dotykają kluczowych dla współczesnych społeczeństw problemów. Wymagają one głębszego namysłu i dają nam wskazania co do kierunków tych refleksji. Do tych właśnie epokowych dzieł, których nie wolno nam wręcz przegapić zalicza się jedna z najważniejszych powieści autorstwa Thomas Bernhard pod tytułem „Korekta”.

            Gdy zaczniemy czytać to arcydzieło współczesnej literatury, nasza uwagę od razu przyciągnie wspaniale poprowadzona narracja. Autor umiejętnie kreuje i wzbudza emocje, tworząc tym samym niepowtarzalne napięcie, klimat grozy, oczekiwania na przełomowe odkrycia. Relacjonując wydarzenia na wskroś przygnębiające, a w swej istocie także dramatyczne, sięga po ironię oraz znakomicie operuje dystansem do postaci. W konsekwencji twarzy najlepszą w swej klasie… czarną komedię.

            Główny bohater powieści to postać utalentowana i wybitna, lecz przede wszystkim skrycie neurotyczna, opętana przez własne fobie, uparcie dążąca do realizacji raz powziętego celu pomimo wszystko. To profesor Cambridge, skrupulatny myśliciel, wspaniały budowniczy i skuteczny samobójca. Roithamer – bo o nim mowa – postanowił niegdyś zbudować dla swojej siostry dom marzeń. W trakcie budowy zatracił się jednak w głębiach swojego umysłu i postanowił odejść ze świata żywych. W jego życiu i dążeniu ku śmierci, którym przyjrzał się bezimienny przyjaciel bohatera, dostrzeżemy wiele wątków zaczerpniętych wprost z filozofii Ludwiga Wittgensteina, znajdziemy odniesienia do psychoanalizy Sigmunda Freuda. Przede wszystkim jednak uchwycimy brawurowe zmaganie z własnym ja.

            Warto zwrócić uwagę na to, że wglądu w umysł głównego bohatera dokonał jego przyjaciel, który wcale nie znał go tak dobrze, jak z początku sądził i przede wszystkim – matematyk. Na podstawie pozostawionych notatek, w miejscu ukochanym przez Roithamera podjął się stworzenia sekwencji obrazów ukazujących rozwój jego stosunku do rzeczywistości. Stworzył dzięki temu fascynujące, a zarazem przerażające studium przemiany człowieka, kłębienia się w jego głowie zgubnych myśli, balansowania gdzieś na skraju chwały i upadku. Jeszcze raz podkreślić trzeba, że właśnie najciekawsze są te fragmenty, które naświetlają proces zmagania się człowieka z własnym człowieczeństwem, z właściwymi mu odczuciami oraz emocjami. Autor zdołał je ubrać we wspaniałe słowa i perfekcyjnie zobrazować.

            Zachwycający jest również proces wnikania w myślenie przyjaciela. Trzeba jednak, abyśmy byli uważnymi czytelnikami, albowiem w z pozoru błahych słowach, skrywają się nieraz zapowiedzi rzeczy wielkich i strasznych, o krok w kierunku których pokusił się bohater: „Żeby jakąś rzecz gruntownie przemyśleć, trzeba największego możliwego oddalenia od tej rzeczy, a więc trzeba zająć pozycję najbardziej od niej odległą. Najpierw zbliżyć się do tego obiektu jako idei, potem zająć pozycję w jak największym oddaleniu od obiektu, do którego, jako do idei, początkowo się zbliżyliśmy, po to, aby być w stanie sądzić o nim i rozmyślać, co pociąga za sobą w konsekwencji likwidację. Konsekwentne przemyślenie jakiegoś, obojętnie jakiego, przedmiotu oznacza likwidację tego przedmiotu…”. Powinniśmy przy tym pamiętać, że wiele rzeczy nie zostało powiedzianych wprost, lecz wymaga od nas namysłu o charakterze filozoficznym, a nieraz i antropologicznym. To wymóg zastosowania perspektywy dialektyki. Jest to więc powieść, której jednokrotne przeczytanie często nie jest wystarczające, do jakiej z chęcią się wraca – choćby po to, aby przypomnieć sobie pewne fragmenty i ponownie je przemyśleć.

            Powieść Thomasa Bernharda pod tytułem „Korekta” spodoba się tym, którzy cenią w literaturze oryginalność. Nie jest ona wszakże kopią, nie przypomina żadnej innej spośród nam znanych historii. Przynosi przy tym czytelnikom wiele wątków wymagających refleksji, zmusza do gruntownego wysiłku intelektualnego. Takich właśnie książek dzisiaj nam brakuje, i dlatego właśnie gorąco się ją poleca.

Książka jest dostępna na stronie Spółdzielni Wydawniczej Czytelnik: http://czytelnik.pl/?ID=ksiazka&ID2=428&nazwa_dzialu=BESTSELLERY

Krzysztof Wróblewski

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *