GW o demoliberalnych fałszerstwach propagandowych

Rzadko zdarza się nam pochwalić „GW”. Tym razem nie mamy wyjścia. Oto czytamy słowa prawdy o medialnych przekazie rewolty syryjskiej:

14 lipca „NYT” pisze zdanie niebywałe: „Choć nie wiadomo dokładnie, co naprawdę stało się w Tremseh, dowody zdają się świadczyć na rzecz wersji podawanej przez rząd syryjski”. Z jednym bodajże wyjątkiem wszyscy zabici – kilkadziesiąt osób – to mężczyźni w wieku 19-36 lat i „wydaje się, że większość zginęła w walce”. Wszystko wskazuje na to, że wojska rządowe rozbiły w Tremseh bazę powstańczej Syryjskiej Wolnej Armii, uzbrajanej przez Arabię Saudyjską i Katar z pomocą USA.

(…)

Główni aktorzy syryjskiej opozycji cytowani w mediach to emigranci, finansowani przez rząd USA odkąd George. W. Bush przeznaczył fundusze na ten cel. Wzywają oni do obalenia Baszara al-Asada tak, jak obalono Muammara Kaddafiego: z pomocą z zewnątrz. Nie chcą słyszeć o rozmowach pokojowych, kompromisie, o podziale władzy.

(…)

Zagraniczni dziennikarze nie dostrzegają bardziej subtelnej gry drugiej strony, bo sercem są po stronie słabszego – czyli opozycji. Ustalił się dogmat: Asad jest krwawym dyktatorem, zatem jest zły, więc nie można mu wierzyć, bo dyktatorzy kłamią…

Przyjęcie tej narracji prowadzi do takich wpadek, jak zilustrowanie przez BBC majowej masakry w Hauli zdjęciem z ekshumacji w Iraku z 2003 r., które stacja dostała od anonimowego syryjskiego działacza.

Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,12155516,Obiektywizm_mediow_polegl_na_wojnie_w_Syrii.html#ixzz214G10PqN

Komentarz: Autentycznie polecamy do przeczytania cały tekst. Artykuł jest obiektywny, rzetelny i pokazujący, że antyasadowe relacje o rewolcie w Syrii to amerykańska propaganda. [aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “GW o demoliberalnych fałszerstwach propagandowych”

  1. Osobom niezorientowanym należy przypomnieć, że prezydentem USA jest Barak Obama z partii demokratycznej i ma on poparcie w wyborach ze strony autora niniejszego newsa. W ciągu jednej niepełnej kadencji Obamy demokratyzowano tyle krajów, co za poprzednika w ciągu dwóch.

  2. Warto też zaznaczyć, że cała ta „arabska wiosna” niesie ze sobą ogromne zagrożenie dla naszych chrześcijańskich braci na bliskim wschodzie. W Syrii już tam gdzie kontrolę przejęli rebelianci dochodzi do ataków na chrześcijan, jak w mieście Hims. Wszystkie te straszliwie „mordercze” reżimy były o wiele lepszą alternatywą dla „demokracji” islamskiej…

  3. To jest agresja na niezawisle panstwo, jak w 1939 roku na Polske.I staja za tym ci sami, co w 1939 roku, tylko „inaczej”.

  4. GW chce sie uwiarygodnic, pytanie po co? Moim zdanie po to, by uwierzono w to, co niebawem opublikuje, tzn. informacje o uzyciu broni chemicznej przez Asada. Przemawia za tym nastepujący cytat: „…Wciąż nie wydaje się, by interwencja obcych wojsk była blisko. Widać masakry to za mało. Sytuacja uległaby zmianie, gdyby Asad zrobił coś naprawdę potwornego, np. użył broni chemicznej…”. Natomiast poza mainstreamem pojawiaja sie informacje o planowaniu uzycia broni chemicznej przez rebeliantów: http://xportal.pl/?p=5224 , i cytat z tamtego artykułu: „…Źródła w Waszyngtonie, stolicach europejskich i Izraelu mówią, że w przypadku takiego rozwoju wydarzeń, prezydent Barack Obama nie będzie mógł dłużej uchylać się od interwencji wojskowej przeciwko władzom w Syrii, w celu ograniczenia rozmiarów katastrofy humanitarnej. …”

  5. @Antoine Ratnik: Izrael ma do Assada podejscie w stylu „i chciałabym i boje sie”. Z jednej strony, obawia sie go jako sojusznika Iranu, z drugiej jednak Assad jest biczem na islamskich fundamentalistów sunnickich. Jednakowoż, na obecnym etapie, to własnie Izrael jest zainteresowany upadkiem Assada, a to z nastepujacych powodów: 1/ Upadek Assada to prawdopodobnie koniec z rosyjska obecnoscia w bazie w Syrii, a wiec także: 2/ Ogranicznie mozliwosci interwencji rosyjskich wojsk lądowych w przypadku izraelskiej agresji na Iran.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.