Europejski rząd Mołdawii

Na czele nowego-starego rządy stanął Iurie Leanca, wicepremier ds. integracji europejskiej i minister spraw zagranicznych w poprzednim rządzie Wlada Filata. Formowanie koalicji odbywało się pod silną presją Komisji Europejskiej, która zagroziła zawieszeniem rozmów na temat podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE oraz umowy o ruchu bezwizowym, co planowane jest na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie pod koniec roku. W tej sytuacji zdezintegrowana w lutym koalicja Partii Liberalno-Demokratycznej (Leanca i Filata), socjalliberalnej Partii Demokratycznej i jednego z odłamów chadeckej Partii Liberalnej porozumiała się uzyskując 53 głosy w 101-osobowym Parlamencie. Nową umowę podpisano rano 30 maja. Jej podstawą ma być „utrzymanie Mołdawii na drodze europejskiej integracji i kontynuowanie reform rozpoczętych przez rząd Filata”.

Koalicji udało się pozyskać dodatkowo nawet 5 głosów deputowanych niezależnych, dzięki czemu rząd uzyskał wotum zaufania, a pracami Parlamentu w miejsce Mariana Lupu – pokieruje inny demokrata, Igor Corman. Opozycyjni komuniści starali się wykorzystać wszystkie możliwości formalne, z filibustierką włącznie, byle tylko przeciągnąć debatę na temat powołania rządu poza północ, tym samym przekraczając ustawowe terminy. Jednak po 9 godzinach obrad pro-europejska koalicja przeforsowała ostatecznie swoich kandydatów, choć komuniści zarzucili liberałom złamanie tajności głosowania i zapowiedzieli skargę do Trybunału Konstytucyjnego.

Mimo doraźnego sukcesu – ani sposób, ani okoliczności powołania rządu i pozostania u władzy nie mogą napawać mołdawskich liberałów optymizmem. Przeciwnie. Rzucenie na jedną kartę wiary, że poprawę nastrojów społecznych przyniesienie zacieśnienie PR-owskich więzów z UE wydaje się utopijne. W kraju narastają bowiem nastroje sprzyjające integracji raczej eurazjatyckiej, a komuniści skutecznie punktują błędy polityki społeczno-gospodarczej i zagranicznej koalicji europejskiej. Mecz między tymi sprzecznymi postawami nie został więc bynajmniej rozstrzygnięty, a jedynie wkroczył w kolejną rundę.

Konrad Rękas

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *