Ukrainy krok na wschód

– Umowę Ukrainy z Euroazjatycką Unią Gospodarczą należy rozpatrywać w kontekście znalezienia optymalnej formuły współpracy, która nie kolidowałaby ze strategicznym kierunkiem integracji Ukrainy z Unią Europejską – przekonywał doradca prezydenta Ukrainy ds. polityki zagranicznej i procesów integracyjnych Konstantin Jelisejew. Uzyskany przez Ukrainę status obserwatora w UC zaniepokoił Brukselę, jak i zwolenników wciągnięcia Kijowa do struktur europejskich. Bruksela już zapowiedziała, że tym usilniej będzie monitorować wykonywanie przez Ukraińców zaleceń UE.

Prezydent Janukowycz korzysta jednak z okazji, żeby przy okazji ściągnąć też cugle aspiracjom wewnętrznej opozycji. Ukraiński Trybunał Konstytucyjny uznał, że wybory mera Kijowa i rady miejskiej odbędą się dopiero w 2015 roku, czyli w ustawowym terminie, kiedy Ukraińcy wybiorą też wszystkie władze lokalne. Tymczasem opozycja już liczyła, że do elekcji dojdzie jeszcze w tym roku, wraz z formalnym zakończeniem kadencji Leonida Czernoweckiego (odwołanego jednak już w 2010 r. w związku z zarzutami korupcyjnymi). Choć racja prawna okazała się być po stronie prezydenta – trzy główne formacje opozycyjne chciały przetestować poparcie dla siebie wystawiając popularnego w stolicy lidera UDAR-u Witalija Kliczkę. Opozycja próbowała poderwać zwolenników do protestów, jednak akcja „Wstań, Ukraino!” spaliła na panewce. W Doniecku na wiecu Arsenijemu Jaceniukowi i Olehowi Tiahnybokowi udało się zgromadzić ledwie 800 osób. To dowodzi, że Janukowycz ma jednak swobodę wewnętrzną, pozwalającą na dokonywanie manewrów międzynarodowych – na razie jednak stara się ją po staremu wykorzystać do asekurowania się na wszystkie możliwe strony. Do jesieni jednak – jakiegoś wyboru dokonać będzie musiał.

Konrad Rękas

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *