Kaczyński opala się w Nowosybirsku

W PRLu wiele było dowcipów o Związku Sowieckim. Jeden z najbardziej znanych mówił: Pytanie: Czy to prawda że w Moskwie rozdają samochody? Odpowiedź: Tak, prawda. Tyle, że nie w Moskwie, a w Nowosybirsku, nie samochody, a rowery i nie rozdają a zabierają…

   

Dowcip ten przyszedł mi do głowy, gdy usłyszałem wiadomość z dzisiejszej konferencji prasowej PiSu. Oto bowiem Jarosław Kaczyński, wymieniając priorytety polskiej prezydencji w UE, które jego zdaniem powinniśmy przyjąć stwierdził:

   

„Chrześcijaństwo, sprawa, którą powinniśmy postawić, to jest nasz moralny obowiązek. Chrześcijanie są w XXI w. najbardziej prześladowani w dziejach”.

   

Warto przypomnieć, że  w dniu 12 maja wszyscy parlamentarzyści PiS (z wyjątkiem senatora Kazimierza Jaworskiego) wystąpili z sejmowego Zespołu, który zajmuje się tą sprawą i któremu przewodniczę. Argumentem za takim krokiem był przygotowywany przeze mnie projekt dotyczący nadawców społecznych. Ciekawe jak owe zabiegi posłów PiS w obronie chrześcijan, w Sejmie mają teraz wyglądać? Bo jeśli najlepiej broni się chrześcijan przez występowanie z ciał do tego powołanych to jak walczy się choćby o bezpieczeństwo energetyczne Polski? Pewno najlepiej przez głośny spór o nazwanie Gazoportu imieniem Lecha Kaczyńskiego. Jak walczy się o wzrost gospodarczy? Przez obronę państwowych lasów i kolei linowych. Katastrofę smoleńską zaś najlepiej wyjaśnia się przez realizację modelarskich, chłopięcych pasji Antoniego Macierewicza. Dobrze, że wbrew zapowiedziom Prezesa o Polakach, którzy w przyszłości mieli się opalać w Egipcie – oni już tam są. Bo gdyby czekali, aż Kaczyński będzie znów Premierem mogliby próbować opalać się w Nowosybirsku. Wraz z samym Prezesem.

Jan Filip Libicki

[aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Kaczyński opala się w Nowosybirsku”

  1. Tak samo, jak komisja przyjazne państwo nie zajmowała się likwidacją biurokracji, tak samo jak UOKIK nie chroni wolnego rynku, i tak samo jak stowarzyszenie Nigdy Więcej nie tropi faszyzmu, tak pański śmieszny zespół parlamentarny ostatnie co robi, to broni gdziekolwiek żyjących chrześcijan.

  2. Można by się zapytać o co chodzi panu Libickiemu. Po co te złośliwostki. Chłopięce pasje Antoniego Macierewicza, czy opalanie się w Nowosybirsku. Chyba wyrwał się jak Filip z konopi. Konserwatyzm to jest poważna sprawa, widać że nie dla takich polityków jak pan Jan Filip Libicki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.