Jamał II

Niedawna wypowiedź Prezydenta Rosji Władimira Putina o konieczności zbudowania rurociągu Jamał II, przebiegającego przez Polskę na Słowację i Węgry, wzbudziła w naszym kraju ożywioną dyskusję. Będę ją obserwował z dużą uwagą, traktując jako rodzaj testu na zdrowy rozsądek polskich elit politycznych.

Rozważając sprawę “suwerenności” gazowej i roponośnej Polski, a także kwestie dywersyfikacji dostaw surowców, zauważyć można nieprawdopodobne upolitycznienie i zmitologizowanie tych problemów w naszym kraju. Wynika to z historycznych doświadczeń, na podstawie których rozmnożyły się nad Wisłą rozliczne fobie antyrosyjskie. W naszej polityce, publicystyce, a nawet w nauce, Rosja często nie jest traktowana jako normalny kraj, państwo z którym raz można mieć interesy wspólne, a kiedy indziej rozbieżne. Przeciwnie, Rosja widziana jest jako jakiś diabelski kraj zła, centrum światowej gangreny. W mediach i lewicowych i “prawicowych” zarzuca się Putinowi łamanie zasad demokracji i praw człowieka. Media “niepodległościowe” widzą w Prezydencie Rosji wyłącznie “oficera KGB”, zupełnie nie dostrzegając, że świat zmienił się na tyle, że trudno dziś uważać za komunistę kogoś, kto jawnie dokonuje restauracji przedrewolucyjnej tradycji prawosławno-imperialnej. Sprawa Pussy Riot jest tu szczególnie bulwersująca, gdy mogliśmy obserwować “prawicowych” polityków i dziennikarzy zdolnych do poparcia najbardziej nawet lewackiej i antyklerykalnej linii, byle tylko dopiec “niedemokratycznej Rosji Putina”.

Jednym z elementów tej groteskowej wizji Rosji jest sprawa dostaw gazu i rurociągów. W ślepej nienawiści do Moskwy mało kto jeszcze dziś zdaje sobie sprawę, że rosyjska polityka gazowo-rurociągowa nigdy nie była skierowana przeciwko Polsce. Rurociąg Północny nie był wymierzony w nasz kraj, lecz w Białoruś i Ukrainę, ponieważ Rosjanie ustawicznie (i chyba nie bezpodstawnie) oskarżali te kraje o masowe kradzieże przesyłanego przez nie gazu ziemnego. To Polska nie zgodziła się niegdyś na zbudowanie drugiej nitki Jamału, stawiając warunek, aby szła ona przez terytorium Ukrainy. Celem tego posunięcia było wzmocnienie “suwerenności Ukrainy”. Skoro celem rosyjskiej operacji było ominięcie nieuczciwego Kijowa, to było oczywiste, że Rosjanie tej propozycji nie przyjmą. Tyle tylko, że polski rząd uważał, że koszty budowy Gazociągu Północnego będą tak duże, że wywalczy rurociąg dla Ukrainy. Rosja to za poważny kraj aby dać się tak szantażować i wyłożyła wielkie pieniądze na rurociąg biegnący przez Morze Bałtyckie. A wtedy zaczęło się w Polsce wielkie kwilenie o “czwartych rozbiorze”, “gazowym pakcie Ribbentrop-Mołotow” itd.

Jest także rzeczą interesującą, że kwiląc nad Gazociągiem Północnym nigdy nie podjęto decyzji o rozpoczęciu rozmów z Niemcami (ew. i z Rosją) o przyłączeniu się do tego projektu. Wystarczy dobudować kilkanaście kilometrów rury, aby połączyć polski system gazowy z niemieckim, zasilanym bezpośrednio z Rosji, po dnie Bałtyku. Zamiast tego przez lata forsowano jakiś szalony pomysł “dywersyfikacji” dostaw gazu. Pomysł był o tyle wariacki, że o ile dostawy gazu norweskiego rzeczywiście uniezależniłyby Polskę od gazu rosyjskiego, to wariant ten miał jeden maleńki mankament: gaz sprowadzany z Norwegii jest o 1/4 do 1/3 droższy niż gaz rosyjski. Jeśli więc go sprowadzimy – aby zapewnić krajowi “bezpieczeństwo energetyczne” – to kto go w Polsce kupi? Która firma dobrowolnie dopłaci do “bezpieczeństwa energetycznego” i będzie przepłacać? A może podatnik miałby dofinansować ten gaz tak, aby jego cena była taka jak rosyjska?

Dlaczego więc, po wybudowaniu Gazociągu Północnego, Władimir Putin zaproponował dobudowanie Jamału II? Jest to gest wskazujący na chęć poprawy stosunków Moskwy z Warszawą. Kolejny gest po wizycie w Polsce Patriarchy Cyryla i podpisaniu pamiętnego dokumentu o współpracy z abpem Michalikiem. Ale gest ten ma też tło ekonomiczne. Jest dokładną powtórką z dziejów Jamału II: rura ma przebiegać przez Polskę na południe Europy z pominięciem Ukrainy, która nadal podejrzewana jest o – nazwijmy to tak – płatniczą nierzetelność. Pamiętając przypadek, gdy kilka lat temu Rosja musiała już raz przerwać dostawy gazu na Bałkany, Putin chce wybudować biegnący tam gazociąg z pominięciem Kijowa, a to może zrobić tylko przez Polskę.

I teraz pojawia się test na dojrzałość polityczną polskich elit. Mogą, jak zawsze, zareagować w sposób emocjonalny. Już słyszymy, że “od Ruskich gazu brać nie będziemy”. Już słyszymy, że “prawdziwy polski patriota” woli siedzieć w zimie odziany w skórę z żubra niż grzać się przy “niepatriotycznym”, bo “ruskim gazie”. Głosy takie słyszymy nie tylko z szeregów PiS, gdzie żadna antyrosyjska fobia zdziwić już nikogo nie może, ale także i z PO, która okazuje się żałosnym klonem “prawdziwego patriotyzmu”. Partia rządząca, moralnie sterroryzowana przez patriotyczne slogany, zaczyna się cofać przed dobrym interesem, który służy Polsce. Powtarza się sytuacja z Powstania Styczniowego, gdy sterroryzowani moralnie – za pomocą haseł “prawdziwie patriotycznych” – Biali przyłączyli się do bezmyślnej rewolty wywołanej przez Czerwonych.

Dlaczego Jamał II jest dla Polski korzystny? Po pierwsze, dlatego, że za przesył gazu pobierane są opłaty, które wpłyną do naszego budżetu; po drugie, prowadzi to do znaczącego zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Polski. Można bowiem będzie odciąć gaz niepłacącej za niego lub podkradającej go Ukrainie, bez równoczesnego odcinania dostaw dla naszego kraju. Propozycja ta jest dla Polski korzystna, ale sytuacja zaczyna przypominać przedinsurekcyjną: czym więcej mianowany przez cara Aleksander Wielopolski zrobił dla Polaków, tym bardziej był nielubiany i niepopularny. Tutaj mamy analogię: czym więcej możemy na tej umowie z Rosją zyskać, tym bardziej projekt tej umowy będzie ostrzeliwany przez “prawdziwie patriotyczną” opozycję. A rząd Donalda Tuska będzie patrzył w słupki sondaży i zacznie się cofać. “Dla Polaków można coś zrobić, z Polakami nigdy”.

Adam Wielomski

Tekst ukazał się w tygodniku Najwyższy Czas! i na nczas.com

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Jamał II”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *