Jaworski: Michał Boni do dymisji. To kwestia wiarygodności

Politycy PO przekonują, że z przebiegu mających miejsce w minionym tygodniu spotkań z biskupami nie należy wyciągać wniosku o antykościelnym, antykatolickim nastawieniu ich ugrupowania. Akcja, którą podjął minister Michał Boni, wygląda na sprytne zagranie. Przedstawiono niby merytoryczną propozycję 0,3 odpisu podatkowego ewidentnie licząc na to, że wokół tego będzie się toczyła dyskusja.

Rzeczywisty antykościelny charakter działań rządu leży przede wszystkim w formie, a nie treści. Właściwym porządkiem w relacjach z władzami publicznymi jest Konkordat. To akt wysokiej rangi i nie można jego regulacji zastępować zwykłymi konsultacjami, jakie rząd na etapie przygotowawczym tworzenia prawa przeprowadza sobie zazwyczaj z różnymi, reprezentującymi jakiś partykularny punkt widzenia podmiotami. Stawianie w takiej pozycji Kościoła, a więc wszystkich katolików w Polsce, jest próbą umniejszenia prawnej i faktycznej pozycji.

Właściwą formą stosunków rządu z Kościołem w Polsce są negocjacje na gruncie Konkordatu, a nie przedłożenie projektu ustawy do niewiążącego zaopiniowania. Politycy PO twierdzą, że nie zamierzali występować na ścieżkę wojenną z katolikami w Polsce. O sprawie nic nie wiedziało PSL, podobnie deklaracje składa wielu polityków PO. Gdyby tak było, to Michał Boni całą akcję przeprowadził albo całkowicie samowolnie, albo skutkiem nieznajomości prawa. W obydwu wypadkach powinien zostać natychmiast odwołany.

Jeżeli odwołanie nie nastąpi, wszelkie deklaracje polityków PO raczej całkowicie stracą wiarygodność. Oczywistym się stanie, że działania podjęto jednak z premedytacją. Powtórzmy jeszcze raz: nie przez propozycję 0,3 odpisu, ale przez udawanie, że Konkordat przestał obowiązywać, a to, co obecnie oglądamy, jest wstępem do wypowiedzenia umów ze Stolicą Apostolską.

Kazimierz Jaworski
Senator RP

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.