Europrzekręty

 ,,To skok na kasę ludzi związanych z Platformą Obywatelską. To Drzewiecki rozpisywał kontrakty a potem zatrudniali swoich’’ – grzmi poseł PiS. Czy ma rację? Było przecież tyle kontrowersji wokół całej imprezy aż pewne skojarzenia muszą się same nasuwać. Stadion Narodowy nie oddano w terminie (pierwotny termin minął 22 lipca zeszłego roku), były komplikacje z rozegraniem meczu otwarcia (i pewnie mecz z Portugalią by się nie odbył jeżeli nie wymogi UEFA by Stadion przeszedł przed Euro test), mieliśmy do czynienia z mnóstwem fuszerek (czy w planach było, że dach nie będzie się w niskich temperaturach zamykał?). Dochodzą też ogromne koszty związane z budową (kiedyś pan Janusz Korwin Mikke pisał o horrendalnych wydatkach na tzw. ,,palowanie’’ terenu pod stadion) no i skandal związany z wielotysięcznymi premiami (o które, nie wiadomo dlaczego, wbrew wszystkiemu oskarża się panią Muchę). Nie znam się na prawie pracy ale wydaje mi się, że w umowie muszą być zawarte jakieś aneksy dotyczące nie oddania w terminie czy złego wykonania. A może tego elementu w umowach panów z Narodowego Centrum Sportu po prostu nie było i dlatego są tajne? A przecież to wszystko nie dotyczy tylko Stadionu Narodowego…

A swoją drogą ciekawe co się dzieje z Rafałem Kaplerem? Czy po Euro jest on bogatszy o ponad 200 tysięcy złotych? Na tyle bowiem – jeśli się nie mylę – opiewała jego druga część premii jaką miał dostać jako szef Narodowego Centrum Sportu. Miał ją otrzymać po tym jak zostaną na Narodowym rozegrane mecze Euro. Euro się skończyło a o Kaplerze jeszcze nie słyszałem. Czy dostał premię? W czasie Euro, po pierwszym meczu, pojawiły się głosy, że dach Stadionu Narodowego przecieka. Jeżeli była to prawda – jak to się ma do drugiej części kontraktu pana Kaplera? Czy Rafał Kapler miał w kontrakcie zapisaną drugą część premii bez względu na usterki, na to co się stanie ze Stadionem, byleby odbyły się mecze, czy też przeciekający dach znów się stanie powodem wstrzymania jak to było z pierwszą częścią premii? Pytam ponieważ zastanawiające jest milczenie mediów w tej sprawie odwrotnie proporcjonalnie do zainteresowania premią pana Kaplera gdy żegnał się on z posadą szefa NCS. Oczywiście temu wszystkiemu nie jest winien Rafał Kapler i niesprawiedliwie stał się ofiarą nagonki większości mediów. Dali mu taki kontrakt to podpisał. Pewnie się z niego nawet wywiązał. Winni raczej powinni być ci, którzy taki kontrakt mu przedstawili.

Patryk Pietrasik

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.