A. Wielomski, C. Kalita (red.): O źródłach państwa i władzy politycznej.

Problem genezy państwa zawsze budził wielkie kontrowersje pośród filozofów i myślicieli politycznych, a także prawników będących teoretykami państwa i prawa. Spory te były zawsze dosyć gwałtownie, chociaż – bądźmy szczerzy – nikt nie wie jak powstały pierwsze państwa. Gdy w annałach historii znajdujemy królestwo Akadu sprzed 6 tysięcy lat, to pierwsze zachowane źródła opisują je jako byt już ukształtowany. Podobnie jest ze starożytną Babilonią, Egiptem i innymi pierwszymi potęgami. Historia pokazuje, że najpierw powstały pierwsze organizmy polityczne, imperia, a dopiero potem ludzie nauczyli się zapisywać informacje i upowszechniać je w ten sposób. Dlatego znana nam myśl polityczna jest późniejsza w stosunku do samej instytucji państwa. Być może nawet sztuka pisania i czytania nie upowszechniłaby się bez niego, gdyż pierwsze znane nam zapisy to dokumenty urzędowe, stworzone przez administrację państwową. Filozofia polityczna i prace historyczne są znacznie późniejsze.

Więcej wiemy o powstaniu państw w bliższych nam czasach: mamy historię Rzymu (dzięki Tytusowi Liwiuszowi) i znamy powstanie państwa staroizraelskiego (dzięki Staremu Testamentowi). Mediewalni dziejopisarze opisali nam powstanie państw Franków, Wandalów, Gotów, Polan. Dużą wiedzą dysponujemy odnośnie powstawania nowych bytów politycznych w epoce nowożytnej.

Wątpliwe jest jednak czy rzeczywiście istotne jest pytanie: jak naprawdę powstały państwa? W dysputach pomiędzy prawnikami i myślicielami politycznymi na ten temat argumenty historyczne odgrywały zawsze drugorzędną rolę, gdyż posługiwano się nimi dla zobrazowania z góry przyjętych założeń o charakterze politycznym. Tak, teorie genezy państwa zawsze miały bardzo silny posmak polityczny i polemiczny. Gdy w XVII stuleciu John Locke polemizuje z Robertem Filmerem czy państwo powstało z umowy czy też jest przedłużeniem władzy ojcowskiej, to mamy tutaj nie debatę historyków, lecz ideologów. Locke mówi, że państwo to dzieło umowy, powstałe aby zabezpieczyć uprzednie prawa jednostek. W ten sposób zaprzecza „ojcowskiej” koncepcji Filmera, który wywodził z niej pierwotność praw monarchy nad prawami poddanych. Podobnie wyglądają polemiki kontrrewolucjonistów z rewolucjonistami epoki Rewolucji Francuskiej, gdzie ci pierwsi wskazują, że władza pochodzi od Boga, a sprawuje ją król. Tymczasem ci drudzy twierdzą, że władza pochodzi od ludu i monarchia jako taka jest nielegalna.

Pytanie o genezę państwa nie jest więc kwestią historyczną, ale polityczną. Każda koncepcja powstania władzy uzasadnia jakąś doktrynę polityczną lub ideologię. Jeśli twierdzimy, że władza pochodzi bezpośrednio od Boga, to stwierdzenie to służy afirmacji praw absolutnego monarchy; jeśli od Boga za pośrednictwem Kościoła to zaraz znajdziemy tezy, że Kościół dysponuje władzą doczesną, ustanawia ją i deponuje nieposłusznych mu królów i cesarzy. Jeśli słyszymy, że władza pochodzi z natury – tak jak twierdzi Arystoteles i św. Tomasz – to zaraz znajdziemy afirmację tych ciał, które powstały jako pierwsze, czyli rodziny i wspólnoty, nad późniejszym państwem. Jeśli zaś słyszymy, że władza pochodzi od ludu, to prawie na pewno możemy założyć, że słowa te wypowiada demokrata i egalitarysta. Jeśli zaś z podboju, to za moment usłyszymy pochwałę politycznej tyranii oraz przysłowiowego „ładu i porządku”.

Każda teoria pochodzenia państwa i władzy ma charakter polityczny i ma na celu polemikę z tezami innych nurtów i stronnictw. Każda teoria genezy państwa uzasadnia pewną koncepcję ustroju, hierarchii społecznej, obioru władzy, jej legitymizacji, praw obywateli itd. Jak powstały rzeczywiście pierwsze państwa nikt nie wie. Pisarzy politycznych to zresztą wcale nie interesuje. Wolą nawet to, że nie wiadomo jak to się stało, gdyż dzięki temu mogą argumentami pseudo-historycznymi uzasadniać swoje koncepcje polityczne, interesy swoich partii, wielkie wizje.
Każdy z nas ma jakieś poglądy polityczne, w tle których istnieje pewna idea powstania państwa i władzy, nawet jeśli sobie tego nie uświadamiamy i nie dyskutujemy o tym. Dzieje się tak dlatego, że każdy z nas ma jakąś wizję po co państwo istnieje, jakie są jego naturalne prerogatywy, a jakie prawa winni mieć obywatele.

Książka ta nie daje wyjaśnienia jak powstało państwo. Przedstawia tylko filozoficzną, politologiczną i prawniczą dyskusję w tej kwestii. Zachęcamy do jej lektury właśnie po to, aby konfrontując własne poglądy polityczne z poszczególnymi teoriami genezy władzy i państwa Czytelnik mógł przychylić się do którejś z istniejących hipotez i przyjąć za swoją. A może stworzyć nową, własną? Zachęcamy do tego, bowiem wysiłek intelektualny to rzadkość w epoce zmierzchającego postmodernizmu.

Cezary Kalita
Adam Wielomski

/ze wstępu/

Spis treści:

Adam Wielomski: Czy papież ustanawia królów? Alvaro Pelayo jako przykład mediewalnego teoretyka genezy władzy.

Artur Andrzejuk: Naturalistyczna koncepcja powstania państwa w ujęciu Tomasza z Akwinu.

Paweł Bała: Zagadnienie umowy społecznej w polskim prawie konstytucyjnym.

Izabella Andrzejuk: Naród, społeczeństwo i państwo w ujęciu Mieczysława Gogacza

Paweł Chmielnicki: Żródła reguł ładu aksjologicznego współczesnego państwa demokratycznego w świetle badań statystycznych polskiego ustawodawstwa.

Dariusz Juruś: Geneza państwa opiekuńczego w USA z libertariańskiej perspektywy.

Hubert Kaczmarczyk: Albert Jay Nock – podbój jako geneza powstania państwa.

Marek Maciejewski: Zarys dziejów kontraktualistycznych koncepcji genezy społeczeństwa i państwa

Arkadiusz Meller: Cele państwa w myśli politycznej Ruchu Narodowo-Radykalnego

Łukasz Perlikowski: Geneza państwa a geneza rządu jako problem filozofii politycznej libertarianizmu

Ryszard Polak: Koncepcje genezy państwa: T. Hobbesa i J.J. Rousseau

Ryszard Skarzyński: Stare i nowe spojrzenie na państwo.

Maciej Słęcki: Działalność polskich konserwatystów w pierwszych latach niepodległego państwa – możliwości i ograniczenia.

Aleksander Stępkowski: Hobbes i Locke – czy rzeczywiście dwie różne koncepcje genezy państwa?

Renata Tarasiuk: Współczesne nurty żydowskiego mesjanizmu wobec mitu założycielskiego Państwa Izrael

Cezary Kalita: Społeczeństwo vs. wspólnota. Czy potrzebujemy jeszcze państwa?

Stron 324
Cena w naszej księgarni tylko 19 PLN

http://sklep.konserwatyzm.pl/o-zrodlach-panstwa-i-wladzy-politycznej/

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *