Co po Putinie?

Wczoraj w Moskwie odbyła się kolejna demonstracja na rzecz nowych wyborów parlamentarnych. Różne źródła podają różną liczbę demonstrujących. Środowiska niezależne podają, że było ich nawet do 120 tysięcy. Źródła rządowe – że zaledwie 30 tysięcy. Niezależnie od tego, kto ma rację jedno jest pewne – w Wigilję naszego Bożego Narodzenie rosyjska władza zaczęła mieć naprawdę poważne kłopoty. Dostępne w internecie niezależne filmy, ale także te, które wrzucają oficjalne telewizje, robią duże wrażenie. Nic dziwnego, że pod ich wpływem, w kolejnych rosyjskich miastach zapowiadane są podobne demonstracje. 

To niewątpliwie efekt cyfrowej rewolucji politycznej. Pisałem zresztą już o tym tutaj: (http://jflibicki.salon24.pl/373673,moskiewski-plac-blotny-cyfrowa-rewolucja-demokratyczna). Powszechność internetu sprawia, że każda mająca kłopoty z demokracją władza, nigdy już nie będzie taka sama. Nawet ta chińska, choć może to trochę potrwać.

Wydarzenia w Rosji stawiają jednak przed nami poważne  pytania. Czy to już koniec obecnej formy władzy Władimira Putina? Albo ściślej mówiąc – politycznego duetu Putin – Miedwiediew? A może nie będzie to jedynie zmiana formy ich władzy lecz tak naprawdę jej autentyczny koniec? Jeśli zaś tak to ciśnie się kolejne pytanie. Jaka będzie ta – ewentualna – nowa rosyjska władza? I w jaki sposób się ona wyłoni? Krótko mówiąc: czy to już po Putinie? I – co po Putinie?

Twórca i gospodarz portalu Salon24, Igor Janke, wielokrotnie zachęcał uczestników blogosfery, nie tylko tego jej kawałka, którym sam kieruje, aby wypowiadali się na ważne, stawiane przez niego pytania społeczne i polityczne. By dzielili się z innymi uczestnikami tej nowej przestrzeni wymiany myśli swoimi spostrzeżeniami i uwagami na dany temat. Nic w tym dziwnego. Blogosfera jest przecież dziś niezwykle ważnym fragmentem wymiany ludzkich opinii. Opinii z każdej dziedziny życia. Jest do tego fragmentem, w którym równe szanse ma i medialny znany publicysta i zwykły obserwator codziennego życia. To właśnie dzięki tej – wirtualnej możliwości – także i ja mogę dziś zastąpić na chwilę redaktora Igora Janke i zapytać nas/was – niezliczonych blogowiczów o opinię. Czy już jest po Władimirze Putinie czy jeszcze nie? A jeśli tak, to jaka będzie ta ewentualna nowa, rosyjska władza. Podyskutujmy, bo pomimo Świąt to naprawdę ważna sprawa. Naprawdę warto!

www.facebook.com/flibicki

Jan Filip Libicki

-asd

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *