„Druga ojczyzna. Imigranci w społeczeństwie otwartym”. Recenzja książki

Paul Scheffer, Druga ojczyzna. Imigranci w społeczeństwie otwartym, tłum. Ewa Jusewicz-Kalter, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2010, ss. 608

            Książka pt. „Druga ojczyzna. Imigranci w społeczeństwie otwartym” autorstwa Paula Scheffera – filozofa, profesora urbanistyki na Uniwersytecie Amsterdamskim, korespondenta prasowego w Warszawie, Paryżu, współpracownika m.in. „Die Zeit”, „Le Monde des Débats”, „Politiken”, z serii wydawniczej „MikrokosmosMakrokosmos literatura faktu” to obszerna, wartościowa i bez wątpienia godna uwagi propozycja Wydawnictwa Czarne. Zawiera bowiem znakomitą analizę społeczeństwa holenderskiego – choć właściwie nie tylko – i pozbawia złudzeń co do świetności Europy.

            W ramach dziewięciu rozdziałów zatytułowanych kolejno: „Z walizką w ręce”, „Świat w mieście”, „Wielka wędrówka ludów”, „Holandia krajem unikania”, „Europejskie kontrasty”, „Sztuka kosmopolityzmu”, „Powtórne odkrycie Ameryki”, „Podzielony świat islamu”, „Konstytucyjna zasada równouprawnienia”, autor zaprezentował zagrożenia i wyzwania towarzyszące problemowi migracji, bezwzględnie obnażając przy tym słabości w zakresie polityki społecznej m.in Holandii, Francji. Precyzyjnie wskazał na problemy, które w przeszłości zostały niesłusznie przemilczane, a których negatywne skutki odczuwają całe społeczeństwa współcześnie. Odsłonił także dylematy będące rozwinięciem konstatacji, że: „Krajanie na obczyźnie, ale równocześnie ludzie obcy we własnym kraju. To właśnie niepewność, o której będzie tu mowa. Konsternacja, która przejawia się łagodnie lecz ma również ostre kanty. Za tym serdecznym powitaniem, wypowiedzianym w obcym kraju, kryje się ziemia niczyja, poczucie, że człowiek właściwie nigdzie nie jest u siebie. Pragnienie bycia dumnym z tego, co w zasadzie zna się jedynie ze słyszenia, gdyż nie można być dumnym z miejsca, w którym się dorastało”[1].

            Charakterystyka procesów migracyjnych na przestrzeni dziejów została przedstawiona na łamach publikacji w kontekście „tolerancji pod presją” oraz „konserwatyzmu imigrantów”, dzięki czemu jawi się ona jako niesłychanie ciekawe ujęcie. Wartościowa poznawczo jest komparatystyka starej i nowej imigracji, przy czym P. Scheffer uzasadnił dlaczego islam nie stanowi obecnie zagrożenia dla Europy. W świetle omówionego dramatu multikulturowego cenne zdają się wskazania dotyczące wykształcenia umiejętności oglądu problemów w niego wpisanych z różnych – obrazowo zarysowanych przez autora – perspektyw. Szczególnie cenne są uwagi na temat konsekwencji nierzadko bagatelizowanych aspektów bezpieczeństwa społecznego migrantów, a także potrzeby autoanalizy w łonie europejskich społeczeństw.

            Ze względu na poruszone problemy z zakresu postrzegania „świata w mieście”, zwłaszcza kwestii gettoizacji przestrzeni miejskiej, publikacja zainteresuje Czytelnika poszukującego informacji o ważnym, ale i modnym ostatnio zagadnieniu kształtowania bezpiecznej przestrzeni w ramach społeczności lokalnych. P . Scheffer bardzo dokładnie mówił znaczenie gated communities w obliczu trendu odgraniczania się przestrzennego, będącego niejako następstwem migracji.Nie do przecenienia jest zaproponowany przez autora katalog determinant jakości życia oraz przegląd dylematów odznaczających wszelkie formy emancypacji. Interesujące są postulaty dotyczące zwalczania uprzednio wyodrębnionych zagrożeń wpisanych w istotę współczesnych miast – konglomeratów społeczności, w tym na uwagę zasługuje podkreślenie potencjału towarzyszącego tym, posiadającym miano kreatywnych. P. Scheffer zwrócił również uwagę na bardzo często pomijany w literaturze przedmiotu aspekt tworzenia getta, mianowicie – stan ducha, np. w odniesieniu do wzorców interakcji społecznej.

            Autor jawi się zatem czytelnikowi jako baczny obserwator społeczeństwa otwartego. Precyzyjnie wyeksponował bowiem jego słabości, koncentrując się na procesach, na które współcześni mieszkańcy wspólnot lokalnych posiadają jeszcze na tyle silny wpływ, aby zapobiec ich negatywnym konsekwencjom. Przywołał przy tym oraz uzasadnił często kontrowersyjne, lecz warte rozważenia apele dotyczące m.in. „zmiany koloru społeczeństwa” i jego starzenia czy potrzeby stymulacji imigracji zarobkowej. Wymowne wizje, jakie zaprezentował mogą, ale nie muszą się ziścić. Wiele zależy bowiem od działań Czytelnika będącego potencjalnym migrantem oraz istotnym ośrodkiem decyzyjnym w swojej społeczności lokalnej.

„Druga ojczyzna. Imigranci w społeczeństwie otwartym” autorstwa P. Scheffera to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy spotkali lub spodziewają się spotkać na swojej drodze imigranta, a także rozważają emigrację. Warto polecić ją również osobom zainteresowanym kształtowaniem bezpiecznej przestrzeni lokalnej, ponieważ zawiera zestaw propozycji stworzenia oraz wykorzystania instrumentów istotnych dla przeciwdziałania oraz zwalczania zagrożeń, z jakimi borykają się mieszkańcy współczesnych miast.

 

 Joanna Rak

Książkę można zakupić na stronie Wydawnictwa Czarne: http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/druga-ojczyzna
a.me.


[1] P. Scheffer, Druga ojczyzna. Imigranci w społeczeństwie otwartym, tłum. E. Jusewicz-Kalter, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2010, s. 12.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “„Druga ojczyzna. Imigranci w społeczeństwie otwartym”. Recenzja książki”

  1. Myślę, że mimo wszystko łatwiej bedzie byc chrześcijaninem w zislamizowanej Europie niż w Europie w pełni zjednoczonej i inwigilowanej przez brukselskiego Wielkiego Brata (Fartuszkowego…).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.