Bojkot wyborόw we Francji

Absencja wyborcza pokazuje, że warstwa wyższa jest wyłącznie zbieraniną syntetycznych amerykanόw i że tyrania anglosfery stanowi zasadniczą przeszkodę stojącą na drodze do powrotu ku normalności.

W niedzielę 23 marca 2014 odbyła się we Francji pierwsza tura wyborόw do rad miejskich. Według sprzecznych danych (w zależności od źrόdła) absencja wyborcza osiągnęła między 36,7 a 51,3 procent.
Nie jest wykluczone, że realna absencja była jeszcze wyższa – wszystko zależy od sposobu obliczania.

Podobny poziom absencji wyborczej ma swoją nazwę i na ogόł określany jest jako bojkot wyborόw.
Tak, Francuzi po raz pierwszy w historii V Republiki zbojkotowali wybory. Mam nadzieję, że przyczyny tego bojkotu staną się przedmiotem rozważań polskich politologόw – na francuskich nie można w tym względzie liczyć. Związani z partiami politycznymi mają żywy interes w tuszowaniu prawdy. Nie tylko reżim policyjny ale i „opozycja” robią wszystko, żeby rozmiar absencji zatuszować. Liczyć więc można wyłącznie na politologόw zagranicznych.

Dlaczego doszło do bojkotu? Zwrόcę uwagę tylko na jeden aspekt sprawy.

Rewolucja 1789 roku zmodyfikowała francuską rzeczywistość. Zniszczono korporacje, cechy i gildy. Konfraterie rzemieślnicze uległy zagładzie. Zniszczono szkolnictwo (rozmiar zniszczeń w tej dziedzinie przyprawił o zawrόt głowy Napoleona – stąd jego prόby odtworzenia systemu szkolnego). Nastąpiła ruina parafii, zakonόw; skonfiskowano dobra kościelne, zburzono figurki przydrożne.

Wiek XIX był okresem początku pustoszenia wsi. Wiek XX był już świadkiem całkowitej zagłady chłopstwa. Zniszczono bogate w tradycje języki regionalne. Rządząca burżuazja stworzyła dodatkowo mit narodu ale nie ptrafiła skupić narodu wokόł ideału narodowego, nie potrafila skupić go wokόł wojska. Życie stało się nieprzyjemne – to jest właściwe słowo.

Od pewnego czasu, mniej więcej od 1968 roku zaczęto we Francji instalować idelogię snu. Narodziła się Francja wirtualna. Ta Francja skierowała się ku temu wszystkiemu, co znosi bόl istnienia w zastępstwie nieistniejącego społeczeństwa katolickiego: ku szkole koedukacyjnej, pigułkom antykoncepcyjnym, narkotykom, środkom uspokajającym i nasennym (najwyższe spożycie w Europie), ku kartom kredytowym, wakacjom w USA etc.

W miarę rozwoju technologii i coraz szerszego dostępu do wykształcenia narodziła się rzeczywistość oniryczna, ktόra polega na prόbie „spirtuaizacji” materii. Życie w nieprzyjemnej codzienności nie jest łatwe . W sytuacji, kiedy materia została „rozrzedzona” – staje się do wytrzymania. Ci, ktόrzy poszli głosować to ci, ktόrzy odnajdują się w bezideowym dyskursie o niczym.

Sposόb życia, ubierania się i ekspresji werbalnej klas wyższych (a to warstwy wyższe poszły do urn) produkuje sam z siebie komfort – każdy postawiony krok wprawia w ruch pompkę z przyjemnościami, o ktόrej już pisałem. To nie niezadowolenie skłoniło 14 milionόw ludzi do pozostania w domu w dniu wyborόw. Niezadowoleni głosowali na FN! Ci, ktόrzy nie poszli głosować to ci, ktόrzy nie są zainteresowani demoliberalną „nadbudową”. Mamy dziś we Francji dwie Francje. Tę na gόrze – wirtualną. Tę na dole – ktόra pozostała w styczności z materią. Te dwie Francje nie mają żadnego kontaktu.

W Rzymie obywatele spotykali się na Forum, w świątyni, w cyrku i w łaźni. We Francji chrześcijańskiej Francuzi spotykali się w kościołach. W latach 70. i 80. XX wieku – w wojsku. Dziś Francuzi nie spotykają się już między sobą. Nastąpiło pęknięcie.

Warstwa wyższa jest homogeniczna – odbiera identyczną edukację serwowaną jej poprzez francuski, totalitarny system szkolny. I ta edukacja jest jej racją bytu, jej jedynym kapitałem. To proletariat szarych komόrek. Warstwa niższa nie jest homogeniczna – ci ludzie zależą od materii, ktόra jest zrόżnicowana.

Absencja wyborcza w pierwszej turze wyborόw komunalnych przypomina nam zasadność maurasowskiego podziału na kraj realny i kraj legalny. Tyle, że teraz kraj realny nie jest już moralnie zdrowy. Warstwa niższa nie straciła kontaktu z rzeczywistością ale nie składa się wcale ze świętych niewiniątek.

Taki stan rzeczy pociąga za sobą trzy konsekwencje:
1. dawny podział na lud lewicowy i lud prawicowy przestał być aktualny,
2. podział na bogatych i biednych rόwnież stracił na znaczeniu:
członek klas niższych ( np.piekarz czy hydraulik) jest z całą pewnością bogatszy niż trόjjęzyczna sekretarka po trzech aborcjach i „na prochach”,
3. podział na Francuzόw i imigrantόw już się nie liczy: turecki sprzedawca kebabόw jest bliższy skromnemu gryzipiόrkowi niż paryski notariusz – Francuz z krwi i kości, jak on.
W konkluzji powiedzieć należy co następuje:

Masy francuskie nie odnajdują się w świecie wyobrażeń, w ktόrym żyją wykształceni z wielkich miast (nie zawsze i nie koniecznie młodzi). Chłopak, ktόry umawia się z kolegami na basen jest bardzo zdziwiony widząc na drzwiach restauracji, do ktόrej idzie po pływalni napis informujący go, że tu podaje się HOME MADE FRENCH FRIES. U niego w domu mόwi się „frytki”. Zależna od pojęć anglosefy warstwa wykształconych pieskόw mufkowych oderwała się od rzeczywistości.
Potężna absencja wyborcza w pierwszej turze pokazuje, że warstwa ta jest wyłącznie zbieraniną syntetycznych anglo-amerykanόw i że tyrania anglosfery stanowi zasadniczą przeszkodę stojącą na drodze do powrotu ku normalności.

Antoine Ratnik

Za: http://antoineratnik.wordpress.com/2014/03/26/bojkot-wybor%CF%8Cw-we-francji/

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Bojkot wyborόw we Francji”

  1. „…pozostała w styczności z materią. …” – brzmi intrygująco, ale co to dokładnie oznacza? Czy poprawna jest moja interpretacja, że: 1/ Robotnik obrabiajacy bryłke metalu jest w styczności z materią. 2/ Informatyk obrabiajacy bity na dysku komputera nie jest w stycznosci z materia 3/ A inzynier, za pomocą komputera obliczjacy, w jaki sposób obrabiać bryłke metalu (zanim robotnik zacznie ja obrabiac) – czy jest w styczności z materią. A może „styczność z materia” jest POSOBOROWA, tak jak „jedność z Ojcem Świętym” i, wobec tego, może być pełna (jak neonów) lub niepełna (jak , podobno, FSSPX) , 🙂 ? A taka np. pani doktor-chemik molekularny-obliczeniowy, niewidząca na oczy odczynników, lecz projektująca reakcje chemiczne? Czy jest w kontakcie z materią? Ta sama pani, po pracy, z intensywnoscia koparki uprawia swój ogródek, a wieczorami masowo piecze ciasta. Czy jest w kontakcie z materia?

  2. To nic nie oznacza. U Kartezjusza ciała czyli „kawałki materii” oddziaływają ze sobą przez styczność bo nie ma „oddziaływania na odległość”. Fizyka to u niego nauka o materii. Francuzi zawsze byli zmysłowi (patrz muzyka francuska) ale przez kartezjanizm zupełnie i trwale – jak widać – zidiocieli. Długo się opierali fizyce Newtona ale gdy ta wreszcie przedarła się (siłą zmysłowego eksperymentu) do nabitych logiką z Port Royal łbów, zrobiła z nich rasowych ateistów, poczynając od Laplace’a, którego ateistycznemu systemowi świata dziwił się sam Napoleon. Jednak to tylko strukturalna niestabilność języka potocznego, przez niektórych filozofów likwidowana za pomocą interwencji władzy. W filozofii klasycznej tzw. materia pierwsza nie istnieje (nie jest bytem) i z tej racji jest niepoznawalna. Do celów poznawczych trzeba rzecz zdematerializować i tego dokonuje spontanicznie tzw. rozum (abstrakcja totalna). Dlatego nie może być żadnej nauki o materii ani żadnej styczności z materią. Klasyczne pojęcie materii odpowiada współczesnemu rozumieniu czegoś skrajnie niematerialnego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.