Budapeszt-Warszawa – wspólna sprawa

Rada Naczelna Prawicy Rzeczypospolitej zdecydowała, że będzie kontynuować ogólnopolską akcję solidarności z Węgrami. Podkreślono, że zmiany konstytucyjne na Węgrzech,  realizujące zasady cywilizacji chrześcijańskiej, tradycji narodowej, antykomunizmu i praw rodziny mają znaczenie dla Polski, dla narodów Europy Środkowej jak i dla całej Europy. (Komunikat Rady Naczelnej Prawicy Rzeczypospolitej z 20 lipca).

Przypomnijmy, że  3  lipca Parlament Europejski  w przyjętej rezolucji  zalecił rządowi węgierskiemu wycofanie zapisów wprowadzonych do węgierskiej konstytucji. W przypadku odmowy zagrożono Budapesztowi wszczęciem postępowań, których konsekwencją będą surowe sankcje finansowe, łącznie z zawieszeniem prawa głosu w Radzie UE. W związku z tym Prawica Rzeczypospolitej w oświadczeniu sygnowanym przez prezesa Marka Jurka wezwała rząd RP do jednoznacznego zadeklarowania solidarności z Węgrami.

Jak można było oczekiwać ze strony rządu Tuska nie było żadnej reakcji.

Na uwagę natomiast zasługuje fakt przyjęcia przed kilkoma dniami przez Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości projektu sejmowej uchwały o solidarności z Węgrami w związku ze wspomnianym raportem PE.

Postępowanie instytucji unijnych w stosunku do Węgier jest konsekwencją realizacji federalistycznego modelu UE.

W przeszłości przywódcy unijni na ogół unikali określenia „federalizm”,   chociaż zasada ta przyjęta została od samego początku w dokumentach programowych dwóch największych powojennych ruchów politycznych – partii socjaldemokratycznych i chrześcijańsko-demokratycznych. Zrzeszająca partie chadeckie Europejska Partia Ludowa  na kongresie  w 1950 roku opowiedziała  się za federacyjnym modelem europejskiej integracji. W dokumentach programowych  z 1976 roku pojawiły się zapisy   o prowadzeniu  demokratycznej, ponadnarodowej Unii Politycznej, o ustanowieniu europejskiego rządu, który powołany zostanie w wyniku powszechnych i bezpośrednich wyborów. Deklarowano przezwyciężenie  granic narodowo – państwowych. Przywódcy EPP zastrzegli, że partia nie dąży do państwa federalnego na wzór USA czy Szwajcarii, ale do przekształcenia UE w europejskie państwo federalne, które  miało posiadać niezbędne instytucje: wybierany przez obywateli Unii Parlament Europejski; Izbę Państw, reprezentującą interesy państw członkowskich i rząd europejski.

Dzięki współpracy  socjalistów i chadeków doszło do przekształcenia Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w Unię Europejską z nadrzędna rolą Parlamentu Europejskiego. W krótkim czasie państwa członkowskie wspólnot europejskich utraciły szereg  kompetencji. Państwo narodowe pozbawione zostało wyłączności stanowienia prawa na własnym terytorium, utraciło częściowo władzę nad jednostką-obywatelem swojego kraju.  Jednostka została włączona w dużym zakresie do ponadnarodowego systemu prawnego. Obywatele państwa narodowego utracili wyłączność udziału w wyborach samorządowych. Uprawnienie to (prawo czynne – wyboru i prawo bierne – wybierania) nadane zostało zamieszkałym na terenie tego kraju obywatelom innych państw członkowskich.

Po zjednoczeniu Niemiec, Europejska Partia Ludowa zaczęła lansować pomysł   ustanowienia konstytucji , która wprowadzi federacyjne rozwiązania systemowe. Już wtedy propagowano podział kompetencyjny między federacją a tworzącymi je państwami. Do wyłącznej właściwości Unii miały przynależeć polityka celna,  rolna,  handlowa  a także polityka walutowa (regulacja ilości pieniądza, kursów walut i stóp procentowych) ,  koordynacja polityki gospodarczej państw członkowskich . Unia miała posiadać własne środki podatkowe.

W dokumencie programowym EPL stwierdzono, że idea suwerenności narodowej równoważna jest z suwerennością europejską. Narodowa suwerenność wyraża się w konstytucjach krajowych i rządach państw członkowskich. Europejska suwerenność znajduje wyraz w Parlamencie Europejskim i właśnie on powinien opracować tekst konstytucji. Także w gestii PE powinny znaleźć się kwestie dotyczące obywatelstwa europejskiego.

            Znaczącym krokiem w kierunku federacji był traktat z Maastricht z 1992 roku, który sformułował pojęcie „unia” i poszerzył jej kompetencje o kwestie polityki zagranicznej i wymiaru sprawiedliwości. Po wejściu w życie traktatu  lizbońskiego w 2007 roku usankcjonowane zostało pierwszeństwo prawa unijnego przed krajowym. Zapisane zostało także obywatelstwo UE, które – jak na razie – nie zastępuje obywatelstwa krajowego ale nadaje mu dalsze elementy.  Traktat lizboński nadał moc prawną Karcie Praw Podstawowych,  która rozszerza funkcje Unii o kwestie tzw. praw człowieka co stanowi zagrożenie dla chrześcijańskiego ładu społecznego.

            1 stycznia 1999 roku utworzona została unia walutowa. W konsekwencji od 2002 roku waluty narodowe zostały zastąpione przez euro a kompetencje w zakresie prowadzenia polityki pieniężnej przekazane Europejskiemu Bankowi Centralnemu. Realizacja unii monetarnej jest istotnym elementem likwidacji państw narodowych i ustanowienia eurolandu.

Tak zwana Unia Gospodarcza i Walutowa jest przede wszystkim projektem politycznym a nie ekonomicznym.

            W marcu 2012 roku 25 państw członkowskich UE (bez Republiki Czeskiej i Wielkiej Brytanii) podpisało pakt fiskalny, który ma wejść w życie 1 stycznia 2013 roku. Daje on większą kontrolę Rady UE i Komisji Europejskiej nad finansami publicznymi państw członkowskich. Na umowie swój podpis złożył też premier Donald Tusk, oddając kontrolę nad budżetem państwa polskiego Brukseli. Na szczęście Tuskowi nie powiodły się plany szybkiego wprowadzenia Polski do strefy euro gdyż dzisiaj doświadczalibyśmy poważnego kryzysu gospodarczego i płacili miliardy na tzw. fundusze ratunkowe. Wkrótce przewodniczący  Komisji Europejskiej Josě Manuel Barroso ogłosił na forum Parlamentu Europejskiego plan przekształcenia Unii Europejskiej w federację.  Zaznaczył przy tym, że  stworzenie „federacji narodowych państw” będzie wymagało nowego traktatu. Wypowiedź ta to potwierdzenie przekonania  unijnych  decydentów, że proces federalizacji UE wszedł w rozstrzygającą fazę.

W czerwcu 2012 roku  na tzw. antykryzysowym szczycie Unii Europejskiej, przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy przedstawił plany, które zmierzają w kierunku dalszej federalizacji. Zapowiedział wprowadzenie  unii bankowej, która wzmocni kontrole nad budżetem państw strefy euro a nawet utworzenie europejskiego „resortu finansowego” i wzmocnienie kontroli polityk budżetowych w takich dziedzinach jak podatki. Pomysł Van Rompuya z wielkim entuzjazmem przyjęli unijni federaliści.

W końcu sierpnia tego roku minister spraw zagranicznych Belgii Didier Reynders oświadczył, że dalsza integracja europejska powinna prowadzić do federacji. Komisja Europejska powinna zdaniem szefa belgijskiego MSZ ewoluować w kierunku  „rządu europejskiego w pełnym tego słowa znaczeniu” z przewodniczącym wybieranym przez Parlament Europejski, z mniejszą liczbą komisarzy i odejściem od zasady jeden kraj – jeden komisarz. Władzę ustawodawczą  powinny sprawować dwie izby: jedna, to Parlament Europejski, „reprezentująca obywateli”, druga -  reprezentująca państwa. Wspólny ( w przyszłości) resort finansów,  określałby  cele budżetowe, społeczne i gospodarcze, które powinny przestrzegać rządy poszczególnych państw. Euroland mógłby ingerować w ich budżety gdyby były sprzeczne z federacyjnymi zasadami budżetowymi.

            W grudniu 2012 roku  przyjęta została  tzw. mapa drogowa w sprawie ostatniego etapu federacji. Nowy traktat europejski ma wejść w życie po wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2015 roku. Barroso mówi o „federacji państw narodowych”. Inni bardziej otwarcie o „unii federalnej europejskich obywateli”.  Warto przypomnieć słowa byłego prezydenta Republiki Czeskiej Vaclawa Klausa , który  w wywiadzie 14 września ubiegłego roku dla jednego z czeskich portali internetowych odrzucił plan przewodniczącego Komisji Europejskiej przekształcenia UE w federację państw narodowych. Klaus zarzucił,  że tacy ludzie jak Barroso ukrywali przed narodami europejskimi prawdziwe cele zwolenników tzw. pogłębiania integracji europejskiej . „W 2004 roku weszliśmy do Unii Europejskiej – mówi Klaus- a nie do federacji, w której staniemy się prowincją bez żadnego znaczenia”.

            W tej sytuacji  kontynuacja ogólnopolskiej akcji solidarności z Węgrami to wyraz nie tylko obrony praw Węgrów ale zasad współpracy suwerennych państw narodowych, w które godzi europejski federalizm.

dr Krzysztof Kawęcki

historyk, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Budapeszt-Warszawa – wspólna sprawa”

  1. “Dzięki współpracy socjalistów i chadeków doszło do przekształcenia Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w Unię Europejską z nadrzędna rolą Parlamentu Europejskiego. W krótkim czasie państwa członkowskie wspólnot europejskich utraciły szereg kompetencji.” Czy naprawdę “dzięki”? Czy może raczej “za sprawą”…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Prywatny: Budapeszt-Warszawa – wspólna sprawa

Rada Naczelna Prawicy Rzeczypospolitej zdecydowała, że będzie kontynuować ogólnopolską akcję solidarności z Węgrami. Podkreślono, że zmiany konstytucyjne na Węgrzech,  realizujące zasady cywilizacji chrześcijańskiej, tradycji narodowej, antykomunizmu i praw rodziny mają znaczenie dla Polski, dla narodów Europy Środkowej jak i dla całej Europy. (Komunikat Rady Naczelnej Prawicy Rzeczypospolitej z 20 lipca).

Przypomnijmy, że  3  lipca Parlament Europejski  w przyjętej rezolucji  zalecił rządowi węgierskiemu wycofanie zapisów wprowadzonych do węgierskiej konstytucji. W przypadku odmowy zagrożono Budapesztowi wszczęciem postępowań, których konsekwencją będą surowe sankcje finansowe, łącznie z zawieszeniem prawa głosu w Radzie UE. W związku z tym Prawica Rzeczypospolitej w oświadczeniu sygnowanym przez prezesa Marka Jurka wezwała rząd RP do jednoznacznego zadeklarowania solidarności z Węgrami.

Jak można było oczekiwać ze strony rządu Tuska nie było żadnej reakcji.

Na uwagę natomiast zasługuje fakt przyjęcia przed kilkoma dniami przez Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości projektu sejmowej uchwały o solidarności z Węgrami w związku ze wspomnianym raportem PE.

Postępowanie instytucji unijnych w stosunku do Węgier jest konsekwencją realizacji federalistycznego modelu UE.

W przeszłości przywódcy unijni na ogół unikali określenia „federalizm”,   chociaż zasada ta przyjęta została od samego początku w dokumentach programowych dwóch największych powojennych ruchów politycznych – partii socjaldemokratycznych i chrześcijańsko-demokratycznych. Zrzeszająca partie chadeckie Europejska Partia Ludowa  na kongresie  w 1950 roku opowiedziała  się za federacyjnym modelem europejskiej integracji. W dokumentach programowych  z 1976 roku pojawiły się zapisy   o prowadzeniu  demokratycznej, ponadnarodowej Unii Politycznej, o ustanowieniu europejskiego rządu, który powołany zostanie w wyniku powszechnych i bezpośrednich wyborów. Deklarowano przezwyciężenie  granic narodowo – państwowych. Przywódcy EPP zastrzegli, że partia nie dąży do państwa federalnego na wzór USA czy Szwajcarii, ale do przekształcenia UE w europejskie państwo federalne, które  miało posiadać niezbędne instytucje: wybierany przez obywateli Unii Parlament Europejski; Izbę Państw, reprezentującą interesy państw członkowskich i rząd europejski.

Dzięki współpracy  socjalistów i chadeków doszło do przekształcenia Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w Unię Europejską z nadrzędna rolą Parlamentu Europejskiego. W krótkim czasie państwa członkowskie wspólnot europejskich utraciły szereg  kompetencji. Państwo narodowe pozbawione zostało wyłączności stanowienia prawa na własnym terytorium, utraciło częściowo władzę nad jednostką-obywatelem swojego kraju.  Jednostka została włączona w dużym zakresie do ponadnarodowego systemu prawnego. Obywatele państwa narodowego utracili wyłączność udziału w wyborach samorządowych. Uprawnienie to (prawo czynne – wyboru i prawo bierne – wybierania) nadane zostało zamieszkałym na terenie tego kraju obywatelom innych państw członkowskich.

Po zjednoczeniu Niemiec, Europejska Partia Ludowa zaczęła lansować pomysł   ustanowienia konstytucji , która wprowadzi federacyjne rozwiązania systemowe. Już wtedy propagowano podział kompetencyjny między federacją a tworzącymi je państwami. Do wyłącznej właściwości Unii miały przynależeć polityka celna,  rolna,  handlowa  a także polityka walutowa (regulacja ilości pieniądza, kursów walut i stóp procentowych) ,  koordynacja polityki gospodarczej państw członkowskich . Unia miała posiadać własne środki podatkowe.

W dokumencie programowym EPL stwierdzono, że idea suwerenności narodowej równoważna jest z suwerennością europejską. Narodowa suwerenność wyraża się w konstytucjach krajowych i rządach państw członkowskich. Europejska suwerenność znajduje wyraz w Parlamencie Europejskim i właśnie on powinien opracować tekst konstytucji. Także w gestii PE powinny znaleźć się kwestie dotyczące obywatelstwa europejskiego.

            Znaczącym krokiem w kierunku federacji był traktat z Maastricht z 1992 roku, który sformułował pojęcie „unia” i poszerzył jej kompetencje o kwestie polityki zagranicznej i wymiaru sprawiedliwości. Po wejściu w życie traktatu  lizbońskiego w 2007 roku usankcjonowane zostało pierwszeństwo prawa unijnego przed krajowym. Zapisane zostało także obywatelstwo UE, które – jak na razie – nie zastępuje obywatelstwa krajowego ale nadaje mu dalsze elementy.  Traktat lizboński nadał moc prawną Karcie Praw Podstawowych,  która rozszerza funkcje Unii o kwestie tzw. praw człowieka co stanowi zagrożenie dla chrześcijańskiego ładu społecznego.

            1 stycznia 1999 roku utworzona została unia walutowa. W konsekwencji od 2002 roku waluty narodowe zostały zastąpione przez euro a kompetencje w zakresie prowadzenia polityki pieniężnej przekazane Europejskiemu Bankowi Centralnemu. Realizacja unii monetarnej jest istotnym elementem likwidacji państw narodowych i ustanowienia eurolandu.

Tak zwana Unia Gospodarcza i Walutowa jest przede wszystkim projektem politycznym a nie ekonomicznym.

            W marcu 2012 roku 25 państw członkowskich UE (bez Republiki Czeskiej i Wielkiej Brytanii) podpisało pakt fiskalny, który ma wejść w życie 1 stycznia 2013 roku. Daje on większą kontrolę Rady UE i Komisji Europejskiej nad finansami publicznymi państw członkowskich. Na umowie swój podpis złożył też premier Donald Tusk, oddając kontrolę nad budżetem państwa polskiego Brukseli. Na szczęście Tuskowi nie powiodły się plany szybkiego wprowadzenia Polski do strefy euro gdyż dzisiaj doświadczalibyśmy poważnego kryzysu gospodarczego i płacili miliardy na tzw. fundusze ratunkowe. Wkrótce przewodniczący  Komisji Europejskiej Josě Manuel Barroso ogłosił na forum Parlamentu Europejskiego plan przekształcenia Unii Europejskiej w federację.  Zaznaczył przy tym, że  stworzenie „federacji narodowych państw” będzie wymagało nowego traktatu. Wypowiedź ta to potwierdzenie przekonania  unijnych  decydentów, że proces federalizacji UE wszedł w rozstrzygającą fazę.

W czerwcu 2012 roku  na tzw. antykryzysowym szczycie Unii Europejskiej, przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy przedstawił plany, które zmierzają w kierunku dalszej federalizacji. Zapowiedział wprowadzenie  unii bankowej, która wzmocni kontrole nad budżetem państw strefy euro a nawet utworzenie europejskiego „resortu finansowego” i wzmocnienie kontroli polityk budżetowych w takich dziedzinach jak podatki. Pomysł Van Rompuya z wielkim entuzjazmem przyjęli unijni federaliści.

W końcu sierpnia tego roku minister spraw zagranicznych Belgii Didier Reynders oświadczył, że dalsza integracja europejska powinna prowadzić do federacji. Komisja Europejska powinna zdaniem szefa belgijskiego MSZ ewoluować w kierunku  „rządu europejskiego w pełnym tego słowa znaczeniu” z przewodniczącym wybieranym przez Parlament Europejski, z mniejszą liczbą komisarzy i odejściem od zasady jeden kraj – jeden komisarz. Władzę ustawodawczą  powinny sprawować dwie izby: jedna, to Parlament Europejski, „reprezentująca obywateli”, druga -  reprezentująca państwa. Wspólny ( w przyszłości) resort finansów,  określałby  cele budżetowe, społeczne i gospodarcze, które powinny przestrzegać rządy poszczególnych państw. Euroland mógłby ingerować w ich budżety gdyby były sprzeczne z federacyjnymi zasadami budżetowymi.

            W grudniu 2012 roku  przyjęta została  tzw. mapa drogowa w sprawie ostatniego etapu federacji. Nowy traktat europejski ma wejść w życie po wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2015 roku. Barroso mówi o „federacji państw narodowych”. Inni bardziej otwarcie o „unii federalnej europejskich obywateli”.  Warto przypomnieć słowa byłego prezydenta Republiki Czeskiej Vaclawa Klausa , który  w wywiadzie 14 września ubiegłego roku dla jednego z czeskich portali internetowych odrzucił plan przewodniczącego Komisji Europejskiej przekształcenia UE w federację państw narodowych. Klaus zarzucił,  że tacy ludzie jak Barroso ukrywali przed narodami europejskimi prawdziwe cele zwolenników tzw. pogłębiania integracji europejskiej . „W 2004 roku weszliśmy do Unii Europejskiej – mówi Klaus- a nie do federacji, w której staniemy się prowincją bez żadnego znaczenia”.

            W tej sytuacji  kontynuacja ogólnopolskiej akcji solidarności z Węgrami to wyraz nie tylko obrony praw Węgrów ale zasad współpracy suwerennych państw narodowych, w które godzi europejski federalizm.

dr Krzysztof Kawęcki

historyk, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *