Jamał2, kaliningradzki prąd i worki ziemniaków…

Rosja wysunęła w ostatnim czasie trzy oferty wobec Polski. Oferty dotyczące energii elektrycznej, gazu oraz połączenia kolejowego tak zwanym „szerokim torem”. Pisze o tym między innymi nasz ekspert Piotr Maciążek, a z jego tekstem można zapoznać się tutaj: (http://www.defence24.pl/rosja-kusi-polske-potrojnym-tranzytem-gazu-energii-elektrycznej-oraz-koleja-szerokotorowa/).

         Trzy różne propozycję. Można się oczywiście im wszystkim przyglądać, ale ponieważ z oczywistych powodów kwestie energetyczne są kwestiami wrażliwymi – odłóżmy je w tym tekście na bok. Odłóżmy je uznając, że nie będziemy o nich w ogóle rozmawiać. Załóżmy, że z samej definicji uznajemy je za potencjalną możliwość uzależnienia energetycznego i w związku z tym ich nie rozpatrujemy. Nie rozpatrujemy oferty elektrowni w Kaliningradzie i Jamału2. Skupmy się na tej trzeciej propozycji. Na szerokim torze.

         Tutaj rodzą się dwa zasadnicze pytania. Pierwsze jest takie czy jego budowa przez Polskę może być jakimś elementem naszego uzależnienia? Moim zdaniem nie. To nie jest prąd, który można przestać przesyłać i zasiać zamęt u teoretycznie pozbawionych go odbiorców. To nie jest gaz, z którym mogłoby się wydarzyć podobnie. Tor po prostu zostanie położony i albo – z korzyścią dla handlujących – będą nim przewożone transporty albo nie. Jeśli ten transport towarów by się urwał, to rzecz jasna stratni będą kontrahenci, ale czy w związku z tym powstanie sytuacja, która mogłaby być elementem politycznego, nie merytorycznego nacisku? Moim zdaniem nie. W tym sensie szeroki tor przez Polskę warto byłoby położyć. Warto byłoby poważnie rozważyć propozycje, jakie w tej sprawię wyartykułował niedawno szef rosyjskich kolei Władimir Jakunin. Warto to zrobić, żeby Polska nie stała się specyficznym rondem, zwyczajnie objeżdżanym przez kolejowy transport towarów Rosja – Europa.

         Oczywiście można patrzeć na tę propozycję – tak jak chce Maciążek – jako na próbę „rozszczelnienia” współpracy Grupy Wyszehradzkiej. Pytanie tylko czy takim ewentualnym jej „rozszczelnieniem” nie była próbą puszenia tego toru przez Słowację? Też można było tak to traktować, a mimo to mniejsi od nas Słowacy tak tego nie potraktowali. Tak jak i Czesi – ściągający do Karlovych Varów rosyjskich inwestorów. Oni też nie traktowali tego jako „rozczelniania” stanowiska tejże Grupy wobec inwestycji rosyjskiego kapitału. Nie ma więc powodu, abyśmy mieli odmiennie traktować propozycję Władimira Jakunina. Skoro ona nas nie uzależnia, a może nam przynieść korzyści, warto ją rozważyć.

         Gdy się nad tym zastanawiałem przyszło mi do głowy takie, dość proste porównanie. Oto kontrahent, do którego nie mamy zaufania, proponuję nam trzy biznesy. Proponuje nam handel bombami atomowymi, czołgami i ziemniakami. Rozumiem, że można się obawiać atomu. Że można bać się czołgów, ale ziemniaków? Propozycję handlu ziemniakami warto przyjąć. Zwłaszcza, kiedy w tym przypadku worki ziemniaków to nie Jamał2. To nie kaliningradki prąd. Worki ziemniaków to – w tym przypadku – szeroki tor.

Wersja rosyjska

Ямал-2, Калининградское электричество и мешки картофеля…….

Вот контрагент, которому не доверяем, предлагет нам три вида бизнеса. Предлагает нам торговлю атомными бомбами, танками и картофелями. Я понимаю, что можно опасаться атома. Что можно бояться танков, но картофеля? Предложение торговли картофелями стоит принять. Особенно когда, в этом случае, мешки картофеля это не Ямал-2. Это не Калининградское электричество. Мешки картофеля – в этом случае – ширококолейный путь.

Россия выдвинула в последнее время три предложения перед Польшей. Предложения касающиеся электроэнергии, газа и железнодорожного соединения так называемого “ширококолейным путем”. Пишет об этом в том числе наш эксперт Петр Мацёнжек, а его текстом можно ознакомиться тут: (http://www.defence24.pl/rosja-kusi-polske-potrojnym-tranzytem-gazu-energii-elektrycznej-oraz-koleja-szerokotorowa/).

         Три разные предложения. Можно конечно им присматриваться, но так как из очевидных причин энергетические вопросы являются очень чувствительными – давайте отложим их в этом тексте на бок и о них не будем вообще  разговаривать. Предположим, что с самой дефиниции признаем их как потенциальную возможность энергетической зависимости и в связи с этим  их не рассматриваем. Не рассматриваем также предложения электростанции в Калининграде и Ямала-2. Давайте сосредоточимся на третьем предложении. На ширококолейном пути.

         Тут возникают два основные вопросы. Первое такое, ли его строительство через Польшу может быть каким-то элементом нашей зависимости? По-моему нет. Это не электричество, которое можно перестать посылать и посеять суматоху у теоретически лишенных его получателей. Это не  газ, с которым могло бы произойти аналогичное. Путь просто будет положен и или – с пользой для торгующих – будут им перевожены транспорты или нет. Если этот транспорт товаров бы сорвался, то ясное дело, потеряют контрагенты, но ли в связи с этим возникнет ситуация, которая могла бы быть элементом политического давления? По-моему нет. В этом смысле ширококолейный путь через Польшу стоило бы положить. Стоило бы всерьез рассмотреть предложения, какие выразил по этому вопросу недавно начальник российских железных дорог Владимир Якунин. Стоит это сделать, чтобы Польша не стала специфическими кольцом, которого объезжает железнодорожный транспорт товаров Россия – Европа.

Конечно можно рассмотреть те предложения – так как хочет Мацёнжек – как для пробы “ослабления” сотрудничества Вышеградской группы . Вопрос только ли таким возможным ее “ослаблением” не была попытка положения этого пути через Словакию? Тоже можно было так к этому относиться, и все-таки более маленькие чем мы словаки не восприняли это так. Так как и чехы – стягивающий к Карловым Варом российских инвесторов. Они тоже не восприняли это как  “ослабление” позиции той же Группы в отношении инвестиции российского капитала. Так что нет причины, чтобы мы бы иначе относились к предложению Владимира Якунина. Коль скоро она нас не ставит в зависимость, наоборот множет нам принести пользу, стоит её рассмотреть.

Когда над этим задумывался, пришло мне в голову такое, достаточно простое сравнение. Вот контрагент, которому не доверяем, предлагет нам три вида бизнеса. Предлагает нам торговлю атомными бомбами, танками и картофелями. Я понимаю, что можно опасаться атома. Что можно бояться танков, но картофеля? Предложение торговли картофелями стоит принять. Особенно когда, в этом случае, мешки картофеля это не Ямал-2. Это не Калининградское электричество. Мешки картофеля – в этом случае – ширококолейный путь.

Jan Filip Libicki

www.facebook.com/flibicki

aw

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Jamał2, kaliningradzki prąd i worki ziemniaków…”

  1. “…Tutaj rodzą się dwa zasadnicze pytania. Pierwsze jest takie czy jego budowa przez Polskę może być jakimś elementem naszego uzależnienia? Moim zdaniem nie. …” – propozycja dla PiS’u: toż to wygląda jak niemiecka, przepraszam, nazistowska, propozycja eksterytorialnej autostrady w Korytarzu!!! Nie dość, że zamach w Smoleńsku, to teraz jeszcze ta kolej! Spodziewajmy się, bracia-w-przechrztowstwie, rychłego napadu na Radiostację w Toruniu!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *