Gratulacje dla posła Jana Filipa Libickiego

Drogi Filipie,

Z prawdziwą radością przyjąłem informację, że zdecydowałeś się opuścić szeregi partii i klubu parlamentarnego Polska Jest Najważniejsza (PJN).

Nie ukrywam, że od samego początku formułowałem poważne zastrzeżenia wobec PJN, która to partia powstała jako pomysł na rodzaj „PiS bez Kaczyńskiego”, dlatego wielu jej czołowych parlamentarzystów – z naszą „ulubioną” posłanką Elżbietą Jakubiak na czele – próbowało ścigać się z Jarosławem Kaczyńskim kto lepiej zrealizuje „testament Lecha Kaczyńskiego”.

Taka formacja „prawicowa” nigdy nie interesowała ani mnie, ani Ciebie. Obydwaj wiemy, że nie ma niczego takiego jak „testament Lecha Kaczyńskiego”, wyjąwszy romantyczno-insurekcyjne mrzonki, podrygiwania i wymachiwanie szabelką na złość władzom Rosji, połączone z nieprawdopodobną służalczością wobec amerykańskich neokonów. Myśl Lecha Kaczyńskiego była zawsze wpisana w tradycję lewicy niepodległościowej i nie miała nic wspólnego ani z prawicą, ani z katolicyzmem, ani – tym bardziej – z Kontrrewolucją. Był to niepodległościowy socjalizm.

Dojście do władzy w PJN Pawła Kowala uczyniło spór o „testament” dosłownie groteskowym. Odnoszę wrażenie, że Paweł Kowal jest bardziej „pismacki” niż sam Jarosław Kaczyński. Co więcej, wypchnięty z PiS – z powodów walk frakcyjnych i personalnych – Kowal wydaje się nie marzyć o niczym innym jak o powrocie pod skrzydła Nieomylnego Prezesa. Wybór tego człowieka na przewodniczącego partii świadczy, że w PJN kierunek ten uzyskał większość.

Ani mnie, ani Ciebie Filipie podobna kapitulacja i powrót na klęczkach do PiS nie interesuje. Byłem pewien, że nie zaakceptujesz tej kapitulacji, lecz będziesz w górę wznosił sztandar katolickiej Kontrrewolucji, działając tak, jakie są realne możliwości polityczne, czy to samodzielnie, czy pod sztandarami innego klubu sejmowego, w którym będziesz mógł zachować własne (czyli nasze) poglądy.

Drogi Filipie, niech Bóg Cię błogosławi na drodze politycznej poza niepodległościową lewicą, której ostatnim instytucjonalnym wyrazem jest PiS.

Prof. Adam Wielomski

Redaktor Naczelny Konserwatyzm.pl

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Gratulacje dla posła Jana Filipa Libickiego”

  1. Myślę, że wyrażę tu nie tylko swoje własne zdanie, ale też pogląd władz mojej partii – chętnie widzielibyśmy Pana Posła w szeregach Nowej Prawicy.

  2. Tak to rzeczywiście dobra wiadomość. Też mam nadzieję, że Pan Poseł trafi w szeregi Nowej Prawicy, a nie pod skrzydła katechona Tuska:)

  3. Wiernopoddańczość profesora wobec magistra? Coś w tym musi być. Z pewnością jakiś wspólny interesik do ugrania-może z PO…

  4. Ech liberały, działania Filipa Libickiego mają swoje źródło w usunięciu przez Kaczyńskiego z list wyborczych jego ojca, co było punktem przełomowym jakiejś niechęci między nimi. PJN na samodzielne wejście do Sejmu szans nie ma. Cóż to za bohaterski czyn ucieczka z tonącego okrętu? Rzeczywiście Panie Wielomski, Dalecki i spółka – jest czego gratulować! Libicki, zapewne słusznie, zauważa, że obecny PJN może chcieć wrócić do PiS, a dla niego, skonfliktowanego osobiście miejsca tam raczej nie będzie. Myślę, że F. Libicki przyjąłby chętnie dobre miejsce na liście PO do Sejmu, ciekawe tylko czy mu takowe zaoferują. Nowa prawica – cóż za określenie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.