Czy prywatyzować ZUS? Jakiej Polski chcemy?

Pośród wielu dyskusji dotyczących imponderabiliów, umykają konkretne sprawy Polaków. Sprawy, o których dyskutujemy w gronie kolegów w PJN. Zastanawiałem się, jaki nadać im wspólny tytuł – i wyszło mi tak: Jakiej Polski chcemy? Z pewnością musi być to Polska, która będzie miała za sobą reformę systemu ubezpieczeń społecznych. Nie tylko zrównanie i podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat. Nie tylko włączenie emerytur mundurowych do powszechnego systemu emerytalnego. Nie tylko głęboką reformę, a może i likwidację KRUS-u. Chodzi przede wszystkim o ZUS. Co z nim zrobić?

Najpierw przyjrzyjmy się liczbom. Przychody roczne Zakładu w 2010 roku wynosiły około 160 mld złotych. Sam budżet instytucji (utrzymanie pracowników, budynków, sprzętu komputerowego) wynosi ponad 4 mld złotych. Kar na PFRON  Zakład płaci ponad 20 mln złotych rocznie. Tyle fakty. Jeśli zastanawiamy się co z tym zrobić i jak to zmienić, moją odpowiedzią jest, że po prostu trzeba ZUS sprywatyzować. Wiem, że brzmi to zaskakująco, ale przecież już tak w Polsce zrobiono. Na początku lat 90-tych sprywatyzowano banki. A na ZUS można przecież patrzeć jak na rodzaj banku. Wpłacamy pieniądze, by później móc z nich spokojnie żyć.

Wracając do prywatyzacji banków. Wówczas – w uproszczeniu – podzielono bank państwowy na kilka niezależnych instytucji, które następnie sprywatyzowano. Tak samo można by zrobić z ZUS-em. Podzielić go na kilka niezależnych zakładów, a następnie je po kolei prywatyzować. Oczywiście pozostaje tu parę pytań. Po pierwsze: Jak uchronić poszczególne powstałe po podziale towarzystwa, a zwłaszcza ich klientów, przed ewentualnym bankructwem?  Można w każdym z nich zostawić choćby dwudziestoprocentowy udział Skarbu Państwa. To jednak kłopot ze sprawowaniem nadzoru właścicielskiego nad tak powstałym majątkiem.  Można by zbudować odpowiedni fundusz gwarancyjny, nadzorowany przez KNF, na wzór Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Całą operację prywatyzacji trzeba by oczywiście rozłożyć w czasie, gdyż na początku jest problem z wypłacaniem emerytur dla tych osób, które nabyły prawa emerytalne jeszcze przed prywatyzacją.  Ale być może, możnaby było znaleźć taką formułę,  w której inwestorzy, przejmując całość budżetu ZUS, wzięliby na siebie utrzymanie tych osób. Kłopot z głowy, a i wpływ do państwowej kasy z prywatyzacji znaczny. Jedno jest pewne. 160 mld rocznego budżetu to kwota, która sprawia, że z pewnością znaleźliby się inwestorzy gotowi nią efektywnie zarządzać. Z odpowiednim zyskiem i bez czteromiliardowych rocznych kosztów administracyjnych. I nie sprowadzaliby funkcjonowania Zakładu do instytucji konsumującej własne zasoby. Moim zdaniem, warto to zrobić. Sprywatyzować ZUS. Co Państwo o tym sądzicie?

Jan Filip Libicki
[aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Czy prywatyzować ZUS? Jakiej Polski chcemy?”

  1. Sądzę, że konserwatysta powinien być wierny zasadzie „pacta sunt servanda”. A samo dopuszczanie możliwości podniesienia wieku emerytalnego dowodzi tylko i wyłącznie tego, że z państwem nie ma co robić interesów, bo w każdej chwili może ono zmienić warunki umowy bez zgody „klienta” (który został zmuszony, by być klientem…) i narzucić mu je. Tak działają bandyci… A funduszy przed bankructwem nie ma co bronić, bo to zwykła zachęta dla cwaniaków, by bogacić się cudzym kosztem. Jak coś spieprzą to państwo… Nie, nie państwo – podatnik – zapłaci za szkody. Niech ludzie godzą się pisemnie na ryzyko związane z inwestowaniem albo odkładają indywidualnie w na kontach w bankach, albo inwestują osobiście, albo wymyślą jeszcze jakiś inny sposób.

  2. Ciekawa koncepcja. Jeżeli z czasem będzie wśród Polaków coraz więcej pracujących choćby na umowę zlecenie i opłacających ubezpieczenie prywatnie, lub odkładających np. jakąś część swych przychodów na osobiste konto, to pewnie prywatyzacja ZUS-u stanie na wokandzie.

  3. Co o tym sądzę? Sądzę że trzeba wreszcie zlikwidować tę komunistyczną bestię pożerającą nasze pieniądze. Rzeczy o których pisze J. F. Libicki to puste frazesy, oczywiste oczywistości, albo kompletne głupoty i nie widzę sensu dla którego redakcja wkleja te teksty.

  4. panie pośle taki plan to sobie może każdy na kolanie, czekając na pociąg wymyśleć. Konkretnie prosimy. Jak to w praktyce miałoby wyglądać? Czy naprawdę Polska musi być taką samą republiką socjalistyczną jak inne państwa w UE. Postuluje pan o 20% udziału skarbu pańśtwa. A czemu nie od razu 100%, albo 51%, albo 5%. Cyfra chyba wzięta z sufitu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.