Idee teologiczno-polityczne francuskiego duchowieństwa ultramontańskiego w czasie pontyfikatu Piusa IX (1846-1878)

I. Źródła i główne postacie francuskiego ultramontanizmu

1. Narastanie tendencji papalistycznych w epoce Piusa IX

Skłonność do traktowania papieża jako nieomylnego naczelnika Kościoła notujemy od stuleci. Jednak aż do XIX wieku ruch ultramontański był jedną z grup dyskutujących o modelu eklezjologicznym, obok koncyliarystów i zwolenników etatyzmu, czyli oparcia chrześcijaństwa o ścisły sojusz z państwem, nawet kosztem instytucjonalnej niezależności Kościoła. Aż do XIX stulecia w dyskusjach tych udział brali głównie kanoniści oraz ci duchowni, którzy byli stroną wewnątrzkościelnych sporów. Laikat był tymi debatami mało zainteresowany, a sami biskupi byli mocno podzieleni w tej kwestii. Na ostatnim soborze ekumenicznym, jakim dla katolików połowy XIX wieku był Sobór Trydencki (1545-1563), o władzy pontyfikalnej namiętnie dyskutowano, ale występowanie rozmaitych kierunków uniemożliwiło zajęcie jakiegokolwiek spójnego i wspólnego stanowiska ojców soborowych. Ostatecznie dyskusję nad ewentualnym uznaniem papieskiej nieomylności i absolutnego prymatu przerwano, choć Trydent znacząco powiększył pontyfikalne kompetencje. 

Francja przez całe stulecia sprzeciwiała się postulatom ultramontańskim. W wyniku Konkordatu Bolońskiego (1516) Król Francji faktycznie wymusił na papieżu prawo do mianowania biskupów, co doprowadziło do faworyzowania zwolenników podporządkowania Kościoła monarchii (gallikanizm), acz aż do 1789 roku starannie baczono, aby nie doprowadzić do schizmy na wzór angielski. Wykonując polecenia monarsze na Soborze Trydenckim francuscy biskupi sprzeciwiają się zdefiniowaniu papieskiego prymatu, parokrotnie omal nie zrywając przy tym obrad soboru. Pod wypływem doświadczeń wojen religijnych i antykrólewskich proklamacji Rzymu w XVII wieku tendencje gallikańskie narastały i Kościół francuski politycznie oraz dyscyplinarnie został podporządkowany monarchom. Uwieńczeniem tego procesu etatyzacji była słynna Deklaracja kleru (1682), która formalnie w kwestiach dyscyplinarnych podporządkowywała francuskie duchowieństwo królowi. Autorytetem i piewcą gallikanizmu był wielki teolog i polemista eklezjalno-polityczny XVII wieku Jacques Bossuet. 

Doświadczenia Rewolucji Francuskiej i kolejnych rewolucji z 1830 i 1848 roku spowodowały odrodzenie się francuskiego ultramontanizmu, szczególnie za pontyfikatu Piusa IX (1846-1878), gdy nurt ten we Francji rozwijał się niezwykle żywiołowo, obficie czerpiąc tak z wcześniejszej tradycji francuskiej, jak i z zagranicznej. Impulsem dla tego ruchu była ogromna osobista popularność Ojca Świętego. Jak się wydaje, fakt osobistej charyzmy Biskupa Rzymu i jego nieustępliwość wobec rewolucjonistów miały ogromne znaczenie dla upowszechniania się koncepcji papieża jako personifikacji całego Kościoła. Naoczny świadek z tej epoki Prosper Guéranger tak opisuje ten proces:

Charakter dzisiejszej gorliwości (la piété) katolickiej wyraża się poprzez szacunek dla papieża. Oto znak łaski naszych czasów. Stąd te niezliczone pielgrzymki przedsięwzięte wyłącznie aby ‘zobaczyć papieża’, te ustawiczne inicjatywy dla obrony papieskiej domeny doczesnej, te bezustanne zbiórki pieniędzy. W tej epoce buntów przeciwko wszelkim autorytetom, Bóg najwyraźniej chciał aby najwyższa władza papieska coraz to bardziej wzrastała. (…) Lud chrześcijański chce prawdziwego Wikariusza Jezusa Chrystusa, Doktora wszystkich chrześcijan, którego orzeczenie jest wiążące, który sądzi wszystkich, a sam nie jest sądzony przez nikogo. 

Cały tekst, w PDF, jest do pobrania na stronie internetowej czasopisma “Historia i Świat” (dział artykuły):

http://www.ihism.uph.edu.pl/historia-i-swiat/numer-biezacy

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *