“Centra i peryferie”, wstęp: Janusz Tazbir, red. Bronisław Gołębiowski, wybór i oprac. Stanisław Zagórski

Centra i peryferie, wstęp: Janusz Tazbir, red. Bronisław Gołębiowski, wybór i oprac. Stanisław Zagórski, Oficyna Wydawnicza „Stopka”, Łomża 1999, ss. 414

„Centra i peryferie” to nie tylko dzieło solidne, rzetelne i pięknie wydane, lecz to przede wszystkim książka ponadczasowa o nas wszystkich i o tym, co ważne. Omówione na jej kartach treści wciąż stanowią problematykę aktualną w kontekście poznania rodzimej kultury oraz istotnych dla jej kształtu wartości, pomimo że od momentu jej wydania minęło ponad dziesięć lat. W wypowiedziach na temat centrów i peryferii, najważniejszych postaci związanych z polską kulturą – badacze dziejów kultury, socjologowie, działacze kulturalni i publicyści dają odpowiedzi na trudne pytania.

            Mianowicie w sposób fascynujący, kompetentny oraz rzeczowy autorzy przybliżają czytelnikom na czym polega kompleks „giermków historii” – obserwowany wśród Polaków od około dwustu lat, uzasadniają pojmowanie naszego narodu przez przedstawicieli innych nacji jako „pawia” czy „papugi” narodów. Najbardziej ujmujące są jednak wszystkie – nieraz znacząco od siebie różne – próby wytyczenia, określenia, zdefiniowania czy po prostu pojęcia centrów i peryferii.

            Książka ta została podzielona na pięć części tematycznych: „Policentryczność, czy podział na centra i peryferie?”, „Podzwonne dla wsi w wiosce globalnej”, „Panny i chamy”, „Pro memoria prof. Aleksandra Gieysztora”, „Korespondencja przyjaciół”. Każda z nich z kolei składa się z tekstów zawierających mniej lub bardziej subiektywne spojrzenia – i w tym tkwi ich znaczna wartość – na polskość, a właściwie jej najważniejsze aspekty, czyli to co stanowi o nas.

            Z monografii tej odbiorcy dowiedzą się między innymi na czym polega policentryczna tożsamość kultury i nauki polskiej w humanistycznej cywilizacji wszechludzkiej, jak nobilitować peryferie, czy kultura w nowych centrach administracyjnych ma równe szanse rozwoju, czym są polihistora wizje centrów i peryferii kultury i ciechanowska godzina „W”, dlaczego peryferie słyną z bogactwa, jak wyglądała prowincja Zygmunta Glogera oraz odnajdą odpowiedzi na wiele nurtujących ich pytań.

            W związku z toczącą się od kilku lat debatą nad rolą Polski w globalnej wiosce i poszukiwaniem wad i zalet globalności oraz lokalności, a także w odpowiedzi na swoistą modę na zauważanie lub negocjowanie znaczenia małych ojczyzn, odbiorców z pewnością zainteresują teksty poświęcone „doświadczeniu otwartych oczu”, przedstawienie parafii jako pewnej symptomatycznej wspólnoty mieszkańców. Głosy zawarte na kartach książki stanowią ważny głos w tej dyskusji.

            Warto z pewnością przyjrzeć się nieco bliżej również pewnym postaciom czy figurom warunkującym postrzeganie instytucji, które bardzo dobrze zostały zaprezentowane w monografii – ze wszystkimi ich cechami charakterystycznymi. I tak oto na przykład Elżbieta Maria Komorowska ukazała w swoim artykule znaczenie funkcjonowania demokratycznego radnego w małej ojczyźnie. Z kolei Teresa Wróblewska ukazała różnice kulturowe pomiędzy ludźmi z południowej i wschodniej Europy warunkujące jakość komunikacji interpersonalnej, a następnie także grupowej.

            Za swoisty bonus należy uznać arcyciekawy wywiad z prof. Rochem Sulimą na temat peryferii i pograniczy. Pozwala on uświadomić sobie podstawy i złożoność właśnie formujących się podziałów socjopolitycznych. Stanowi także doskonałe źródło inspiracji do badań dla osób rozmiłowanych w dziedzinie socjologii wsi. Jest to też nie lada gratka dla poszukiwaczy opinii o rodzimej kulturze – trudno dziś wszak o drugiego takiego specjalistę oraz erudytę.

            Interesujący jest także przegląd ośrodków kulturotwórczych Północnej Kurpiowszczyzny, teza o tym, że ludowa rewolucja wciąż trwa, a lud wcale nie oszalał. Zaskakuje natomiast konfrontacja niepokojów i nadziei współczesnej wsi polskiej. Wielu z nas żyje wszak w błędnym przekonaniu co do jej kondycji, wcale nie zdając sobie sprawy z jej realiów. Tam nawet czas biegnie inaczej, aniżeli wydaje nam się, że biegnie. I autorzy świetnie to uchwycili.

            Książka pod tytułem „Centra i peryferie” na pewno spodoba się czytelnikom gotowym do dyskusji nad czynnikami znaczącymi dla polskiej kultury i nad nią samą. To w gruncie rzeczy zbiór doskonałych studiów, interesujących przemyśleń poświęconych zagadnieniom, od których dzisiaj nie da się uciec. Stają się one coraz bardziej znaczące, bo w coraz większej mierze determinują przebieg podziałów socjopolitycznych w Polsce. Właśnie dlatego warto ją polecić tym dla których polskość nie jest słowem bez znaczenia. To dzieło dojrzałe, godne poznania i przemyślenia

 Krzysztof Wróblewski

Książka jest dostępna na stronie Oficyny Wydawniczej “Stopka”: http://www.stopkapress.com.pl/opis,33,15.html

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *