Czy Kościół katolicki odciął się od Żołnierzy Wyklętych?

Dyskusja między publicystami konserwatyzm.pl i Myśli Konserwatywnej zaczęła się od Żołnierzy Wyklętych, a teraz rozwija się wokół samej istoty konserwatyzmu. Mariusz Matuszewski słusznie łączy obydwie rzeczy, bo to są problemy, które się zazębiają. Kol. Matuszewski pisze, że konserwatyzm to dogmaty i wielkie idee (Wiara, Etyka, Tradycja i Autorytet), a umniejsza rolę konserwatyzmu jako „szkoły myślenia politycznego”. I tutaj jest istota problemu: gdy wielkie idee (skądinąd słuszne) odrze się z myślenia politycznego, ze specyficznego konserwatywnego rozumienia polityki, to stają się ideami rewolucyjnymi wobec świata, ideami destrukcji, a nie budowania. A w tym momencie te wielkie idee – które i ja przecież podzielam – przestają być ideami konserwatywnymi, stając się rewolucyjnymi. Rewolucja konserwatywna jest ślepym zaułkiem konserwatyzmu, gdyż występuje przeciwko państwu i społeczeństwu, stając się sztandarem buntu, prawicowej żakierii. To zapomnienie, że w zasadzie to państwo jest katechonem, a nie osoby prywatne pochowane w lasach i kryjące się przed UB. Na dłuższą metę konserwatyzm przeciwstawiony państwu jest fantomem. Nie ma czegoś takiego.

Ale w epoce stalinowskiej nocy Państwo Polskie – choć nadal jeszcze jakoś tam polskie – takim katechonem polskości nie było i być nie chciało. Uważam, że do 1956 roku funkcję katechoniczną dla Narodu w całości przejmuje Kościół katolicki, kierowany przez wielkiego męża stanu – polskiego Richelieu – jakim był kard. Stefan Wyszyńskiego. Czy kard. Wyszyński i Kościół katolicki w Polsce, popierali heroiczną walkę Żołnierzy Wyklętych wtedy, gdy straciła jakikolwiek sens polityczny i militarny? Pozwolę sobie przytoczyć obszerne fragmenty dokumentu „Porozumienie zawarte między przedstawicielami Rządu Rzeczpospolitej Polskiej i Episkopatu Polski” z 14 kwietnia 1950 roku:

W celu zapewnienia Narodowi, Polsce Ludowej i jej obywatelom najlepszych warunków rozwoju oraz możności wszechstronnej i spokojnej pracy — Rząd Rzeczypospolitej, który stoi na stanowisku poszanowania wolności religijnej oraz Episkopat Polski, mający na względzie dobro Kościoła i współczesną polską rację stanu — regulują swe stosunki w sposób następujący:

1. Episkopat wezwie duchowieństwo, aby w pracy duszpasterskiej zgodnie z nauką Kościoła nauczało wiernych poszanowania prawa i władzy państwowej.

[Przypisek autora: chodzi o poszanowanie tego prawa i tej władzy, które w 1950 roku były w Polsce ustanowione, czyli rządu komunistycznego.]

2. Episkopat wezwie duchowieństwo, aby w swej działalności duszpasterskiej nawoływało wiernych do wzmożonej pracy nad odbudową kraju i nad podniesieniem dobrobytu Narodu.

3. Episkopat Polski stwierdza, że zarówno prawa ekonomiczne, historyczne, kulturalne, religijne, jak i sprawiedliwość dziejowa wymagają, aby Ziemie Odzyskane na zawsze należały do Polski. Wychodząc z założenia, że Ziemie Odzyskane stanowią nieodłączną część Rzeczypospolitej, Episkopat zwróci się z prośbą do Stolicy Apostolskiej, aby administracje kościelne, korzystające z prawa biskupstw rezydencjalnych, były zamienione na stałe ordynariaty biskupie.

[przypisek autora: Tym samym Kościół uznał nowe granice powojennej Polski, podczas gdy podziemie zbrojne w referendum z 1946 roku kazało głosować na „nie” w tym punkcie]. (…)

7. Kościół — zgodnie ze swymi zasadami — potępiając wszelkie wystąpienia antypaństwowe będzie przeciwstawiał się zwłaszcza nadużywaniu uczuć religijnych w celach antypaństwowych.

[Przypisek autora: Konsekwentnie, uznając wszelką władzę ustanowioną, Kościół nie może uznawać prawa jej przeciwników do posługiwania się narracją religijną.]

8. Kościół katolicki, potępiając zgodnie ze swymi założeniami każdą zbrodnię, zwalczać będzie również zbrodniczą działalność band podziemia oraz będzie piętnował i karał konsekwencjami kanonicznymi duchownych, winnych udziału w jakiejkolwiek akcji podziemnej i antypaństwowej.

[Przypisek autora: Czy zdanie to wymaga komentarza jaki był stosunek Kościoła polskiego do beznadziejnej walki Żołnierzy Wyklętych?]

Adam Wielomski

Cały tekst znajduje się na stronie:

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THW/porozumienie_RP_1950.html

[Głosów:1    Średnia:5/5]
Facebook

0 thoughts on “Czy Kościół katolicki odciął się od Żołnierzy Wyklętych?”

  1. Przyczyną sporu nie jest sama polityka tylko głębsze przesłanki. We współczesności dominuje myślenie postępowe. Widocznie Hegel i Marks przekonali ludzi, że postęp jest czymś zarówno koniecznym jak i nieciągłym (rewolucyjnym). Nazywa się to nie wiedzieć czemu ewolucją. Nauki przyrodnicze uczą tymczasem, że mechanizm selekcji naturalnej ma zdecydowanie konserwatywny wydźwięk. Większość zmian nie wpływa lub zmniejsza fitness środowiskowy populacji (i to właśnie umożliwia działanie mechanizmowi doboru). Znaczenie mają rozwiązania przetestowane i ustalone, czyli konserwatywne. Niestety wiedza ta nie może “przebić się” do humanistyki, która jak zauważył I.M.Bocheński OP z upodobaniem oddaje się zabobonom, twierdząc, że prawa przyrody nie dotyczą człowieka zob. http://100-zabobonow.blogspot.com/2008/04/humanizm.html

  2. Po pierwsze proszę Autora o nie ubliżanie Sł. Bożemu kard. Wyszyńskiemu przez porównywanie go takiej postaci jak Richelieu. Po drugie to o ww. porozumieniu, jak do niego doszło i dlaczego zostało podpisane proszę sobie przeczytać w “Zapiskach więziennych” – wtedy będzie można mieć na owo porozumienie całościowe spojrzenie.

  3. Warto przeczytać o biskupie Łukomskim, który miał być następcą kard. Hlonda, ale nie został, bo mu UBP pomogło przenieść się na łono Abrahama (wypadek drogowy). Wówczas prymasem został Stefan Wyszyński …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *