Dlaczego nie wybieram się na Marsz Niepodległości?

Z coraz większym zdziwieniem, niedowierzaniem, zakłopotaniem i niezrozumieniem patrzę na działania naszych rodzimych narodowców przygotowujących Marsz Niepodległości 2012. Najpierw „dyscyplinarnie” usunęli z Komitetu Poparcia Marszu Niepodległości Janusza Korwina-Mikkego, aby zaraz potem przyjąć w szeregi tegoż Komitetu Poparcia Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego propisowskiej „Gazety Polskiej”.

Sukces ubiegłorocznego Marszu Niepodległości spowodował, że wiele w mediach mówiono i spekulowano, że jego organizatorzy myślą o przekształceniu ruchu społecznego „maszerującej prawicy” w partię polityczną, stanowiącą alternatywę dla systemowej „centro-prawicy”, czyli klinczujących się PiS i PO, uwikłanych w konflikt personalny i coraz bardziej pozbawionych jakichkolwiek idei. Jakkolwiek sami organizatorzy informacje te dosyć stanowczo i konsekwentnie dementowali, to wiele osób nadal opinię taką głosiło. Przyznam, że patrząc jak polscy narodowcy śnią o tym aby stać się polską wersją Jobbiku, zawsze zadawałem sobie to samo pytanie: to kto ma być polskim Orbanem? I jakoś jedynym kojarzącym mi się kandydatem był… Jarosław Kaczyński. Koledzy narodowcy stanowczo jednak zaprzeczali jakoby chcieli stanowić przybudówkę czy młodzieżówkę dla partii Kaczyńskiego.

Przypominam te spekulacje właśnie w związku ze zmianami kadrowymi w Komitecie Poparcia Marszu Niepodległości. W dniu 22 sierpnia 2012 Janusz Korwin-Mikke został „dyscyplinarnie” usunięty za krytyczne uwagi o socjalistycznych poglądach „maszerującej prawicy”. A oto teraz, w dniu 12 października do Komitetu Poparcia został przyjęty redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz. Aby było śmieszniej, ten ostatni wydał fikuśne oświadczenie w którym czytamy: „Włączając się w marsz niepodległości nie zamierzamy identyfikować się ze wszystkimi jego uczestnikami. Jesteśmy przeciwni radykalnym sprzecznym z polską tradycją – Rzeczpospolitej wielonarodowej i wielowyznaniowej – hasłom. Jesteśmy przeciwni jakiejkolwiek przemocy i łamaniu prawa. Dlatego też kluby „Gazety Polskiej” będą szły we własnym sektorze, powołają własne służby porządkowe i będą odpowiadać przede wszystkim za siebie„.

Drogi Czytelniku: jakbyś się poczuł, gdybyś zaprosił znajomych na obiad do knajpy, a jeden z nich oświadczyłby publicznie, że nie zamierza „identyfikować się” ze wszystkimi uczestnikami obiadu, więc ogłasza, że nie będzie jadł przy jednym stole ze wszystkimi zaproszonymi, lecz prosi z boku o oddzielny stolik z oddzielnym menu? Do tego przecież się to oświadczenie red. Sakiewicza sprowadza. Odpowiedź prosta i krótka: po takim oświadczeniu każdy powiedziałby, że sobie takiego gościa na obiedzie nie życzy. Organizatorzy Marszu Niepodległości jakoś jednak ten afront – bo tak trzeba to traktować – przełknęli. Co nimi kierowało?

W moim przekonaniu są dwie prawdopodobne odpowiedzi na to pytanie. Pierwsza to pogoń za frekwencją. Jest dla nich zupełnie nieważne kto przyjdzie na Marsz Niepodległości 2012, byle tylko przyszły tysiące ludzie. Nie przeszkadza im nawet to, że oddzielną kolumnę zrobią osoby, które z ideami organizatorów Marszu Niepodległości nie mają kompletnie nic wspólnego. Przecież nietrudno przewidzieć, że na Marszu Niepodległości – czyli w obronie niepodległości Polski – pojawić się mogą np. fotki ś.p. Lecha Kaczyńskiego, tego samego, który podpisał Traktat Lizboński. Byłaby to pewna logika: niech przyjdzie jak najwięcej ludzi, nie jest ważne jakie będą mieli poglądy. My będziemy chodzić w glorii tych, którzy zorganizowali największą patriotyczną manifestację w Polsce!

Druga możliwość polega na poskładaniu w logiczną całość faktów, a mianowicie usunięcia z Komitetu Poparcia Janusza Korwin-Mikkego po to, aby zastąpić go Tomaszem Sakiewiczem. Wracam teraz do hipotezy, że „maszerująca prawica” ma szansę stać się alternatywą dla oligarchii PiS-PO, a szczególnie zaś dla PiS, próbującego zawłaszczyć i zmonopolizować hasła patriotyczne. W Polsce zostały tylko trzy środowiska, które twardo i bez wahania oświadczają, że nie interesuje je pisowski model „prawicowości”, czyli połączenia haseł patriotyczno-smoleńskich, rusofobicznych i demagogii socjalnej. Te trzy środowiska to tygodnik „Myśl Polska”, Klub Zachowawczo-Monarchistyczny (wraz z portalem konserwatyzm.pl) i Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego. „Myśl Polska” i jej redaktor naczelny Jan Engelgard do Komitetu nie zostali (na ile się orientuję) zaproszeni; Janusz Korwin-Mikke został wyproszony, a ja (a tym samym i KZ-M) wypisałem się w proteście przeciwko przyjęciu red. Sakiewicza. Prywatnie do Pana Redaktora nic nie mam, ale pomiędzy naszymi poglądami jest przepaść i nie mam wielkiej ochoty wspólnie z nim firmować tej samej imprezy.

Reasumując, obawiam się, że zmiany kadrowe w Komitecie Poparcia Marszu Niepodległości można chyba interpretować jako wyraz decyzji o przyjęciu pewnej strategii politycznej, polegającej na rezygnacji z własnej podmiotowości i doszlusowaniu polskich narodowców do obozu „prawdziwych patriotów”, czyli akceptacji nurzania się w smoleńskich oparach, jako rzekomo „patriotycznych”. Pisząc o sanacyjnym Obozie Zjednoczenia Narodowego (OZON) Stanisław Cat-Mackiewicz napisał, że „przy dźwiękach Pierwszej Brygady odczytywano wersety z Dmowskiego”. Historia się odwróciła: teraz przy dźwiękach Hymnu Młodych Obozu Wielkiej Polski będą odczytywane wersety z Raportu Smoleńskiego Antoniego Macierewicza.

W tych okolicznościach na Marsz Niepodległości, urządzany przez polskich narodowców, oczywiście nie wybiorę się. Nie tylko dlatego, że nie przepadam za manifestacjami ulicznymi, lecz także dlatego, że sam pomysł tej imprezy jest taki, że przestaje mi się podobać. Z linią polityczną ruchu narodowego w epoce Romana Giertycha często się nie zgadzałem, ale miałem poczucie, że wiele nas łączy odnośnie celów. O obecnym ruchu narodowym, czyli „narodowcach maszerujących” tego samego powiedzieć nie mogę. Nie widzę abyśmy mieli wspólne cele.

Adam Wielomski

Tekst ukazał się w tygodniku Najwyższy Czas!

Click to rate this post!
[Total: 2 Average: 1]
Facebook

0 thoughts on “Dlaczego nie wybieram się na Marsz Niepodległości?”

  1. Oj, Adam, Adam. Tyle sie w sprawie dzieje, a Ty takie nieaktualne teksty wrzycasz? Dziś jest afera z Kukizem.

  2. A ja idę, bo liczę na to, że będzie taki dym jak w zeszłym roku, a więc ubaw po pachy. Moim zdaniem p. Wielomski postępuje nierozsądnie obrażając się o coś na jakieś tam środowiska. Ja mam w poważaniu tzw. środowiska i na miejscu p. Wielomskiego (i JKM-a, skoro już przy mowa) zwyczajnie poszedłym na ten marsz prywatnie, jako szeregowy uczestnik, gdybym rzeczywiście miał ochotę brać w nim udział. I co, łyse pały zabroniłyby mi?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.