Agresja sowiecka na Polskę

Złamanie umów z Polską (traktat pokojowy między Polską a Rosją i Ukrainą z 18 marca 1921 roku w Rydze, pakt o nieagresji z 25 lipca 1932 roku oraz przedłużenie umowy o nieagresji do dnia 31 grudnia 1945 roku z 5 maja 1934 roku) i innych umów międzynarodowych (złamano: pakt Brianda-Kellogga z 27 sierpnia 1932 roku, protokół Litwinowa z 9 lutego 1929 roku oraz konwencję o definicji agresora z 3 lipca 1933 roku) tłumaczono jako nieobowiązujących wraz z upadkiem państwa polskiego (,,Warszawa jako stolica Polski już nie istnieje. Rząd Polski uległ rozkładowi i nie okazuje przejawów życia. Oznacza to, że państwo polskie i jego Rząd przestały faktycznie istnieć. Dlatego też straciły ważność traktaty zawarte między ZSRR a Polską’’).

Wejście Armii Czerwonej do Polski było konsekwentną realizacją założeń paktu Ribbenrop-Mołotow. Polskie władze, nie wiedząc o protokole dodatkowym do paktu całkowicie ignorowały zagrożenie sowieckie, chociaż pojawiały się opinie przestrzegające przed wspólną, niemiecko-sowiecką, agresją. Tak np. uważał znakomity historyk dziejów XVIII wiecznych, Szymon Askenazy. W swoich ,,Esejach dla Kasandry’’ pisał: ,,tylko zupełnie naiwni mogą sobie wyobrażać, że Polska może toczyć wojnę inaczej niż na dwa fronty. Niemcy nie mogą przekroczyć granicy pod Zbąszyniem bez tego, aby Rosjanie przekroczyli ją ze swej strony pod Baranowiczami. Trzeba się liczyć z najprostszym mechanizmem takich wypadków. Przed uderzeniem na Polskę Niemcy zgromadzą przeważające siły i zapewnią sobie neutralność czy bezczynność mocarstw zachodnich. Będzie więc bardzo prawdopodobne, że prędzej czy później zajmą kraj i dojdą aż do Baranowicz. Czy Rosjanie mogą czekać aż Niemcy dojdą do ich granicy? Nie. Elementarna przezorność każe im już przekroczyć granicę i zająć, co się da, aby mieć coś w ręku przy pertraktacjach z Niemcami i w razie możliwego konfliktu trzymać ich jak najdalej od własnych granic. Czy tego dnia Unia Sowiecka będzie w aliansie z Niemcami, czy też z Anglią i Francją, czy nawet z nami, będzie to zależne od gry aliansów na ten dzień, ale bynajmniej nie zmieni sprawy. Przejście granicy i zajęcie wschodniej części Polski będzie w owej chwili dla Rosji sprawą nierównie pilniejszą od gry aliansów’’. O możliwości zbliżenia Rzeszy Niemieckiej z ZSRS ostrzegał także Ryszard Wraga w tekście ,,Sowiety grożą Europie” z roku 1935.

Jako pierwsze ofiarą grup specjalnych NKWD padły strażnice Korpusu Ochrony Pogranicza. Były one słabo obsadzone (większość personelu wysłano do walki przeciwko Niemcom) i dosyć dobrze rozpracowane. Wojska radzieckie wkraczające do Polski były serdecznie witane przez mniejszości narodowe, w małych miasteczkach na wschodzie kraju, gdzie te mniejszości stanowiły procentową większość tych miasteczek szczególnie chodzi o Żydów i Białorusinów. Ujawniały się także, wcześniej zorganizowane grupy dywersyjne. Gupy te miały ułatwiać posuwanie się wojsk Armii Czerwonej wgłąb terytorium Polski, i to robiły (Przykładowo opanowały most na Niemnie w miasteczku Łuna w powiecie grodzieńskim i utrzymały go do przybycia regularnych oddziałów Armii Czerwonej).

Wkraczanie wojsk sowieckich powodowało dezinformacje wśród żołnierzy polskich; nie wiedziano jak się zachować. Sytuację gmatwała jeszcze bardziej Dyrektywa Naczelnego Wodza w sprawie zachowania się Wojska Polskiego w związku z wkroczeniem Armii Czerwonej na terytorium Polski. Niektórzy bez walki poddawali się czerwonoarmistom. Wśród tych byli również tacy, co poddawali się jednostkom Armii Czerwonej, nie ze względu na rozkaz Naczelnego Wodza, ale po prostu dlatego że, w okresie poprzedzającym wojnę zostali po prostu zwerbowani przez wroga (Tak było np. z pułkownikiem Janem Skorbohatym-Jakubowskim i jego kilkoma kompaniami piechoty chroniącym garnizon w Dubnie. Na kilka godzin przed dyrektywą Wodza Naczelnego oświadczył on podległym mu żołnierzom by nie stawiali żadnego oporu w razie spotkania z jednostkami sowieckimi. Stwierdził, że Armia Czerwona przychodzi Wojsku Polskiemu na ratunek, razem z nim walczyć przeciw Niemcom). Dyrektywa, wprowadzała czasem takie zamieszanie, że żołnierze nie wiedzieli czy rzeczywiście jest ona prawdziwa, przykładowo: pułkownik Zdzisław Zajączkowski, dowódca 3 pp KOP, na odprawie oficerów, po otrzymaniu meldunków o dyrektywie Wodza Naczelnego miał powiedzieć: ,,Nie mam żadnych rozkazów do poddawania się wojskom Rosj sowieckiej. To, co słyszę, że wyszedł jakiś rozkaz z Naczelnego Dowództwa Wojsk Polskich, aby nie walczyć z wojskami sowieckimi – to na pewno bolszewicka dywersja. Uważam Rosję sowiecką za takiego samego wroga jak Niemców’’.

28 września skapitulowała Warszawa. Hitler i Stalin uważali kampanie w Polsce za zakończoną. Oba państwa zyskiwały tym samym wspólną granicę. Została ustalona podczas porozumienia moskiewskiego z sierpnia 1939 roku. Jednak wobec zajęcia przez siły niemieckie większej części terytorium Polski niż to ustalono w tajnym protokole, granica niemiecko-sowiecka wymagała rewizji. Wstępnie granicę wytyczono 22 września, nazywając ją linią demarkacyjną. Miała ona przebiegać ,,wzdłuż biegu rzeki Pisa dojej ujścia do rzeki Narew; dalej wzdłuż Narew do jej ujścia do rzeki Bug; następnie rzeką Bug do jej ujścia do rzeki Wisły, dalej Wisłą do ujścia Sanu i potem rzeką San do jej źródeł’’. W ten sposób tereny niemieckiej strefy okupacyjnej zostały powiększone (od układu z sierpnia). Oba rządy uznały tą granicę za nienaruszalną (artykuł 2). Ponadto w protokole dodatkowym ustalono zasady współdziałania przy zwalczaniu ewentualnego polskiego ruchu niepodległościowego
.
Na zajmowanych przez siły radzieckie terenach grupy operacyjno-czekistowskie przystępowały do aresztowań, zajmowania budynków oraz konfskowaniu broni. Do 1 października na Ukrainie Zachodniej aresztowano tylko 3914 osób. Armia Czerwona nie była przygotowana do przyjmowania tak dużej liczby jeńców wojennych. Wbrew konwencjom międzynarodowym, postanowiono przekazać ich w ręce aparatu bezpieczeństwa traktując jako ,,element kontrrewolucyjny’’. 19 września, na mocy rozkazu ludowego komisarza spraw wewnętrznych Berii, zająć miał się nimi Zarząd do Spraw Jeńców Wojennych (podlegał on NKWD)
.
W okresie, od rozpadu skruktur dotychczasowej władzy do momentu zainstalowania się administracji sowieckiej, władzę na terenach zajętych sprawowały, wydzielone z jednostek specjalnych oraz dokoptowanych do nich miejscowych agentów, ideowych komunistów (pochodzenia polskiego, ukraińskiego czy żydowskiego) oraz różnego rodzaju przestępców (poza, oczywiście przestępcami politycznymi), oddziały tzw. czerwonej milicji. Nie były one skrępowane jakimiś przepisami i stanowiły element przejściowej, nieograniczonej, władzy radzieckiej na tych terytoriach. Aresztować mogły każdego, kogo uznano za ,,element antysowiecki’’. Ich działania były kierowane przez służby specjalne.

Po zakończeniu działań wojennych i uregulowaniu spraw granicznych z Niemcami, Józef Stalin postanowił uprawomocnić zajęcie tych terenów.

Na 22 października przewidziano wybory powszechne, w których ludność zajętych terenów, poprzez wybranych delegatów, miała opowiedzieć się za przyłączeniem tych terytoriów do ZSRR. Od początku października trwały intensywne przygotowania do wyborów, w których uczestniczyły jednostki Armii Czerwonej oraz służby bezpieczeństwa. Aresztowano osoby stanowiące, zdaniem bezpieki, zagrożenie dla władz komunistycznych. Głównym celem tych aresztowań było zastraszenie przez terror społeczeństwa polskiego oraz wykluczenie z niego jednostek sprzeciwiających się okupantom.

Wybory 22 października odbyły się w atmosferze terroru. Tuż przed wyborami zarządzono spis ludności, rzekomo celem sporządzenia dokładnych list mieszkańców dla potrzeb wyborów. Rzeczywiście, listy te sporządzono, aby mieć dokładne dane osób, które wkrótce miano transportować wgłąb ZSRR. Ludzi, którzy nie wzięli udziału w wyborach traktowano jako ,,wrogów ludu’’ i w niedalekim czasie czekały ich nieprzyjemności ze strony organów bezpieczeństwa z rozstrzelaniem włącznie.

Przedstawiciele wybrani do Zgromadzeń Ludowych zwrócili się z prośbą do Rady Najwyższej ZSRR o włączeniu ziem do Związku Sowieckiego. W pierwszych dniach listopada Rada Najwyższa ZSRR zaakceptowała ich ,,prośbę’’ i wydała odpowiednie dekrety o przyłączeniu ,,Zachodniej Białorusi’’ i ,,Zachodniej Ukrainy’’ do Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.

Patryk Pietrasik 

aw

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *