“Albert Camus. Samotny i solidarny”

Catherine Camus, Albert Camus. Samotny i solidarny, Wydawnictwo Studio Emka, Warszawa 2010, ss. 208

            Pięknie wydany nakładem Wydawnictwa Studio Emka, album pod tytułem „Albert Camus. Samotny i solidarny” jest dokładnie taki, jakim jego bohatera zapamiętali jego znajomi – elegancki, czarujący, ujmujący, fascynujący, skrywający to, co warte odkrycia. Wiele serca w niego włożyły: Catherine Camus – córka wybitnego egzystencjalisty, laureata literackiej nagrody Nobla oraz Elizabeth Maisondieu-Camus – jego wnuczka. Książka ta obfituje w dotąd niepublikowane fotografie, karykatury, autokarykatury, rysunki, wspomnienia, fragmenty dzieł i rękopisów odnoszących się do ważnych wydarzeń, jakie uwarunkowały go jako artystę. Daje spojrzenie na skończoność i nieskończoność, które splotły się w życiu Alberta Camusa. Całość wykonana jest z niebywałym rozmachem – zachwyca i z pewnością czytelnik spędzi nad albumem długie godziny – wszak przegląda się go i czyta z wypiekami na twarzy.

            Na kartach tego zachwycającego dzieła czytelnik odnajdzie słowa, obrazy, uczucia, inspirujące Alberta Camusa do tworzenia. Któż odgadnie motywy słów: „Z uporem mylimy małżeństwo i miłość z jednej strony, szczęście i miłość z drugiej. Nie ma tu nic wspólnego. Dlatego zdarza się, jako że brak miłości bywa częstszy od miłości, że małżeństwa bywają szczęśliwe”? Wie czym cieszył się z żoną – Francine Camus, po wielkim sukcesie „Dżumy” w 1950 roku? Rozumie dlaczego wystąpił przeciwko komunistycznej represji w Berlinie Wschodnim i jakie miało to odzwierciedlenie w jego twórczości? Czytelników chcących poznać odpowiedzi na te i wiele innych pytań dotyczących różnych sfer jego życia czy ról, jakie pełnił pozostaje odesłać do lektury.

            Rozliczne cytaty przywołane z prasy na temat twórczości Alberta Camusa, zwłaszcza autorstwa jego krytyków rzucają światło na to, z czym przyszło mu się zmagać. Większość z nich nie oddaje istoty dzieł egzystencjalisty. Poza tym uwagi te nie wytrzymały one próby czasu. Dzisiaj wydają się po prostu nietrafne, ale też mogą być odczytywane ku pokrzepieniu serc pisarzy świadomych swej wartości, a zawiedzionych, nierozumianych przez krytyków, niesłusznie osądzanych. Uzmysławiają także kontekst odbioru jego dzieł oraz znaczenie dla stwarzania wizerunku dzieła i artysty w oczach opinii publicznej przez nie zawsze sprawiedliwych, a często bezmyślnych dziennikarzy przekonanych o tym, iż stanowią nieomylny absolut.

            Z albumu wyłania się Albert Camus jako artysta: „Każdy artysta zachowuje więc w głębi siebie jedyne źródło żywiące to, czym jest, i to, co mówi”. Co było jego źródłem? – aby tego się dowiedzieć czytelnik spragniony wiedzy winien sięgnąć po tę zasobną w ciekawostki książki. Warto też mieć na uwadze, że umożliwi ona poznanie postaci dotychczas skrywanej, nieznanej, posiadającej oblicza, rzadko – nawet przez jego miłośników – sobie uświadamiane – któż wszak wie na jakim instrumencie muzycznym i po co grywał egzystencjalista, albo dlaczego jego pies nazywał się Kirk? Co wnosiły do jego życia podróże, uczucia, fałszywe tożsamości, którymi się posługiwał? Wraz z lekturą odbiorca uzmysławia sobie jak niewiele o autorze „Upadku” dotychczas wiedział…

            Obraz, który dostrzegamy za sprawą przesłania obecnego w komentarzach do zdjęć jest skłaniający do przemyślenia swoich aktywności w sferze publicznej w samotności, ale nie tylko. Czytelnik – odczytujący jego niekiedy bardzo intymne wspomnienia wzbogacone o nieraz zaskakujące ilustracje – pozna emocje jakie towarzyszyły sytuacjom, w których się znajdował, dostrzeże czynniki, które sprawiały, iż jako pisarz dojrzewał i poznawał życie w całej jego okazałości.

            Zeszyty i rękopisy udostępnione szerokiej publiczności za sprawą albumu dają wgląd w proces twórczy – jakość i ilość zmian dokonywanych przez autora, w ramach poprawek. Umożliwiają poznanie pierwowzorów znanych z literatury postaci oraz drogi do ich kształtu znanego wszystkim. To właściwie jedyna szansa na odkrycie kierunku i pojęcia ewolucji myśli pisarza kłębiących się wokół jego dzieł. Bardzo cenne jest to, że zarówno odniesienia do wydarzeń z życia Alberta Camusa, jak i materiały zaczerpnięte z różnych źródeł, na przykład wskazane rękopisy pozwalają na nowo dokonać interpretacji znanych lub dopiero czekających na poznanie dzieł.

            Bardzo dobrym pomysłem autorki było podzielenie albumu na okresy ważne w życiu Alberta Camusa. I tak czytelnik pozna jego światy i twórczość z okresów: genezy jego wielkości: 1913-1936, przebudzenia i owocnego działania: 1937-1945, buntu: 1946-1951, tytułowanych – samotności i solidarności: 1952-1960. Dojrzałość twórcza i do niej dążenie są równie interesujące. Każdy z etapów w jego życiu odznaczał się innym charakterem więzi, jakie łączyły go z różnymi ludźmi, pełen był rozmaitych ograniczeń oraz bodźców do działania. A wszystko to gdzieś na granicy tego, co wypowiedziane, niedopowiedziane, zamarzone, wyparte ze świadomości.

            Album przygotowany przez Catherine Camus pod tytułem „Albert Camus. Samotny i solidarny” stanowi zaskakujące świadectwo działalności – nie tylko artystycznej – tego wybitnego twórcy. Jest pięknie i elegancko wydany, w związku z czym może być świetnym prezentem dla osób zainteresowanych egzystencjalizmem i twórczością jego bohatera. To ciekawe i warte polecenia dzieło zaskoczy nawet tych, którym wydaje się, że wiedzą o Albercie Camusie wszystko.

Krzysztof Wróblewski

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa Studio Emka: http://www.studioemka.com.pl/index.php?page=p&id=397

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *