“Jak upadają wielcy”

Marek Sołtysik, Jak upadają wielcy, Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2012, ss. 421

            Marek Sołtysik – powieściopisarz, poeta, autor scenariuszy, malarz, grafik, krytyk sztuki, laureat licznych nagród literackich postanowił ukazać w swej najnowszej książce pod tytułem „Jak upadają wielcy” opisać upadki tych, których zwykliśmy uważać za wielkich. Rozpoczął swą opowieść o tych żyjących sto lat temu, a zakończył upadkiem dzisiejszym. Jednak to czytelnik odpowie sobie sam, po lekturze, czy znamienne dla ludzkiego upadku jest po nim podniesienie się…

            To książka pięknie wydana i bogato ilustrowana, o skutkach „bomb w damskich rękach” i charakterach mężczyzn w rozpiętych szlafrokach. O kataklizmach tragicznych w skutkach i zamachach. O fikcyjnych żonach i katastrofie smoleńskiej. O szelmostwach i sobowtórach znanych osób, na przykład Stanisława Brzozowskiego. O systemie i dobijaniu. O narzędziach i ofiarach. O mrocznych stronach nadwrażliwości i polityce owocnej w tragedie. A wszystko to jest tylko po krótce nakreślonym, fascynującym tłem dla mniej bądź bardziej znamiennych czy znaczących w historii dziejów upadków.

            Marek Sołtysik opisując upadki znanych ludzi podejmuje z czytelnikiem grę. Pisze nieraz zagadkowo, by się zastanowił i spróbował na podstawie przesłanek odgadnąć o kim mowa. Na przykład: „Uważał siebie za zawodowca. Jako zawodowcowi potrzebna mu była otoczka legendy. To był istotny element w grze między nim a odbiorca. Kiedy we wczesnej młodości stworzył dzieła będące bez wątpienia w literaturze ewenementem, legenda, która istniała, sposobem naturalnym odpadła jak forma od rzeźbiarskiego odlewu, i jej odłamki zaczęły krążyć w powietrzu. Nie znalazł się mocny, który by mógł je wyłapać. I tu rozpoczął się dramat…”. Jest przy tym mistrzem budowania napięcia. Każda opowieść o wybitnej postaci ze sfery: nauki, kultury czy polityki odsłania słabiej znane czytelnikom fakty, zaskakuje, skłania do refleksji, niesie ze sobą morał, czasem bawi i intryguje, a zawsze wciąga. Jest przy tym napisana świetnym językiem: „Kpiarz. Do końca ufający w poczucie humoru i przyzwoitość interlokutorów. Przeliczył się. Nie dostrzegł fali neo-chamstwa”. Czy czytelnik odgadnie o kim mowa?

            Jaki był najboleśniejszy upadek w historii krakowskiego „Dziennika Polskiego”? Jakie konsekwencje niesie ze sobą aura dojmująca? Kto był zbyt soczysty by zostać kimś? Kto i do czego się nie nadawał? Jak upadał Jan Kasprowicz? Czym jego upadek różnił się od tego Kornela Makuszyńskiego? Kto i dlaczego inspirował Stefana Żeromskiego? Czemu pisanie o pewnych ludziach niesie ze sobą strach? Jak skutecznie dorabiać ideologię? Na czym polega próba wierności? Dlaczego upadek Stanisława Mikke był najboleśniejszym i najdotkliwszym w skutkach w dziejach upadków? Na te i wiele innych pytań, czytelnik znajdzie odpowiedzi w rewelacyjnej książce pod tytułem „Jak upadają wielcy”. Zachwyci ona wszystkich, którzy lubią dać się uwieść narratorowi dobrej powieści i wciągnąć w wir jestestw jej bohaterów. To naprawdę świetna powieść o wciągającej fabule, czyli o wszystkim, co determinuje upadek, z upadkiem się wiąże, jemu zapobiega i go wieńczy. Zdecydowanie godna polecenia!

Krzysztof Wróblewski

Książka jest dostępna na stronie Oficyny Wydawniczej RYTM: http://www.wydawnictworytm.pl/index.php?s=karta&id=528

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *