„Dziennik Mistrza i Małgorzaty. Michaił i Jelena Bułhakowowie”. Recenzja książki

Wiktor Łosiew, Dziennik Mistrza i Małgorzaty. Michaił i Jelena Bułhakowowie, tłum. Margarita Bartosik, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2013, ss. 688

            „Dziennik Mistrza i Małgorzaty. Michaił i Jelena Bułhakowowie” to solidnie i pięknie wydany tom, który zachwyci nie tylko wielbicieli prozy Michaiła Bułhakowa. Zawiera on treść skonfiskowanego przez bezpiekę dziennika pisarza pod tytułem „Pod butem”, sporządzone na jego prośbę codzienne zapiski żony, listy do rządzących, przyjaciół oraz rodziny, teksty oświadczeń, stenogramy, fotografie, między innymi sutereny Mistrza i Małgorzaty, maszynopisów, rysunki na przykład J.P. Annienkowa, co czyni go skarbnicą wiedzy o życiu jednego z najwybitniejszych twórców XX wieku. Stanowi przy tym świadectwo funkcjonowania wśród donosicieli i agentów GPU, w atmosferze zaszczucia i nieustającej udręce, człowieka, który faktycznie był prawy i porządny, a nie był „porządnym obywatelem radzieckim”.

            Michaił Bułhakow był jednym z tych, którzy obrali trudną oraz niebezpieczną, ale godną drogę przez życie. Odznaczała go umiejętność dostrzegania istoty rzeczy, a więc tego, co ważne i warte poświęcenia, doskonale był w stanie również przewidywać przyszłość, choć nie wykorzystywał tej predyspozycji co osiągania celów partykularnych. Świetnie znał się też na ludziach, wręcz przenikał ich duszę. Codziennie odnajdował Boga, choć stykał się z dziełami szatana. Jego żywot przeniknięty był pragnieniem służenia ojczyźnie. Odbiciem cech tych są pozostałe po pisarzu dzieła, do których interpretacji cudowną i nieoceniona pomocą będzie doskonały wstęp autorstwa Wiktora Łosiewa. Rzuca on nowe światło między innymi na zmagania Michaiła Bułhakowa z Józefem Stalinem lub Józefa Stalina z Michaiłem Bułhakowem.

            Dzienniki i listy, między innymi do matki wybitnego prozaika odzwierciedlają stany jego duszy i sytuację rodzinną w różnych momentach życia. Dotyczą spraw osobistych, publicznych, błahych i ważnych, duchowych oraz tych najbardziej prozaicznych, na przykład: „Trzeba nie tyle pracować, ile zaharowywać się na śmieć. Od rana do nocy, i tak każdego dnia bez ustanku”. Bardzo dobrze oddają one ówczesne realia, w jakich tworzył i jakie zdeterminowały go jako artystę oraz człowieka: „Marzę o jednym: przetrwa jakoś zimę, przeżyć grudzień, który będzie chyba najcięższym miesiącem”. Są opisem trudów, wyrzeczeń i dążenia do osiągnięcia fizycznej możliwości pisania, o którym marzenie od zawsze w pisarzu tkwiło. Pełne zachwycających i dających do myślenia konstatacji w urzekającej czytelnika formie: „Pomijając moje wyimaginowane i realne fobie, muszę przyznać, że mam teraz tylko jeden poważny problem…”.

            Z listów i dzienników wyłania się również Michaił Bułhakow jako komentator aktualnych wydarzeń społecznych – narzekający na spadek wartości pieniądza, porównujący cenę białego i czarnego chleba, szukający odpowiedzi na pytanie o znaczenie stroju i wyglądu człowieka w ówczesnej Moskwie i politycznych, w ramach których daje wyraz swojego zainteresowania polityką wewnętrzną i zagraniczną oraz przemianami zachodzącymi w innych państwach, zarysowuje „polityczny horyzont”, rozważa czy nadejdzie decydująca konfrontacja na linii komunizm-faszyzm. Na przykład o Niemczech pisał tak: „W Niemczech zamiast oczekiwanej rewolucji komunistycznej wyszedł wyraźny i powszechny faszyzm. Gabinet Stresemanna podał się do dymisji, formowany jest gabinet fachowców. Ruchem faszystowskim kierują Kahr, grający role dyktatora, oraz Hitler, formujący jakiś Sojusz. Wszystko to w Bawarii, z której prawdopodobnie może wyłonić się pewnego dnia kajzer”. Ciekawe są także jego spostrzeżenia dotyczące sytuacji w Bułgarii i pogłębione analizy społeczno-polityczne, wzbogacone o własne obserwacje, tej szarej i kolorowej moskiewskiej rzeczywistości.

            Najbardziej fascynujące są jednak zwierzenia odkrywające stany duszy Michaiła Bułhakowa i jego żony, świetnie oddają one między innymi to, w jaki sposób i w jakim kierunku ewoluowały ich marzenia. Pięknie pisze prozaik zwłaszcza o miłości z której narodziły się uczucia, które uwięził w swej najbardziej znanej powieści pod tytułem „Mistrz i Małgorzata”. Uważny czytelnik dostrzeże wiele zależności pomiędzy ich historiami, a z uwagi na formę książki ich odkrywanie będzie dla niego prawdziwą frajdą.

            „Dziennik Mistrza i Małgorzaty. Michaił i Jelena Bułhakowowie” to poruszająca opowieść o zmaganiu nie tylko w własną fizycznością i o poznawaniu własnej duszy, ale i z rzeczywistością społeczno-polityczną. Pozwala uzmysłowić sobie jakim był jeden z najwybitniejszych pisarzy XX wieku, co go inspirowało, a co podcinało mu skrzydła, zrozumieć znaczenie przełomowych wydarzeń w życiu w szerszym kontekście, pojąć jak i dlaczego postrzegał konkretne wydarzenia kulturowe i dowiedzieć się na czym polegała głębia jego wiary w Boga. Dla współczesnego czytelnika stanowi on nieocenione i z pewnością najlepsze z zachowanych, źródło informacji o samym Michaile Bułhakowie i jego twórczości. Zdecydowanie godna polecenia książka nie tylko tym, których wybitne dzieło „Mistrz i Małgorzata” zachwyciło, ale i tym, których pasjonuje literatura i historia XX wieku, a którzy poszukują nowych, świeżych na nią spojrzeń spisanych przy użyciu mistrzowskiej formy.

Krzysztof Wróblewski

Książka jest dostępna na stronie Warszawskiego Wydawnictwa Literackiego MUZA SA:
http://www.muza.com.pl/?module=okladki&id=42337

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.