Amerykanie będą bojkotować Izrael?

                Chyba po raz pierwszy w historii liczna i zorganizowana część amerykańskiego społeczeństwa grozi bojkotem firm, które wspierają ekspansywną, kolonizacyjną politykę Izraela na okupowanych terytoriach palestyńskich. Przez dziesięciolecia państwo żydowskie cieszyło się niemalże bezwarunkową protekcją i pomocą finansową, militarną i polityczną z USA, a krytyka polityki władz tego państwa oznaczała narażanie się na brutalną nagonkę i bezwzględne oskarżanie o antysemityzm. Czy ogłoszenie bojkotu przez Kościół Prezbiteriański USA może mieć realny wpływ na politykę USA  wobec Izraela?

            Na zgromadzeniu ogólnym Kościoła Prezbiteriańskiego USA (PC) odbyła się intensywna debata, w jaki sposób można by bardziej skutecznie wspierać proces pokojowy między Izraelem i Palestyną. Po tym, jak w ostatnim czasie Izrael zapowiedział budowę kolejnych 1500 mieszkań na terytoriach palestyńskich, hierarchowie kościoła stwierdzili, że przez lata żądali porozumienia pokojowego między rządem Izraela i Palestyną – ale żądali bezskutecznie. Miażdżącą większością 303 na 310 najwyższych hierarchów kościoła uchwalono, że bojkotowane będą firmy, które czerpią korzyści bądź wspierają izraelską politykę ekspansji i kolonizacji.

            Bojkot dotyczyć ma trzech wielkich koncernów: producenta maszyn budowlanych Caterpillar, koncern telekomunikacyjny Motorola Solutions i giganta w branży technologii Hewlett-Packard. PC zainwestował w te firmy łącznie 21 mln dolarów. Teraz pieniądze te zamierza wycofać. Przedstawiciele kościoła powiedzieli, że od lat domagali się od tych koncernów zaprzestania wspierania izraelskiej ekspansji i okupacji na terytoriach palestyńskich. Od dziesięciu lat miała toczyć się wewnętrzna dyskusja nad takim posunięciem, a dwa lata temu w głosowaniu propozycja bojkotu przepadła.

Amerykańska Motorola produkuje głównie specjalistyczną technologię komunikacyjną (obecnie m.in. smartfony) – ale także amunicję i części do amunicji (projektuje i produkuje zapalniki do rakiet, bomb i pocisków – także do bomb kasetowych, których eksport został zakazany przez rząd USA) i urządzenia i systemy nadzoru, kontroli i bezpieczeństwa – dla Sił Obronnych Izraela. Wspiera ekspansję Izraela i wzmacnia jego potencjał militarny od powstania tego państwa w 1948. Tylko w 2007 r. filia „Motorola – Izrael” miała zanotować 1 mld USD rocznych przychodów. Amerykański koncern Caterpillar to jedyna firma na świecie, produkująca specjalne opancerzone buldożery przeznaczenia militarnego, które używane są przez Izrael do wyburzania palestyńskich domów. Maszyny Caterpillar od 1967 roku wyburzyły ponad 12 tys. palestyńskich domów, pozbawiając ponad 70 tys. ludzi dachu nad głową. W ciągu dwóch zaledwie lat (2000-2002) armia Izraela tymi maszynami zniszczyła 200 tys. drzew oliwnych, będących własnością Palestyńczyków. Tymi maszynami zniszczono palestyński obóz dla uchodźców i zamordowano amerykańską działaczkę na rzecz praw człowieka Rachel Corrie. Caterpillar czerpie też zyski z budowy izraelskiego muru „ochronnego”, dzięki którego zagarnia on 40% Zachodniego Brzegu i oddziela Palestyńczyków od ich ziem uprawnych. HP natomiast produkuje urządzenia branży informatycznej i telekomunikacyjnej, wykorzystywane przez siły zbrojne Izraela w zwalczaniu protestów ludności palestyńskiej i systematycznym burzeniu domów arabskich.   

            Palestyńczycy w Palestynie i USA, którzy bacznie obserwowali dyskusję i głosowanie na zgromadzeniu, liczą na to, że ta decyzja może stać się impulsem, który wywoła podobne kroki innych organizacji społecznych, politycznych czy religijnych. Natomiast środowiska żydowskie są decyzją oburzone. 1500 amerykańskich rabinów w liście otwartym domagali się jeszcze przed głosowaniem, by decyzji takiej nie podejmować. Jednocześnie z podjęciem decyzji o bojkocie PC zadeklarował, że uznaje prawo to niepodległości i samostanowienia Izraela, popiera rozwiązanie dwupaństwowe i nie zamierza przyłączyć się do międzynarodowej „Kampanii BDS” (Boycott, Divestment and Sanctions – założona w 2005 międzynarodowa kampania, wzywająca do bojkotu, wycofania kapitału i sankcji wobec Izraela w celu zmuszenia tego państwa do „zakończenia okupacji i kolonizacji wszystkich zajętych od czerwca 1967 terytoriów arabskich”).

            PC to protestancka, kalwińska i konserwatywna wspólnota religijna, licząca ok. 2,4 mln (według własnych danych) wiernych i 14 tys. pastorów. Jest członkiem Narodowej Rady Kościołów USA, Światowej Wspólnoty Kościołów Reformowanych i Światowej Rady Kościołów. Jest kościołem, do którego należą członkowie co najmniej wyższej klasy średniej; kilku byłych prezydentów USA także należało do tego kościoła. Oczywiście można zadać sobie pytanie, dlaczego w ogóle przez tyle lat inwestował w firmy, które od dziesięcioleci finansują ekspansję Izraela. Sam bojkot przez PC także nie spowoduje zapewne zaprzestania czerpania zysków z izraelskiej okupacji przez amerykańskie koncerny. Ale gdyby faktycznie ten niewątpliwie odważny krok – będący przecież posunięciem w dobrym kierunku – stał się impulsem do podejmowania podobnych decyzji przez inne organizacje religijne, społeczne i polityczne w USA – presja ekonomiczna mogłaby się okazać skuteczna. A niczego przecież każde przedsiębiorstwo nie obawia się tak bardzo, jak utraty klientów i spadku popytu na swoje produkty.         

Michał Soska

/ame/

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *