Czy Gowin zje opozycję?

Mamy nowy rząd Donalda Tuska. Za godzinę usłyszymy expose premiera. Dwie kwestie na teraz wydają mi się jednak najistotniejsze. I obie wiążą się z osobą Jarosława Gowina.

Pierwsza to taka, że jego nominacja jest objawem pewnej normalności. A jej symbolem jest podnoszący się lament, że nowy minister sprawiedliwości nie jest prawnikiem. Ale przecież taki ruch jest standardem w ustabilizowanych demokracjach. Co więcej, cóż jak nie cywilna kontrola nad armią była symbolem fundamentalnej zmiany u progu III Rzeczpospolitej? Wtedy było dla wszystkich oczywiste, że właśnie nie wojskowy – uwikłany w korporacyjne zależności – będzie gwarancją fundamentalnej zmiany w polskiej armii. Z Gowinem jest podobnie. Jeśli w sprawie deregulacji i sprawiedliwości ma nastąpić istotna zmiana, to musi ją zrobić nie prawnik. Ktoś taki jak Jarosław Gowin.

I sprawa druga. Ta nominacja – jeśli nie jest jedynie medialną – stanowi jak najgorszy prognostyk dla rozbitej, pisowskiej opozycji. Bo może się okazać, że Gowin zrealizuje najistotniejsze fragmenty jej programu. Choćby zdereguluje gospodarkę, usprawni sądy, otworzy prawnicze korporacje i zaostrzy politykę karną. Nie zdziwię się jeśli za chwilę – takim eksperckim gwiazdom opozycji jak Szałamacha czy Wipler – przyjdzie jedynie z niewyraźną miną przyznawać rację nowemu szefowi resortu sprawiedliwości.

Jeśli tak będzie, to opozycja – niczym stawiający pierwsze kroki na lodowisku początkujący łyżwiarz – będzie mogła bezsilnie patrzeć. Patrzeć jak powoli – na początek w warstwie programowej – będzie systematycznie pożerana. A tę specyficzną konsumpcję opozycji rozpocznie nowy minister sprawiedliwości – Jarosław Gowin. Czy tak będzie? Zobaczymy.

www.facebook.com/flibicki

Jan Filip Libicki

-asd

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

0 thoughts on “Czy Gowin zje opozycję?”

  1. Bez wątpienia nominacja Gowina jest jednym z nielicznych jaśniejszych punktów tego gabinetu (zwłaszcza w związku z odsunięciem jego fatalnego poprzednika), nie mniej mam wątpliwości niby jak miałby on dokonać “zderegulowania gospodarki”?

  2. Jarosław Gowin otworzy korporacje, zdereguluje gospodarkę, a zaraz potem zlikwiduje głód na świecie i wyjaśni sprawę katastrofy w Smoleńsku.

  3. Gowin zrealizuje wszystko, to pewna , gdyby jeszcze załatwił kingsajz dla wszystkich. Panie senatorze ,może pan podpowie nowemu ministrowi.

  4. Co to się dzieje, taki pewniak, analityk najlepszy w Polsce, w każdym bądż razie na konserwatyzm .pl ma wątpliwości. Panie Rękas to co my biedne żuczki mamy myśleć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *